PAP/Darek Delmanowicz

Przejedzeni kremówkami [FELIETON]

Gdy dużo słyszymy o kimś w domu, bierzemy w szkole kilka razy w roku udział w apelach i konkursach na jego temat, w kościołach jest na witrażach i w większości listów episkopatu, to gdy wyświetla nam się kolejna grafika o nim na Facebooku już w nią nie klikamy. No chyba że w obśmiewający zaobserwowane zjawiska mem…

Ale przecież tyle już o papieżu wiemy, że często czujemy znużenie powracającym w każdym czasie i w każdej formie (często nieadekwatnej) tematem papieża. Gdy w ostatnią Niedzielę Papieską podczas mszy słyszałam „Barkę”, a przy kościele stało tradycyjne stoisko z kremówkami – bo przecież po maturze Wojtyła je jadł (jak wielu maturzystów tamtych czasów) – przemknęło mi przez myśl, że „janopawłowanie” rzeczywistości zaszło za daleko. I nie będzie łatwo uratować tego świętego, ale możemy to zrobić. Wspólnie.

Więcej „rzułtego”

Mamy szczególny talent do upraszczania tego, co powinno być złożone. Jan Paweł II – filozof, duszpasterz, twórca i reprezentant ważnych kierunków w teologii, choćby teologii ciała, budowniczy mostów międzywyznaniowych, człowiek, który przyczynił się do obalenia komunizmu w Europie… stał się symbolem kremówki i „żółtej mordy”, choć młodzież ten wizerunek nazywa specjalnie „rzułtym”. Kody kulturowe są zupełnie inne dla osób pamiętających moment przełomowego wyboru Polaka na następcę św. Piotra – pierwszy raz słowiański papież, „papież z dalekiego kraju”, jak o sobie powiedział podczas pierwszego przemówienia Wojtyła.

>>> Najbardziej osobiste dokumenty papieskie. Czym są encykliki?

Naturalny jest pewien sentymentalizm i szczególne emocje towarzyszące przełomowym datom: 20 maja, 16 października, 2 kwietnia… Ale co, jeśli kult owych dat i godziny 21.37 wyrasta do niewyobrażalnych rozmiarów, a całe dziedzictwo Polaka chcemy streścić w jednej piosence i deserze? Najprościej powiedzieć: „Był wielkim rodakiem, więc jest okej”. Nie trzeba czytać, myśleć, nie trzeba dorastać do jego myśli. Wystarczy, że od czasu do czasu zrobimy sobie zdjęcie przy pomniku i przypomnimy sobie, że kiedyś ktoś zrobił coś „wielkiego”.

Przewodnik w dorastaniu do wiary i wolności

Przy okazji ostatniego Dnia Papieskiego bp Sławomir Oder, który był postulatorem procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego, powiedział w rozmowie z PAP, że Jan Paweł II wciąż jest naszym przewodnikiem w zdobywaniu i dorastaniu do wiary i wolności.

„Relacje z nim bardzo mocno przeżywaliśmy na płaszczyźnie afektywnej, ponieważ był on symbolem tego, co najpiękniejsze i najszlachetniejsze w naszej przeszłości oraz teraźniejszości. Postrzegaliśmy go wręcz jako wybawiciela, który prowadził nas od zniewolenia komunizmu ku rzeczywistości, którą była wolność – powiedział bp Oder. – Ale niestety, kiedy w końcu nastąpiła transformacja polityczna i gospodarcza, niewielu posłuchało papieskiego ostrzeżenia, że „wolność jest nam dana i zadana”. Znakiem tego były słowa papieża wypowiedziane podczas pielgrzymki w 1991 r. w Kielcach: 'Przestańcie mi klaskać, zacznijcie mnie słuchać’” – przypomniał.

Łatwiej powiesić obraz papieża, przyrządzić kremówki albo odwiedzić festyn w rocznicę urodzin Wojtyły, niż przyznać, że prawdziwa zmiana wymaga wysiłku, dyscypliny i konfrontacji z własną niewiarą, lenistwem czy powierzchownością. I tego może nas uczyć św. Jan Paweł II. Na całym świecie katolicy zachwycają się Wojtyłą jako tym, który podkreślał wartość godności osoby, wprowadził Sobór Watykański II w życie, który nauczał twardo o prawdzie, który wybaczył własnemu zamachowcowi. Ale i w Polsce istnieją piękne przestrzenie, dzięki którym w profesjonalny sposób można zainspirować się życiem i myślą Wojtyły, takie jak Muzeum Dom Rodzinny Ojca Świętego Jana Pawła II w Wadowicach albo nowoczesne warszawskie Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego Mt5,14.

Reakcja na niezrozumiały kult

Nie jest złe zachwycanie się człowiekiem, o ile dzięki niemu sami chcemy się nawracać i być bliżsi Stwórcy. Bo od ciągłego nucenia „Barki” i jedzenia kremówek może rozboleć brzuch. A młode pokolenie, które nie pamięta papieża, odpowiada tym kuriozalnym zachowaniom licznymi memami – nieraz wręcz obrażającymi. Im większy, nieuzasadniony, niezrozumiały kult, tym większa potrzeba buntu wobec niego i chęć zdementowania skrajności innymi skrajnościami, czasem wręcz obrazoburczymi.

fot, PAP/Darek Delmanowicz

Jak powiedział bp Oder w rozmowie z PAP:

„Być może obserwowane dziś odrzucenie tzw. janowopawłowania, którego symbolem są kremówki, jest elementem oczyszczenia naszej relacji z osobą papieża i pozwoli nam wreszcie przestać bić mu brawa czy wpadać w ekstazę, a sprawi, że zaczniemy słuchać tego, czego nas uczył” – powiedział w niedzielę postulator procesu kanonizacyjnego Wojtyły.

Bierz i czytaj

Aż chce się przypomnieć słowa świętego Augustyna: „Tolle, lege!” – które w odniesieniu do dziedzictwa Wojtyły znów są aktualne. „Bierz i czytaj!” – poezja, proza, dramaty, na pewno znajdziesz coś dla siebie. W czasie pontyfikatu Jan Paweł II napisał 14 encyklik, 14 adhortacji, 11 konstytucji apostolskich i 43 listy apostolskie, a tworzył przecież też wcześniej, jako Wojtyła! W internecie dostępne są teksty, nagrania, wideo, omówienia – mam wrażenie, że o żadnym innym Polaku nie jest tak łatwo dowiedzieć się, o co mu chodziło. O prawdę, o wolność, o godność, o jedność. O sprawy dużo większe niż te, które się z nim dziś powszechnie kojarzy.

>>> Encyklika Redemptoris Missio

Jest co zgłębiać, więc niech rocznica wyboru kardynała Wojtyły na Stolicę Piotrową będzie dla nas okazją do przejrzenia dokumentu, który nas zaciekawi. Może choć któryś z listów – a pisał do młodych, do artystów, do rodzin… – każdy znajdzie coś dla siebie. Bo od nadmiaru kremówek brzuch może rozboleć, a od chęci nawracania głównym „zagrożeniem” wydaje się być szczęście wieczne. I niebiańskie pogawędki z Wojtyłą – być może wcale nie przy kremówkach.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze