Fot. rarehistoricalphotos.com

Historia jednej fotografii. Postrzelony żołnierz i ksiądz

1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Podczas rebelii w Wenezueli w 1962 r. zginęło ponad 400 osób. Było to nieudane powstanie nazywane potem „El Carupanazo”. Właśnie podczas tego wydarzenia Héctorowi Rondónowi udało się sfotografować przejmujący moment, na którym ksiądz Luis Manuel Padilla trzyma śmiertelnie rannego żołnierza.  

W latach sześćdziesiątych XX w. w Wenezueli doszło do starć grup zbrojnych z siłami prezydenta Rómulo Betancourtowi, a ich celem było zajęcie miasta Puerto Cabello oraz twierdzy Solano. Na słynnej fotografii kapelan Marynarki Wojennej Luis Padilla udziela ostatniego namaszczenia zranionemu żołnierzowi podczas rewolty w jednym z wenezuelskich miast. Na słynnej fotografii żołnierz ściska sutannę kapelana, podczas gdy naokoło nich szaleją niosące śmierć pociski.

Fot. rarehistoricalphotos.com

Fotograf Hector Rondón Lovera, który musiał leżeć płasko, by uniknąć zestrzelenia, powiedział później, że właściwie nie wie, jak udało mu się zrobić to zdjęcie. 

Przez 45 minut byłem w tej samej pozycji, spłaszczony pod ścianą. Nade mną leciały kule, gdy ksiądz pojawił się przede mną. Do dzisiaj nie wiem, jak udało mi się zrobić to zdjęcie, leżąc unieruchomiony na ziemi. Zastrzelony żołnierz zaczął się czołgać w stronę księdza Padilli, a kapłan patrzył wtedy w stronę strzelającego ognia snajperów. Siły rządowe szybko przejęły kontrolę nad miastem i przez dwa dni zmusiły pozostałych rebeliantów, którzy ukrywali się w zamku Solano, żeby się poddali. Garstka, która nie została schwytana lub zabita, mogła uciec do dżungli – powiedział potem fotograf.

Dodatkowym atutem tego zdjęcia jest miejsce, w którym zostało zrobione. Widzimy na nim w tle szyld sklepu mięsnego „fue una carnicería”. Wyrażenie to można tłumaczyć nie tylko jako rzeźnik, ale po prostu jako rzeź, co nabiera symbolicznego znaczenia. Fotografia została zrobiona 4 czerwca 1962 r. dla wenezuelskiej gazety „La Republica”. Zdjęcie to potem zdobywało wiele nagród: World Press Photo oraz Pulitzera. Fotograf Héctor Rondón Lovera zmarł 21 czerwca 1984 r. Nikt nie wie, gdzie znajdują się oryginały wykonanych przez niego ujęć.

Źródło: https://rarehistoricalphotos.com/priest-dying-soldier-1962/
Tłumaczenie: Zofia Kędziora 

Galeria (8 zdjęć)
Historia jednej fotografii. Postrzelony żołnierz i ksiądz
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze