fot. Jonas Leupe/unsplash
Milion dezinformujących wpisów w polskim internecie w ciągu 2 lat
Ponad milion publicznych wpisów w języku polskim, związanych z dezinformacją naukową z ostatnich dwóch lat, zidentyfikowali w mediach społecznościowych badacze Uniwersytetu Warszawskiego (UW). Dane te przedstawiono podczas inauguracji projektu „Nauka Sprawdza”.
W środę na UW zainaugurowano projekt „Nauka Sprawdza”. Uczelnia otrzymała z resortu nauki 7 mln zł m.in. na badania zjawiska fake newsów i dezinformacji naukowej w Polsce.
Kanclerz UW Robert Grey ocenił, że fałszywe treści, dezinformacja czy pseudonauka to już nie jest internetowy margines, lecz „systematyczne, przemyślane narzędzie”, które „realnie wpływa na zdrowie publiczne, na zaufanie do instytucji finansowych, do polityki, dyplomacji, do bezpieczeństwa państwa”.
>>> Czy prawa dziecka w internecie są respektowane? Nowy raport
Jego zdaniem zdolność do odróżniania wiedzy od manipulacji jest kręgosłupem systemu demokratycznego. Grey ocenił, że dezinformacja stała się „nową formą presji politycznej, dyplomatycznej i gospodarczej”. Jak dodał, dezinformacja potrafi w bardzo poważny sposób podważyć decyzje inwestycyjne, paraliżować porozumienia międzynarodowe, czy nawet na uczelniach kompromitować ekspercką debatę.

Wstępne analizy, zaprezentowane w ramach spotkania przez dr Dominikę Czerniawską z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego (ICM) UW, pokazują ogromną skalę dezinformacji naukowej w polskich konwersacjach internetowych. Badaczka wraz z zespołem badali publicznie dostępne wpisy z ostatnich dwóch lat m.in. na Facebooku, Instagramie, TikToku, YouTube i X (dawniej Twitter).
– Skala zjawiska, na które się natknęliśmy, jest ogromna. Udało nam się zidentyfikować ponad milion wiadomości publicznych i komentarzy, które wiążą się z dezinformacją naukową – powiedziała dr Czerniawska.
– Obszarem, którego najczęściej dotyka dezinformacja naukowa jest zdrowie i szczepienia – powiedziała dr Czerniawska. Dodała, że jest to „cały ocean dezinformacji”. W analizach znaleziono prawie 360 tys. dezinformujących wpisów dotyczących zdrowia i niemal 200 tys. dotyczących szczepień. Chodzi m.in. o niesprawdzone metody leczenia, w tym raka, oraz dezinformacje bagatelizujące wpływ cholesterolu na choroby układu krążenia.
– Być może tak angażujemy się w te informacje, bo dotyczą naszego życia codziennego i dają nam rodzaj kontroli – skomentowała Czerniawska. W rozmowie z PAP dodała, że w sytuacji deficytów służby zdrowia ludzie, kiedy nie mogą skorzystać z konwencjonalnej medycyny, bywa, że zwracają się do niepotwierdzonych nauką metod.
Kolejną widoczną kategorią tematów są nowe technologie (np. laboratoria rzekomo produkujące choroby, samochody elektryczne). Tam zanotowano 300 tys. wiadomości.
Mniej widoczny niż zdrowie i technologia okazał się denializm klimatyczny (zaprzeczanie naukowym dowodom na zmiany klimatu). Znaleziono 52 tys. wpisów z tego zakresu. Dr Czerniawska wskazała również na „polskie smaczki”, takie jak mitologizacja polskiej historii (np. Wielka Lechia).
W ramach kolejnych kroków badacze chcą sprawdzić, jak dezinformujące wiadomości rozprzestrzeniają się za pomocą sieci społecznych i społeczno-technologicznych.
W ramach projektu „Nauka Sprawdza” przygotowano też stronę internetową (naukasprawdza.uw.edu.pl) oferującą narzędzia do walki z dezinformacją. Znajduje się tam m.in. vademecum wprowadzające w problematykę manipulacji informacją, a także quizy sprawdzające zdolność do krytycznego odbioru treści.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Kraków: trwa akcja „Paczka dla więźnia”
Rośnie problem z alkoholem wśród pracowników. Potwierdzają to najnowsze dane z ZUS-u
Jak dużo Polaków podaje PESEL w internecie?






Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny