fot. Materiały nadawcy/edit. AI

„Osoba i dzieło” – nowe opracowanie przybliża postać o. Jana Góry OP

Jan Góra OP zostawił po sobie pokaźną spuściznę, tak w wymiarze duchowym, jak i intelektualnym, artystycznym, materialnym oraz społecznym. Jego dzieła i relacje, które zbudował, połączyły tysiące ludzi i przetrwały próbę czasu. Autorzy zbioru „Osoba i dzieło. Ojciec Jan Góra OP (1948–2015)” podejmują refleksję nad dorobkiem duszpasterskim, literackim i wychowawczym dominikanina, artysty i sługi Słowa. Wielość perspektyw, z jakich opisywany jest fenomen ojca Jana, jego twórczość artystyczna i działalność duszpastersko-wychowawcza, sprawiają, że otrzymujemy inspirujący wizerunek tej nietuzinkowej postaci, która przez kilka dekad współtworzyła historię Polskiej Prowincji Dominikanów, Kościoła w Poznaniu i Polsce.  

– Na pytanie: „Jak rozmawiać z Panem Bogiem?”, ojciec Jan odpowiada krótko: „Tak jak z ludźmi. Z miłością”. A zatem fundamentem wszelkiej rozmowy jest miłość. Nie forma jest najważniejsza, lecz intencja miłości, owo skierowanie się bez reszty ku drugiemu w akcie miłości. (…) Jan Góra mówił do Boga językiem pięknym, lirycznym, obrazowym. Ale też językiem wydarzeń, służby, wierności. Nasłuchiwał odpowiedzi i je otrzymywał. Bożą odpowiedzią była Jamna, Lednica, i te wszystkie wydarzenia opowiadał w ciągu dnia napotkanym ludziom oraz pisał w swych książkach i felietonach. Włączał je w modlitwę podczas codziennych mszy świętych, przynosząc Bogu sprawy ludzi i swoje, „opierając je o ołtarz”, jak to nazywał – napisała Joanna Kubaszczyk w książce Osoba i dzieło. Ojciec Jan Góra OP (1948–2015). 

>>> O. Jan Góra OP: uwielbiam ten czas, kiedy inni przychodzą, by być z Jezusem i ze mną na Eucharystii [WIDEO]

I dodała: „Mówił o wydarzeniach, pojawiających się jako odpowiedź. I ten dialog z Bogiem włączony we mszę świętą, w której wszystko powierzał Mu wraz z ofiarą Chrystusa, najmocniej może głosił Boga, bo świadczył o bardzo intymnym, pełnym zawierzenia stosunku człowieka do swego Pana i Stwórcy. Widzieliśmy Boże odpowiedzi. Widzieliśmy je codziennie”. 

fot. Materiały nadawcy

Ojciec Jan Góra OP należał do grona ludzi nietuzinkowych. Jego bogata i barwna osobowość w połączeniu z licznymi talentami, sprawiały, że porywał tłumy. Kapłaństwo ukształtowało jego sylwetkę i pozwoliło mu zrealizować własne pasje.  

Czerpiąc pełnymi garściami z Biblii i kultury, potrafił przekuwać dobre natchnienia na skuteczne duszpasterstwo. Jego zdolności retoryczne sprawiały, że słuchacze, szczególnie studenci, fascynowali się kaznodziejstwem dominikanina.  

W każdej odsłonie pracy ze słowem czy nad Słowem pozostawał człowiekiem autentycznym, zaangażowanym, który chce dzielić się z innymi swoją twórczością. Dominikanin w każdym calu był duszpasterzem. Chociaż posiadał predyspozycje do pracy naukowej, uzyskał przecież tytuł doktora teologii, to jego obszarem pracy i zainteresowań było duszpasterstwo i ludzie. Relacje, co pokazują zebrane teksty, odgrywały w jego życiu kluczową rolę. To właśnie relacyjność pozostaje kluczem do zrozumienia jego duszpasterstwa. 

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze