Anna Maria Taigi

fot. Wikimedia Commons (Fraychero)

Mistyczka, która zawierzyła swoje życie rodzinie i Bogu

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

W swoim życiu doznała biedy, choroby i niezrozumienia ze strony najbliższych. Pomimo tego nigdy nie zrezygnowała z doskonalenia na swojej duchowej ścieżce. Pan Bóg udzielił jej wielu darów nadprzyrodzonych, a z jej pomocy korzystała nawet królowa Maria Ludwika. Poznaj błogosławioną mistyczkę i matkę – Annę Marię Taigi.

Anna Maria Giannetti urodziła się w zamożnej rodzinie w połowie XVIII w. Z uwagi na rozrzutność i nieroztropność swojego ojca, z bogatej Sieny musiała przenieść się do Rzymu i tam żyć utrzymując się jedynie ze skromnej pensji swojej matki. Nie ominęła jej nawet epidemia ospy, która zmusiła Annę do przerwania nauki. Wtedy postanowiła pomóc swojej matce w obowiązkach domowych, aby ta mogła oddać się pracy zarobkowej.

>>> Mistyczka: czekają nas trzy dni ciemności

Anna Maria Taigi

fot. Wikimedia Commons (Mallowtek)

Kiedy Anna Maria skończyła 20 lat, wyszła za majordomusa arystokratycznej rodziny książąt Chigich – Dominika Taigi. Wówczas wraz z mężem zamieszkała w niewielkim pałacowym pokoju przewidzianym dla służby. Jej mąż, pomimo swojej dobrotliwości i uczciwości, nie potrafił zrozumieć, że dla Anny ważniejsza niż rozrywka jest modlitwa i ćwiczenia duchowe. Z Dominikiem doczekali się siedmioro potomstwa, któremu mistyczka oddała się całkowicie. Potrafiła jednak łączyć obowiązki matki z dążeniem do jak największego zjednoczenia z Bogiem. Była w stanie znaleźć czas, aby pomagać najbiedniejszym żyjącym na ulicy i posługiwać chorym pozostającym w szpitalu.

Pan Bóg udzielił jej wielu nadprzyrodzonych darów – mogła rozeznawać sumienia, miała dary wizji i proroctw oraz kontemplacji posuniętej do ekstazy. Z jej duchowych porad korzystali biskupi, kardynałowie, a nawet królowa Maria Ludwika z rodu francuskich Burbonów.

>>> Mistyczka i stygmatyczka przepowiedziała przyszłość Polski 

Tradycja wskazuje, że całą swoją pracę i cierpienia ofiarowała za grzeszników i za Kościół, zwłaszcza za papieża, który w tych burzliwych i niespokojnych czasach musiał bardzo wiele wycierpieć.

Umarła w połowie XIX w. w przewidzianym przez siebie dniu. Jej ciało, w nienaruszonym stanie, cały czas znajduje się w bazylice św. Chryzogona.

Zobacz także
Wasze komentarze