Fot. dziendobry.tvn.pl

„Nagle zaczęłam wołać intensywnie do Boga”. Nawrócona modelka

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Pozowała do zdjęć w bieliźnie, wystąpiła też w sesji dla CKM-u. Bardzo tego żałuję – przyznaje Klaudia Tołłoczko. Ale spotkała Boga i to sprawiło, że żyje zupełnie inaczej. Nigdy w życiu, za żadne pieniądze nie zamieniłabym obecnego życia na to, co było kiedyś – mówi.

Klaudia Tołłoczko pracowała jako fotomodelka. Brała udział w sesjach rozbieranych między innymi dla magazynu „CKM”. W rozmowie z „Dzień Dobry TVN” przyznała, że tak naprawdę nigdy nie myślała o karierze fotomodelki. To znajomi mnie popchnęli w to, żebym założyła stronę. Spróbowałam, dodałam zdjęcia – zwykłe z telefonu. Po dwóch latach zaczęłam dostawać propozycje zleceń komercyjnych. W ten sposób od 18 roku życia zaczęłam zarabiać. Robiłam też sesje bieliźniane. To był cały mój świat. Ja w to weszłam na sto procent.

>>>Nawrócenie to nie magiczna różdżka. To proces 

Nigdy w życiu, za żadne pieniądze nie zamieniłabym obecnego życia na to, co było kiedyś. W tym momencie zarabiam może jedną piątą tego, co kiedyś, ale Bóg jest na pierwszym miejscu – mówi popularna modelka Klaudia Tołłoczko, która w „Dzień Dobry TVN” podzieliła się poruszającym świadectwem nawrócenia.

Stałam się rozpoznawalna, kiedy zaczęłam wrzucać zdjęcia, które pokazują ciało, to się najlepiej sprzedaje. Obcisła sukienka, dekolt, sesje bieliźniane. Zrobiłam też cesję dla gazety „CKM”, której teraz bardzo żałuję.
(…)
Trafiłam do szpitala, kiedy zażyłam na imprezie używkę. Lekarze mówili, że nie wiedzą co ja wzięłam, nie są w stanie tego wykryć we krwi i nie są w stanie mi pomóc. Wtedy zawołałam do Pana Boga, żeby mi pomógł. Czułam, że jeśli wtedy odejdę, to nie spotkam się z Panem Bogiem, bo moje życie było brudne. Nie żyłam w związku sakramentalnym, często byłam w miejscach, które nie różniły się niczym od Sodomy i Gomory. Narkotyki, używki, to jest wszystko normalne wśród celebrytów, w show-biznesie.
(…)
Momentem zwrotnym była śmierć wujka. Zaczęłam się zastanawiać nad sensem istnienia. On też był przeciwnikiem tego, że świeciłam ciałem w sieci. Po jego śmierci nagle zaczęłam wołać intensywnie do Boga, tym bardziej że z moim zdrowiem było źle. Miałam bardzo silne arytmie, spadki ciśnienia. Bóg do mnie mówił, że odeszłam od Niego.

Przewartościowałam moje życie, nie chciałam już sypiać z moim facetem, z którym byłam. Ta cielesność do ślubu, chciałam żeby została zatrzymana.
Nie było łatwo zerwać ze starym życiem, ale w modlitwie Bóg daje wielkie łaski i to dzięki Bogu mogę być w tym miejscu, w którym jestem.

Obecnie na profilu Klaudii Tołłoczko na Instagramie nie znajdziemy żadnych rozbieranych zdjęć. Ciekawostka – na profilu na FaceBooku znajdziecie kilka postów z naszego portalu.

>>>Czy wierzysz w swoje nawrócenie? [FELIETON]

Fot. dziendobry.tvn.pl

Zobacz także
Wasze komentarze