fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Olsztyn: planetarium ma symulator łazika księżycowego

Do olsztyńskiego planetarium dotarł symulator łazika księżycowego, który pokazuje widzom powierzchnię Księżyca, łącznie z wyimaginowaną bazą. Na razie miłośnicy kosmosu mogą korzystać z łazika w centrum handlowym, gdzie jest tymczasowa siedziba planetarium.

Dyrektor Olsztyńskiego Planetarium i Obserwatorium Astronomicznego Magdalena Pilska-Piotrowska poinformowała, że symulator łazika księżycowego będzie jednym z eksponatów Habitatu Księżycowego, który po remoncie powstanie w olsztyńskim planetarium. Według planów pierwsi goście będą mogli obejrzeć habitat w połowie 2027 roku.

Ponieważ budynek planetarium przechodzi gruntowny remont, na razie z pokazów w łaziku można korzystać na trzecim piętrze centrum handlowego przy ul. Piłsudskiego, gdzie przy kinie znajduje się tymczasowa siedziba planetarium. Pokaz trwa nieco ponad sześć minut. Jednorazowo może w nim uczestniczyć osiem osób.

– Pokazujemy powierzchnię Księżyca, która powstała na podstawie m.in. zdjęć wykonanych Księżycowi. W pokazie jest też baza, której na Księżycu nie ma i kto wie, czy kiedykolwiek będzie – powiedziała PAP Pilska-Piotrowska.

Żartobliwie dodała, że jeśli misja Artemis dotrze na Księżyc, to się okaże, że Polacy z Olsztyna już tam są.

fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Obecny na otwarciu łazika prezydent Olsztyna Robert Szewczyk powiedział, że tego typu prezentowanie nauki jest atrakcyjne dla dzieci.

– Tak pokazane treści łatwiej i przyjemniej trafiają do najmłodszych – podkreślał Szewczyk.

Symulator łazika księżycowego kosztował 1,9 mln zł.

fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Widzowie, którzy do niego wsiądą, muszą zapinać pasy. Na oparciu fotela każdy ma monitor pokazujący warunki aktualnie panujące na Księżycu.

Pomysł zbudowania w Olsztynie habitatu księżycowego nie jest przypadkowy – w tym mieście znajdują się okruchy księżycowego gruntu, które przywiozła na Ziemię misja Apollo 11. Prezydent USA Richard Nixon podarował je Polsce podczas oficjalnej wizyty w 1972 roku.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze