fot. The Christie Archive Trust, Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=96725181
Pisarka, która jeszcze długo nie znudzi się światu
12 stycznia minęło 50 lat od śmierci Agathy Christie. Nazywana jest Królową Kryminału – i nie są to czcze słowa. Rzeczywiście, literacki kryminał opanowała do perfekcji. Do dziś miliony czytelników na całym świecie z wypiekami na twarzy czytają napisane przez nią powieści.
Miałem wtedy 14, może 15 lat, byłem zapewne w gimnazjum. I już wtedy bardzo lubiłem czytać. A że w osiedlowym kiosku pojawiła się książka w bardzo promocyjnej cenie – pierwszy numer jednej z wielu wtedy kolekcji, które sprzedawane były właśnie w kioskach – to ją kupiłem. 1,99 za książkę – to i w tamtych latach było jak za darmo. I tak w moje ręce trafiło „Morderstwo w Orient Expressie”. Skoro książkę kupiłem, to postanowiłem ja też przeczytać. Nie spodziewałem się jednak, że lektura mnie tak pochłonie, że zostawię wszystkie inne sprawy i będę czytał, i czytał, i czytał – aż dowiem się, kto zabił. W ten sposób zaczęła się moja miłość do książek kryminalno-sensacyjnych.
Jeszcze jeden rozdział
Agatha Christie urodziła się w 1890 r., zmarła 86 lat później – w 1976 r. 12 stycznia minęło dokładnie 50 lat od jej śmierci. Napisała ponad 90 powieści i sztuk teatralnych – przede wszystkim są to powieści kryminalne (choć na jej koncie jest też kilka powieści obyczajowych napisanych pod pseudonimem). Na liście najlepiej sprzedających się autorów wszechczasów zajmuje drugie miejsce, lepszy od niej jest tylko William Szekspir. Na świecie sprzedano dotąd ok. 4 mld książek każdego z tych twórców. Dla porównania – trzecia na tej liście jest Joanne K. Rowling, autorka cyklu o Harrym Potterze. Sprzedaż jej książek szacuje się na 500 mln egzemplarzy. Agatha Christie jest autorką wybitną, której popularność wciąż jest bardzo duża. Widać to nawet wyraźnie na polskim rynku wydawniczym, bo wciąż pojawiają się nowe wydania jej dzieł. Ja po jej książki sięgnąłem, jak już wspomniałem, bardzo wcześnie. I to właśnie dzięki nim zaszła we mnie przemiana – z czytelnika dziecięcego na czytelnika dorosłego, dojrzałego. Bo kryminały brytyjskiej autorki naprawdę uzależniają. Agatha Christie pisała je tak, że trudno oderwać się od lektury. „Jeszcze jeden rozdział” – to filozofia, która najczęściej towarzyszy czytaniu jej książek. A potem jeszcze jeden, i jeszcze jeden, i jeszcze jeden, i książka skończona. A tożsamość mordercy – odkryta.

Trudno przechytrzyć mistrzynię
W czym tkwi fenomen twórczości brytyjskiej pisarki? Pewnie każdy mógłby wskazać na coś innego, co przyciąga go właśnie do książek Christie. Ale na pewno kluczowe są same historie, które opowiedziała nam Brytyjka. One po prostu wciągają. Autorka konstruuje je tak, byśmy zadawali coraz więcej pytań, poszukiwali tropów i być może zaproponowali swoje rozwiązanie zagadki – prawdopodobnego mordercę. Oczywiście, najczęściej i tak damy się oszukać Królowej Kryminału – bo zapewne zabił ktoś zupełnie inny. Christie do perfekcji opanowała wpuszczanie czytelnika w maliny. Dostajemy mnóstwo wskazówek – a i tak typujemy nieprawidłowo. Nawet gdy morderca podany nam jest na tacy – to obstawiamy kogoś innego. Bo Christie wyprowadza nas w pole różnymi sposobami. Czasem właśnie bardzo prostymi – dając nam bardzo oczywistego mordercę, ale komplikując sprawę wieloma innymi podejrzanymi i wątkami pobocznymi. A gdy już wreszcie poznamy, kto naprawdę zabił, to z zaskoczeniem nieraz powiemy „przecież to było tak oczywiste!”. Agatha Christie to mistrzyni komplikowania fabuły, wprowadzania mylnych tropów – a potem rozwiązywania powstałych supłów. Nagle wszystko staje się bardzo logiczne. Każdy element wskazuje na swoje miejsce. Powiedziałbym więc, że to nie tylko Królowa Kryminału – to także Królowa Logiki. Rzeczywiście, powieści Christie cechuje matematyczna precyzja. Wszystko jest w nich zaplanowane, kolejne elementy odsłaniane są we właściwym czasie, a zwroty akcji pojawiają się dokładnie wtedy, kiedy nam już się wydaje, że rozgryźliśmy sprawę. Wielokrotnie wyłapałem jakiś szczegół i myślałem, że to właśnie jest TEN element, który doprowadzi mnie do ostatecznego rozwiązania. I najczęściej kilkanaście, kilkadziesiąt stron dalej moja teoria została brutalnie obalona. Okazuje się, że wpadłem w zastawioną na mnie przez autorkę pułapkę. Bo niełatwo przechytrzyć prawdziwą mistrzynię. Do tego ważna jest też cała otoczka, świat zbudowany przez Christie. Najczęściej poruszamy się w brytyjskich wyższych sferach albo na sielskiej, angielskiej prowincji. Czujemy się, jakbyśmy Sali brali udział w tych wytwornych balach, arystokratycznych spotkaniach i elitarnych rozrywkach. Agatha Christie poprzez swoje kryminały zaprasza nas do świata wyższych sfer, którego dziś chyba nie uraczymy.

Zasady są od tego, by je łamać
Kryminały i książki sensacyjne powstawały oczywiście już przed Agathą Christie. Jednak to waśnie Brytyjka tak przyczyniła się do popularności tegoż gatunku. I to właśnie jej kryminały są teraz uznawane za klasykę gatunku, za „skrojone na miarę”. A przecież złamała tak wiele reguł, którymi wcześniej kierowali się twórcy tego gatunku! Czytelnicy Agathy Christie wiedzą, że autorka wielokrotnie bawiła się formą. Wiele jej książek jest bardzo klasycznych, ale w wielu znajdziemy też niespodziewane twisty, które zmieniają reguły gry. Nagle trzeba nam zmienić sposób myślenia. Zasady są przecież od tego, żeby je łamać. Po literaturę kryminalno-sensacyjną sięga dziś bardzo chętnie wielu czytelników na całym świecie. Co roku powstają tysiące nowych powieści. I klasycznych kryminałów, i thrillerów, i powieści sensacyjnych, i wszelkich innych podgatunków – w których szukamy tego złego. Najczęściej mordercy, choć nie zawsze. I mam wrażenie, że tym wszystkim książkom patronuje Agatha Christie. To często po jej powieści za młodu sięgają ci, którzy potem sami próbują mierzyć się kryminałem, sensacją, thrillerem i innymi pokrewnymi gatunkami. Budują własny świat, wprowadzają swoich bohaterów, wymyślają zbrodnie – nauczeni przez literaturę Królowej Kryminału. Często sięgam po taką literaturę – właśnie dzięki temu, że kiedyś kupiłem „Morderstwo w Orient Expressie” za 1,99. To były dobrze wydane pieniądze!

Literatura ponadczasowa
Przed lekturą pierwszej powieści Agathy Christie przeczytałem chyba jedną książkę quasikryminalną, czyli „Szatana z siódmej klasy” Kornela Makuszyńskiego. Szkolna lektura, ale nie ukrywam – wciągnęła mnie. Ale nie sprawiła, że od razu pokochałem ten gatunek. Musiałem trafić na książkę Christie, by naprawdę „przepaść”. Gdy dowiedziałem się już, kto zabił w Orient Expressie (nie zdradzam – przeczytajcie, to jedna z tych powieści, w których Christie łamie reguły) – szybko sięgnąłem po kolejne powieści Królowej Kryminału. Połykałem je w jeden, dwa wieczory. A przecież chodziłem też do szkoły i musiałem się uczyć. Odkrywając świat kryminałów Agathy Christie, regularnie odwiedzałem osiedlową bibliotekę, z której pożyczałem kolejne powieści. Nawet podczas rodzinnych wakacji nad morzem prawie codziennie byłem w lokalnej wypożyczalni, gdzie zbiór książek Christie był naprawdę obszerny. Tam też pożyczyłem jedną książkę, w której ktoś wyrwał ostatnie 10 stron… Byłem ogromnie sfrustrowany, że po ponad 200 stronach lektury nie dowiedziałem się, kto zabił. Ale już wiem – przeczytałem tę książkę na nowo dwa lata temu. Nie wiem, czy za młodu przeczytałem wszystkie powieści Christie, pewnie nie. Ale na pewno większość. I na szczęście już ich nie pamiętam – więc teraz znów sięgam po mistrzynię. Co jakiś czytam którąś z jej powieści i daję się wpuścić w maliny – zupełnie jak za młodu. Jak dobrze, że na bibliotecznych półkach tak łatwo znaleźć jej książki! Opowieści z Herkulesem Poirot, Jane Marple i innymi bohaterami – choć osadzone (z małymi wyjątkami) w ubiegłowiecznej Anglii, od lat 20. do 70. – są tak naprawdę ponadczasowe. Je się wciąż dobrze czyta – jakby powstały przed chwilą. I chętnie też sięgają po nie twórcy serialowi czy filmowi. Tylko ostatnie lata przyniosły nam kilka kinowych produkcji z Poirotem w roli głównej, a kilka dni temu na Netfliksie miał premierę miniserial „Siedem zegarów Agathy Christie”, oparty o „Tajemnicę siedmiu zegarów”. A pewnie i kolejne filmy czy seriale są w fazie produkcji. Ostatnio nawet kupiłem książkę z łamigłówkami opartymi o powieści Christie. A powstają nawet nowe powieści w uniwersum Agathy – z Herkulesem Poirotem. Królowa Kryminałów z pewnością będzie czytana jeszcze przez pokoleń. Będzie zyskiwała kolejne rzesze wiernych czytelników. Tak się dzieje z literaturą ponadczasową.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Co Agatha Christie ma wspólnego z mszą trydencką?
Zabawa w detektywa, czyli o tym, dlaczego lubię kryminały [FELIETON]
Góry skrywają tajemnice. Kryminały z Karkonoszami w tle [RECENZJA]






Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny