fot. PAP/Wojtek Jargiło

Rekolekcje mają być spotkaniem z Jezusem, a nie z duchownym

Wielki Post to czas duchowego przygotowania do Świąt Paschalnych. Wielu oblatów głosi w tym czasie rekolekcje, aby pomóc wiernym właściwie przygotować się do tego szczególnego czasu.

W okresie Wielkiego Postu w Kościele katolickim odbywają się rekolekcje, ponieważ jest to czas duchowego przygotowania do Świąt Zmartwychwstania Pańskiego. Wielki Post upamiętnia czterdzieści dni modlitwy i postu Jezusa na pustyni oraz ma pomóc wiernym w nawróceniu, refleksji nad własnym życiem i pogłębieniu relacji z Bogiem.

– Warto pamiętać, że w rekolekcjach nie chodzi o spotkanie się z księdzem, ale o spotkanie z Jezusem. Stałym elementem moich nauk rekolekcyjnych jest zawsze skierowanie uwagi na sakrament spowiedzi i Eucharystię. To tam dzieją się rzeczy najważniejsze i bez tej przestrzeni sakramentalnej rekolekcje byłyby zdecydowanie niepełne – mówi o. Dawid Stefaniszyn OMI, który głosi obecnie rekolekcje wielkopostne w Kanadzie. – Życzyłbym sobie, żebym to nie ja działał podczas rekolekcji, a Pan Bóg – dodaje.

>>> Nie chcę takiego nawrócenia [FELIETON]

Rekolekcje wielkopostne to kilka dni intensywniejszej modlitwy i słuchania słowa Bożego. Często towarzyszą im dodatkowe nabożeństwa, takie jak droga krzyżowa czy gorzkie żale, a także możliwość przystąpienia do sakramentu pokuty i pojednania. Dla katolików rekolekcje mają szczególne znaczenie, ponieważ pomagają zatrzymać się w codziennym pośpiechu, zrobić duchowy rachunek sumienia i lepiej przygotować serce na przeżywanie tajemnicy męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Są one okazją do odnowy wiary, umocnienia nadziei oraz podjęcia konkretnych postanowień prowadzących do duchowej przemiany.

fot. PAP/Darek Delmanowicz

Każdy z rekolekcjonistów ma swoją metodę opracowywania tematów i zagadnień, które są poruszane. Nasz rozmówca podkreśla jednak, że przygotowanie do głoszenia rekolekcji wielkopostnych najczęściej odbywa się już podczas… Adwentu.

– Co roku przygotowuję temat rekolekcji, który jest świeży i opiera się na moim własnym doświadczeniu wiary. Ten proces zazwyczaj trwa kilka miesięcy i jeszcze kiedy trwa kolęda, to moje myśli krążą wokół tematów wielkopostnych. Staram się także nawiązywać oczywiście do tego, co się dzieje w Kościele. Dopiero co skończył się Rok Jubileuszowy, więc naturalnym było dla mnie nawiązywanie do nadziei – zaznacza ojciec Stefaniszyn. – Obecnie głoszę rekolekcje oparte na wyborze poszczególnych psalmów. Modlitwa brewiarzowa potrafi mocno zainspirować do wyszukania odpowiednich fragmentów – podkreśla.

Chrześcijanie właściwie od zawsze praktykowali przygotowanie do Świąt Paschalnych. O tym, jak te praktyki zmieniały się na przestrzeni lat mówi o. prof. Kazimierz Lijka OMI:

– Pod koniec II wieku przed świętem Paschy wprowadzono dwa dni postu (piątek i sobota) na terenie Galii, o czym wspomina św. Ireneusz, i w Północnej Afryce, o czym z kolei pisze Tertulian. W III wieku w Egipcie wprowadzono post czterdziestodniowy. W Rzymie w tym czasie był post tygodniowy, a od soboru w Nicei w 325 roku wprowadzono post czterdziestodniowy. Okres ten zaczynał się w niedzielę, która przypadała 40 dni przed Triduum Sacrum. W niedziele nie poszczono i w efekcie było 36 dni postu (w tym Wielki Piątek i Wielka Sobota). W VII wieku dodano brakujące cztery dni do liczby czterdzieści i post rozpoczynano w Środę Popielcową. Papież Grzegorz Wielki wprowadził okres Przedpościa. Niedziele Przedpościa nazywano Siedemdziesiątnicą, Sześćdziesiątnicą i Pięćdziesiątnicą, gdyż przypadały w siódmym, szóstym i piątym dziesiątku dni przed Wielkanocą. W Przedpościu w liturgii używano szat fioletowych. Taka sytuacja trwała do 1970 roku, w którym wydano Missale Romanum, a w nim Ogólne normy roku liturgicznego i kalendarza. Wedle tych norm, okres Wielkiego Postu trwa od Środy Popielcowej do mszy wieczerzy Pańskiej włącznie. Trzeba tu jednak zauważyć, że Wielki Piątek i Wielka Sobota są również dniami postnymi i wówczas liczba dni postu (po odliczeniu niedziel) wynosi 40 – tłumaczy o. prof. Kazimierz Lijka OMI, liturgista.

>>> Pamiętaj, że umrzesz, czyli o bractwach pokutnych

Na tle tej tradycji i współczesnej praktyki rekolekcje pozostają w Kościele czymś więcej niż tylko cyklem kazań. Są zaproszeniem do realnego spotkania z Chrystusem, które prowadzi przez słowo Boże, sakramenty i osobistą decyzję nawrócenia. Wielki Post przypomina, że bez takiego zatrzymania łatwo sprowadzić wiarę do zwyczaju, a rekolekcje mają pomóc odzyskać właściwe proporcje. Nie chodzi więc o atrakcyjność formy ani o osobę rekolekcjonisty, lecz o to, by pozwolić Bogu działać i przygotować serce na Paschę, która jest centrum chrześcijańskiego życia.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze