Rzecznik KEP: Wyszyński to niezłomny świadek wiary w Chrystusa w czasach komunistycznych prześladowań

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Przypadająca w piątek 3 sierpnia 117. rocznica urodzin Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego jest okazją do przypomnienia jego wielkiego i heroicznego życiorysu oraz do modlitwy o rychłą beatyfikację – powiedział PAP rzecznik KEP ks. Paweł Rytel-Andrianik.

Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski (KEP) przypomniał przy tej okazji, że w grudniu ubiegłego roku papież Franciszek podpisał dekret o heroiczności cnót kard. Wyszyńskiego. „Teraz do beatyfikacji potrzebne jest jeszcze uznanie autentyczności cudu za jego wstawiennictwem” – podkreślił.

„Kościół w Polsce jest wdzięczny za dekret papieża Franciszka i modli się o rychłą beatyfikację Prymasa Tysiąclecia. Jak wskazywał metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz, dokumentacja dotycząca heroiczności cnót brała pod uwagę cnoty teologalne: wiarę, nadzieję i miłość, a także: roztropność, sprawiedliwość, męstwo, umiarkowanie oraz cnoty moralne: czystość, ubóstwo, posłuszeństwo i pokorę” – powiedział PAP ks. Rytel-Andrianik.

Dodał, że kard. Wyszyński to „niezłomny świadek wiary w Chrystusa w czasach komunistycznych prześladowań”. „Był też wielkim patriotą, wiernym Polsce, bezprawnie internowany i inwigilowany, ale zachował godność dając chrześcijańskie świadectwo. Modlił się za swoich prześladowców, nie okazywał im wrogości, w swoim brewiarzu miał m.in. kartkę z nazwiskiem Bolesława Bieruta, za którego codziennie się modlił, choć jednocześnie nie ustępował nawet na krok w obronie wiary i prawa człowieka do wolności wyznania i sumienia. Jego heroiczna postawa dała podwaliny pod powstanie ruchu +Solidarności+ i bezkrwawe zwycięstwo nad totalitarnym reżimem komunistycznym” – podkreślił rzecznik Episkopatu Polski.

Ks. Rytel-Andrianik wspomniał również słowa św. Jana Pawła II o kard. Wyszyńskim: „Czcigodny i Umiłowany Księże Prymasie! Pozwól, że powiem po prostu, co myślę. Nie byłoby na Stolicy Piotrowej tego Papieża Polaka, który dziś pełen bojaźni Bożej, ale i pełen ufności rozpoczyna nowy pontyfikat, gdyby nie było Twojej wiary, niecofającej się przed więzieniem i cierpieniem, Twojej heroicznej nadziei, Twojego zawierzenia bez reszty Matce Kościoła, gdyby nie było Jasnej Góry i tego całego okresu dziejów Kościoła w Ojczyźnie naszej, które związane są z Twoim biskupim i prymasowskim posługiwaniem”.

Stefan Wyszyński urodził się 3 sierpnia 1901 r. w miejscowości Zuzela nad Bugiem. Święcenia kapłańskie otrzymał we Włocławku w 1924 r. W marcu 1946 r. otrzymał nominację biskupa lubelskiego, a sakrę biskupią przyjął w maju tego samego roku na Jasnej Górze. Dwa lata później, w listopadzie 1948 r. Pius XII mianował go arcybiskupem gnieźnieńskim i warszawskim – prymasem Polski. Wyszyński objął przewodnictwo w Kościele po kard. Auguście Hlondzie. W styczniu 1953 r. papież włączył go do Kolegium Kardynalskiego.

Kardynał Wyszyński zmarł 28 maja 1981 r. w Warszawie. Uroczystości pogrzebowe 31 maja na stołecznym placu Zwycięstwa zgromadziły rzesze wiernych i duchowieństwa. Przybyli przedstawiciele Stolicy Apostolskiej oraz władz PRL.

Prymas został pochowany w warszawskiej archikatedrze św. Jana Chrzciciela, w krypcie biskupów warszawskich. Od 1 czerwca 1987 roku spoczywa w specjalnie dla niego wzniesionej kaplicy grobowej.

W 2001 roku – w stulecie urodzin – w Rzymie rozpoczął się proces beatyfikacyjny kard. Wyszyńskiego.

18 grudnia 2017 roku papież Franciszek przyjął kard. Angelo Amato, prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Podczas spotkania papież podpisał dekrety związane z procesem beatyfikacyjnym 12 kardynałów. Został promulgowany m.in. dekret o heroiczności cnót kard. Stefana Wyszyńskiego. Tym samym zakończył się pierwszy etap beatyfikacji polskiego duchownego. Od tej chwili Prymasowi Tysiąclecia przysługuje tytuł „Czcigodny Sługa Boży”.

Rzecznik KEP: Wyszyński to niezłomny świadek wiary w Chrystusa w czasach komunistycznych prześladowań
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze