fot. PAP/Tomasz Gzell
Sejm przerwał pracę nad projektem o lekcjach religii. „To oburzające!” [NASZA RELACJA]
Po godzinnej dyskusji – nieoczekiwanie – Sejm przerwał pracę nad obywatelskim projektem ustawy „Tak dla religii i etyki w szkole„. Przewodnicząca komisji edukacji – Krystyna Szumilas z Koalicji Obywatelskiej – po wysłuchaniu głosu strony społecznej i autorów projektu przytoczyła analizę sejmowych prawników, zgodnie z którą proponowane przepisy (wprowadzające w szkole 2 godziny lekcji religii lub etyki tygodniowo w formie przedmiotu obowiązkowego) są niezgodne z konstytucją. Posłanka Szumilas postanowiła poprosić o opinię w tej sprawie ministerstwo edukacji i zarządziła przerwę w obradach komisji (do czasu wydania tej opinii). Ta decyzja wywołała oburzenie autorów projektu i przedstawicieli organizacji wspierających ten projekt. „To oburzające!” – mówili dziś w Sejmie.
Przypomnijmy, pod projektem przygotowanym przez Stowarzyszenie Katechetów Świeckich oraz Instytut Ordo Iuris podpisało się ponad pół miliona obywateli. Projekt został złożony w Sejmie jesienią ubiegłego roku. Wtedy, za skierowaniem go do prac w komisjach sejmowych głosowali wszyscy posłowie PiS, Konfederacji, PSL, a także ośmiu polityków Polski 2050.
Rozpoczęcie prac komisji jednak opóźniało się. W marcu portal misyjne.pl informował, że przewodnicząca sejmowej komisji edukacji Krystyna Szumilas chce odłożyć prace nad projektem na jesień. Ta wiadomość sprawiła, że posłowie Prawa i Sprawiedliwości (członkowie komisji) złożyli wniosek o rozpatrzenie tego projektu. Datę posiedzenia wyznaczono na dzisiaj, 13 maja. Posiedzenie rozpoczęło się o godzinie 17:00, zakończyło się – nieoczekiwanie – tuż przed godziną 18:00. Poniżej prezentujemy wypowiedzi członków komisji edukacji i samorządu terytorialnego oraz uczestników posiedzenia.

Poseł Mariusz Witczak (Koalicja Obywatelska):
Opinia Biura Legislacyjnego Sejmu jasno wskazuje, że ten projekt może mieć uchybienia prawne, może być niezgodny z konstytucją, dlatego wymaga odesłania do ministerstwa edukacji. Ministerstwo również musi zabrać głos w tej sprawie. To konieczne, byśmy mogli ocenić ten projekt pod względem merytorycznym.
Poseł Bartłomiej Wróblewski (Prawo i Sprawiedliwość):
Ten argument jest niezrozumiały, przecież niemal wszystkie przedmioty w szkole są obowiązkowe, a one są bardzo różne: przysposobienie do życia w rodzinie, biologia. Ten argument można by używać w stosunku do każdego z tych przedmiotów. Traktuję to jako rodzaj politycznego wykrętu, by tego projektu nie procedować. On jest niewygodny dla rządzącej koalicji, bo wymusza konieczność opowiedzenia się za albo przeciwko projektowi. Wygodniej jest więc go zamrozić. Dzisiejszy ruch to próba zamrożenia projektu.
Posłanka Mirosława Stachowiak-Różecka (PiS, wiceprzewodnicząca komisji edukacji):
Niestety obrady komisji zostały skutecznie przerwane, nie został też w sali żaden legislator. Jako klub PiS nie zgadzamy się na takie standardy. To, co dzisiaj się tutaj wydarzyło, przelało czarę goryczy. Bardzo przepraszamy, że uczestniczycie państwo w takim spektaklu. Dzisiaj mogło się odbyć szczegółowe rozpatrzenie tego projektu, by później mógł on trafić na posiedzenie Sejmu. Przecież obecna większość zdecydowałaby o tym, czy ostatecznie zostałby przyjęty. Jednak patrząc na emocje, jakie ten projekt wywołuje po stronie rządzących, można zapytać: czy aby na pewno nie zostałby on przyjęty? Może wśród posłów koalicji rządzącej są tacy, którzy zagłosowaliby „za”? Przenalizujemy z prawnikami wszystkie scenariusze, jakie w tej sytuacji możemy zrealizować. Najprawdopodobniej zgłosimy wniosek o odwołanie pani przewodniczącej ze stanowiska przewodniczącej komisji edukacji.

Dorota Chmielewska (Stowarzyszenie Katechetów Świeckich):
Szkoda, że po raz kolejny został odrzucony dialog. My wychodzimy z otwartym sercem, wychodzimy z propozycją współpracy dla dobra dzieci, młodzieży, dla dobra społeczeństwa. Chcieliśmy rozmawiać, a przewodnicząca komisji ogłosiła przerwę i wyszła. Argument o niekonstytucyjności tego projektu uznajemy za unik, próbę wyrzucenia tego projektu do kosza. Polityka powinna być troską o dobro wspólne, ta wartość powinna przyświecać wszystkim demokratycznym instytucjom państwa, a więc także Sejmowi.

Ks. Piotr Tomasik (konsultor Komisji Wychowania Katolickiego przy Konferencji Episkopatu Polski):
Liczę na to, że posłowie jednak zdobędą się na odwagę, by pracować nad tym projektem. On przede wszystkim daje większą stabilność prawa dotyczącego nauczenia religii. Przez całe lata wydawało nam się, że w Polsce obowiązuje prawo do nauczenia religii, które gwarantują Konstytucja i Konkordat. Od lat 90-tych został w tej sprawie wypracowany konsensus, który przez obecny rząd został złamany. Niestety z obecnym kierownictwem MEN-u pole dyskusji jest bardzo ograniczone. A sposób zakończenia dzisiejszych obrad komisji sejmowej był wyjątkowo pogardliwy, zwłaszcza wobec ludzi, którzy przyjechali z daleka, którzy przygotowali się do dyskusji na ten temat.

Maciej Wójcik (nauczyciel filozofii i etyki):
Państwo powinno zadbać o wychowanie do wartości. Taki przedmiot powinien być w szkole dowartościowany. Proponowany projekt daje wybór: religia albo etyka. Ludźmi bez wartości łatwiej jest sterować, manipulować. Takim ludziom trudniej jest rozpoznać, co jest dobre, a co złe, kto ich oszukuje, a kto nie. Powinniśmy mieć to na uwadze, szczególnie w dobie rozwijającej się sztucznej inteligencji.
***
Decyzją obecnie rządzących od września 2025 roku religia nauczana jest w wymiarze jednej godziny tygodniowo. Projekt „Tak dla religii i etyki w szkole” przygotowało Stowarzyszenie Katechetów Świeckich (SKŚ) przy współpracy Instytutu Ordo Iuris. Podpisało się pod nim ponad 500 tysięcy obywateli. Sejm we wrześniu ubiegłego roku skierował projekt do dalszych prac sejmowych. Głosowali za tym wszyscy posłowie PiS, Konfederacji, PSL, a także ośmiu polityków Polski 2050.
Wejście przepisów w życie oznaczałoby wprowadzenie do szkół dwóch obowiązkowych lekcji religii lub etyki w tygodniu. Rodzice oraz pełnoletni uczniowie zobowiązani byliby co roku, do 10 lipca, składać deklarację dotyczącą wyboru przedmiotu. Ocena z tych przedmiotów byłaby umieszczana na świadectwie szkolnym, uwzględniana przy promocji do następnej klasy i wliczana do średniej ocen. Dyrektor placówki miałby możliwość ograniczenia tego wymiaru do jednej godziny, ale za zgodą biskupa diecezjalnego albo przedstawicieli innego związku wyznaniowego.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Rodzice sprzeciwiają się mrożeniu projektu „TAK dla religii lub etyki w szkole”
Sejm zajmie się projektem ustawy „Tak dla religii i etyki w szkole”
Katecheci przekazali premierowi list do Leona XIV ws. religii w szkołach





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny