ręce babcia

Fot. pixabay

Starość, której nikt nie kocha [KOMENTARZ]

5 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Jak żyje się starszym ludziom w społeczeństwie? Na pewno nie mają łatwo w świeci, w którym panuje kult wiecznej młodości. Warto wiec zwracać uwagę na osoby starsze. Choćby dlatego, że Ciebie i mnie też w końcu dopadnie starość.  

Wbrew pozorom to nie młodzi w Nowym Testamencie jako pierwsi, poza Maryją i Józefem, tulą w ramionach małego Mesjasza. W swoje objęcia bierze Dziecię starzec. Jest nim Symeon, a towarzyszy mu staruszka Anna. To ostatni, poza Janem Chrzcicielem, profeci Starego TestamentuZ proroczych ust pada zapowiedź misji oczekiwanego przez pokolenia Niemowlęcia. Inna znana „para” w podeszłym wieku to występujący w apokryficznej Protoewangelii Jakuba rodzice Maryi i zarazem dziadkowie Jezusa: Joachim i Anna. Starczego wieku dożył apostoł Jan, który jako jedyny z grona Dwunastu nie poniósł męczeńskiej śmierci, ale umarł naturalny sposób. Pismo Święte obfituje w… starość. W Nowym Testamencie jawi się ona jako piękna, dostojna, przeniknięta mądrością. Sygnalizujące ją zmarszczki, pokrywające oblicza i ręce, nie są „wstydliwym przekleństwem”, wręcz przeciwnie, stanowią swoisty „pamiętnik” przypominający o egzystencjalnych radościach i smutkach 

Problem estetyczny? 

Z dzisiejszej perspektywy starość jawi się m.in. jako problem estetyczny. W epoce stale podkreślanej i uwypuklanej mody na wieczną młodość (jedynie Lenin uchodził, odpowiem w tym kontekście z dozą ironii, za wiecznie młodego), w której wygląd zuchwałej, ale nie zawsze inteligentnej nastolatki stał się ideałem, trwa, zwłaszcza w zamożniejszych kręgach, niezdrowy pęd ku operacjom plastycznym. To desperacka walka o młodość, skutkująca nierzadko przeobrażeniem w specyficzne „arcydzieło”, ale nie piękna, lecz brzydotyMoże lepiej pogodzić się ze starością? Z siwizną, z pogłębiającymi się z wiekiem zmarszczkami, z naturalnym osłabieniem sił, ale nie tracąc przy tym pogody ducha, której konsekwencja, jaką jest uśmiechodmłodzi oblicze również stulatka? Może bez rozgoryczenia, nie mogąc cofnąć się już ku młodości, dzielić się mądrością, emanować serdecznością i spokojem, bardziej ufać Bogu w Jego opiekę, otaczać innych życzliwością, cieszyć się każdym dniem życia, jaki pozostał…   Nawet mimo licznych chorób pojawiających się wraz z upływem lat? Po prostu zaakceptować starość, przed którą nie można uciec. Nie umkną przed nią też butni młodzi, odnoszący się często z lekceważeniem, pogardą czy niechęcią do starszego wieku. Młodość wróci do nas, ale w niebie.   

Fot. pexels

W dżungli wygrywa młody? 

Starość nie jest niepotrzebna i nie chodzi tutaj wcale jedynie o przydatność do opieki nad wnuczętami. Nie jest też łatwa i nie zawsze spotyka się z szacunkiem. Czasem złośliwa uwaga ze strony chamskiego młodzieńca czy dziewczyny rozrywa duszę jak uderzenie biczem. Z taką sytuacją zetknęłam się o poranku w jednym z poznańskich tramwajów. Kiedy starszy pan, podpierający się laską, poprosił zajmującą miejsce dla osoby niepełnosprawnej nastoletnią uczennicę o ustąpienie, ona stwierdziła ostro, że jako podróżująca z biletem ma prawo nie ustępować. Nie przytoczę epitetów, jakimi szczodrze obrzuciła starszego pana, ale wspomnę o „pożegnalnym”, znanym, obraźliwym geście. Nikt nie stanął obronie starszego mężczyzny, nawet motorniczy. A może podróżującym brakowało o poranku sensacji lub może uznali sytuację za normalną? Czasem mam wrażenie, że otacza mnie dżungla, w której wygrywa młodszy, silniejszy i bardziej agresywny, a jeszcze bije się mu brawo za tupet i odwagę jako postawy mające rzekomo dowodzić doskonałego radzenia sobie z życiem. Gdzie podzialiśmy nasze poczucie choćby przyzwoitości? Czy owa nastolatka sądzi, że nigdy się nie zestarzeje i że zawsze będzie w pełni sprawna? Często w obliczu starości gubi się zwykłe człowieczeństwo. Nie dziwi mnie wtedy, gdy starsi ludzie swoim największym przyjacielem czynią domowego pupila. Doskonale ich rozumiem.  

Nie mają łatwo… 

Starsi ludzie mogą czuć się niepotrzebni w dzisiejszym świecie. Nie ma dla nich etatów w mediach, także katolickich. Nie ma dla nich miejsca w firmach, gdyż swoimi zmarszczkami „źle” świadczyliby o postępowym środowisku, nie ma dla nich pracy w sklepach w galeriach, bo przecież kogo zachęci do zakupu… starość? Zapomina się też o istnieniu młodości ducha, gloryfikując piękno, jakżeby inaczej, ale młodości ciała. Niekiedy wcale nie ceni się na rodzimym gruncie mądrości, wspomnień, życzliwości, wdzięczności i… piękna kryjącego się także pod zmarszczkamiStarsze osoby czują się niepotrzebne, gdy pozostawia się je w święta Bożego Narodzenia i Wielkanoc w szpitalach – jak rzeczy – ponieważ przeszkadzają rodzinie już samą swoją obecnością… Tak postępują też ci, którzy po chwili pomkną samochodami na pasterkę lub będą uczestniczyć w rezurekcji. Hipokryzja w najczystszej postaci, zaprzeczająca Ewangelii. Jedynie pielęgniarki współczują owym „pacjentom” z powodu spędzania Wigilii samotnie, sam na sam ze swoją starością i świadomością, że i dla rodziny jest się przysłowiową kulą u nogi 

dziadek

Fot. pixabay

 

Każdego dotknie starość 

Mile wspominam chwile spędzane z moim dziadkiem i moją babcią. Od lat nie żyją, ale wciąż są obecni głębi mego serca. W tamtej epoce, w której żyli, szanowano w rodzinach starość. W Dzień Babci i Dzień Dziadka miewa ona radosne oblicze, ale poza tym ma ona także oblicze smutne, natomiast częsta zgorzkniałość nie jest kaprysem ludzi starszych, ale owocem osamotnienia, niezrozumienia i niedocenienia. Nie tylko w te dni skierujmy szczególne spojrzenie ku naszym babciom i dziadkom, na przykład słuchając ich opowieści z niewymuszonym, ale szczerym zainteresowaniem, lecz i w każdym momencie naszej, często „zabieganej”, codzienności otoczmy ich poczuciem, że nadal są kochani i potrzebni. Może dzisiejszy świat nie kocha starości, ale kocha ją Bóg, bo gdyby jej nie kochał, nie pozwoliłby na istnienie tego etapu życia. Nie tylko w Dzień Babci i w Dzień Dziadka bądźmy dla starszych, nie tylko dla bliskich, serdeczni i pomocni, pamiętając i o tym, że nie ominie nas starość. Nikt nie ucieknie przed przyszłością, nawet tą o pomarszczonym obliczu. 

Zobacz także
Wasze komentarze