fot. PAP/EPA/GIUSEPPE LAMI

Studenci z Gazy na spotkaniu z papieżem

We wczorajszym spotkaniu z Leonem XIV na rzymskim uniwersytecie La Sapienza wzięli udział m.in. studenci ze Strefy Gazy, którzy mieszkają i uczą się w Rzymie dzięki wsparciu uczelni, Diecezji Rzymskiej i Wspólnoty Sant’Egidio. W rozmowie z mediami watykańskimi dzielą się swoimi historiami.

Do Rzymu przybyło w ostatnim czasie 72 studentów ze Strefy Gazy. Niektórzy z nich rozpoczynają studia na uniwersytecie La Sapienza – niemal w tym samym czasie, kiedy ogłoszono, że uczelnię tę odwiedzi Leon XIV. Ich obecność to efekt porozumień i korytarza humanitarnego – inicjatyw, o których z uznaniem mówił Papież w przemówieniu na uczelni. Umożliwiają one młodym Palestyńczykom kontynuowanie studiów wyższych we Włoszech, oferując im stypendia, zakwaterowanie i programy integracyjne. Uczelnia troszczy się o ich kształcenie, ale też wsparcie psychologiczne i medyczne oraz programy mentoringowe. Diecezja Rzymska finansuje ich zakwaterowanie co najmniej do marca 2029 r. oraz udział w inicjatywach duszpasterstwa akademickiego. Z kolei Wspólnota Sant’Egidio organizuje dla nich kursy języka włoskiego i włoskiej kultury. 

Studenci przybyli z Gazy wraz z prezesem Fundacji papieża Jana XXIII, ks. Antonio Laurim, fot. Vatican Media

Dwa lata bez szkoły

W rozmowie z Vatican News dziewiętnastoletnia Nada Jouda mówi o tym, jak wojna przerwała jej edukację. „Kiedy zaczęła się wojna, miałam 17 lat i byłam w ostatniej klasie liceum – wspomina. – Pamiętam, że 7 października miałam pisać sprawdzian z historii. Potem przez prawie dwa lata nie chodziliśmy do szkoły”. Pochodząca z Rafah nastolatka wielokrotnie musiała zmieniać miejsce zamieszkania, a po śmierci ojca w 2023 r. została bez pomocy – tak, jak jej matka, która była wcześniej dyrektorką przedszkola, i dwie młodsze siostry. 

Nada zabierała swoje podręczniki przy każdym kolejnym przesiedleniu, próbując samodzielnie kontynuować naukę. Najpierw w prowizorycznych namiotach, w których jej rodzina schroniła się po wkroczeniu izraelskiego wojska do Rafah. „Było bardzo mało wody do picia, a ceny żywności były ekstremalnie wysokie” – opowiada. Później przeniosły się do Khan Junis, do częściowo zniszczonego budynku. „Była zima i było bardzo zimno. Dach się zawalił i deszcz wlewał się do środka”. 

Palestyńska rodzina ze Strefy Gazy zmuszona do ucieczki ze swego domu, fot. MOHAMMED SABER/PAP/EPA

Studentka niepokoi się o zdrowie matki, która wcześniej chorowała na białaczkę, ale od kilku lat nie może wykonać badań, ponieważ znaczna część systemu opieki zdrowotnej w Gazie została zniszczona. Mimo cierpienia, ma nadzieję, że pobyt w Rzymie pozwoli jej nie tylko kontynuować naukę, ale także zaświadczyć o losie Palestyńczyków. „Chcę, żeby wszyscy wiedzieli, przez co przeszliśmy –  mówi. – Chcę stać się kimś, z kogo moja mama i moje siostry będą dumne”.

Z czteropiętrowego domu do namiotu

Salem Ismail Abmustafa, pochodzący z Khan Junis, również mówi o zniszczeniach, z powodu których ucierpiała jego rodzina. Dwudziestoletni student powiedział, że pozostawił swych bliskich w namiocie pozbawionym prądu, z codziennym zmaganiem o wodę i zaspokojenie podstawowych potrzeby. „Nasz czteropiętrowy dom został zniszczony podczas wojny” – wspomina. 

Spotkanie w Auli Uniwersytetu Sapienza, fot. Vatican Media

Salem podkreśla, że studia w Rzymie są szansą na przywrócenie nadziei nie tylko jemu, ale i całej jego rodzinie po miesiącach trudności i niepewności. „Przyjechałem tutaj, aby mieć lepszą przyszłość i żeby moja rodzina była ze mnie dumna — dodaje. – Niech żyje Palestyna. Niech żyją Włochy”.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Wybrane dla Ciebie

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze