fot. Giovanni Antonio Galli detto Spadarino/wikimedia
Św. Franciszka Rzymianka – współpatronka Rzymu, która widziała swojego Anioła Stróża [PATRONKA DNIA]
Wbrew intuicji ta święta nie żyła w czasach starożytnego Rzymu, lecz późnośredniowiecznego. Była mistyczką, wizjonerką, żoną, matką. Pełniła dzieła miłosierdzia. Była też zakonnicą oraz założycielką nowego zgromadzenia. O życiu zakonnym marzyła od dzieciństwa, lecz została wydana za mąż. Wówczas odkryła, że do świętości idzie się nie tylko przez wielogodzinne modlitwy i intensywne umartwienia, lecz także przez zwyczajne obowiązki życia świeckiego. W jej liturgiczne wspomnienie błogosławi się samochody.
Franciszka urodziła się w 1384 r. Ówczesny Rzym nie był spokojną stolicą chrześcijaństwa. Zresztą, przez całe średniowiecze miasto to przeżywało wiele trudnych momentów – znów wbrew popularnej intuicji. Przełom XIV i XV w. był okresem szczególnie skomplikowanym. Przez dziesięciolecia papieże przebywali w bezpieczniejszym Awinionie, coraz bardziej uzależnieni od królów Francji (nazwano to tzw. niewolą awiniońską, choć papieże rezydowali tam z własnej woli). Osłabiało to autorytet biskupa Rzymu, a samo Wieczne Miasto znalazło się praktycznie bez władcy, pogrążało się w chaosie. W tym czasie papieże mianowali też licznych kardynałów pochodzenia francuskiego, co później okazało się być jedną z przyczyn wielkiego podziału w Kościele zachodnim, w którym w pewnym momencie było aż… trzech papieży. I wszyscy uważali się za legalnie obranych, rzucając się wzajemnie ekskomunikami.
Zanim jednak to nastało, Grzegorz XI na stałe powrócił do Rzymu w 1377 r. Zmarł już w następnym roku, a papieżem został pierwszy od dziesięcioleci nie-Francuz, Bartolomeo Prignano. Ten Włoch o trudnym i wybuchowym charakterze przybrał imię Urban VI. Szybko wpadł w konflikt z francuskimi kardynałami. Jego przeciwnikom argumentów dostarczył fakt, że elekcja Urbana VI dokonała się w atmosferze tumultów i nacisków mieszkańców Rzymu. Część kardynałów uznała więc jego wybór za nieważny i obrała na papieża Roberta z Genewy – czyli Klemensa VII. Narodził się konflikt, który usiłowano rozstrzygnąć również metodami militarnymi. Państwa europejskie podzieliły się w poparciu (Polska np. była po stronie Urbana VI). Autorytet Kościoła znalazł się w głębokim kryzysie. W tej atmosferze dorastała Franciszka.

Córka starego rzymskiego rodu
Franciszka urodziła się w rodzinie należącej do starej rzymskiej arystokracji. Jej ojciec Paolo Bussa di Leone i matka Iacobella z rodu Roffredeschi mieszkali w dzielnicy Parione. Dziewczynkę ochrzczono w Kościele Świętej Agnieszki w Agonia przy Piazza Navona.
O jej edukacji wiadomo niewiele. Od najmłodszych lat wykazywała się dużą religijnością. Biografowie opisują ją jako dziecko, które chętnie oddawało się modlitwie, postom i pobożnej lekturze, niemal naśladując życie pustelnicze. Wskazuje się także, że nie chciała brać udziału w zabawach rówieśniczych i szukała raczej samotności. Już wtedy marzyła o życiu zakonnym.
Jej plany zostały jednak szybko przerwane przez decyzję rodziny. Około 1395 r., gdy miałą zaledwie dwanaście lat, Franciszka została wydana za mąż – wbrew własnej woli – za Lorenzo (Wawrzyńca) Ponzianiego, przedstawiciela bogatej rodziny z Zatybrza w Rzymie. Rodzina ta należała do najzamożniejszych mieszkańców Rzymu. Zajmowali się hodowlą bydła i posiadali rozległe majątki ziemskie poza miastem. Ich pałac znajdował się w pobliżu Bazyliki Świętej Cecylii na Zatybrzu, gdzie rodzina miała swój grobowiec.
>>> 10 sposobów na świętość według Dominika Savio, najmłodszego świętego
Życie nie usłane różami
Mimo wysokiej pozycji społecznej życie Franciszki nie było łatwe. Miała ciężko zachorować chwilę po ślubie. Lekarze nie potrafili sobie z jej chorobą poradzić. Według autora jej biografii, niejakiego Hipolita, znającego ją osobiście, Franciszkę uzdrowiła nadzwyczajna interwencja Boża, podczas gdy kobieta doznawała wizji. W młodym wieku straciła też dwoje dzieci, zmarły podczas epidemii. Rodzinę dotknęły również dramatyczne wydarzenia wstrząsające co rusz ówczesnym Rzymem. Na początku XV w. papież Innocenty VII musiał uciekać z Rzymu. Był to też czas wciąż trwającego rozbicia Kościoła. Zażegnano je dopiero w 1417 r., gdy w Konstancji papieżem został Marcin V.
Dodatkowo, na początku XV w. Rzym wielokrotnie najeżdżały i zajmowały wojska neapolitańskie króla Władysława Andegaweńskiego. W czasie jednego z takich najazdów mąż Franciszki został ciężko ranny. Musiał też wraz z jej szwagrem udać się na wygnanie, a kilkuletni syn został wzięty jako zakładnik. Według relacji hagiograficznych chłopiec miał zostać zabrany przez żołnierzy, lecz koń, na którego próbowano go posadzić, nie chciał ruszyć z miejsca. Zaskoczeni żołnierze uznali to za znak z nieba i oddali dziecko matce.

Kobieta między kontemplacją a działaniem
Franciszka nigdy nie zapomniała o swoim pierwotnym pragnieniu życia duchowego. Z czasem zrozumiała jednak, że droga do świętości nie musi prowadzić wyłącznie przez klasztor.
Jej życie przybrało niezwykłą formę równowagi między kontemplacją a życiem rodzinnym i działalnością społeczną. Z jednej strony prowadziła intensywne życie modlitwy, z drugiej – dbała o dom i rodzinę, a pomiędzy tym wszystkim znajdowała czas na zaangażowanie społeczne, pomoc w szpitalach oraz ubogim, których nie brakowało w Rzymie. Już w pierwszych latach małżeństwa rozpoczęła działalność charytatywną w rzymskich szpitalach. Jej dom był zawsze otwarty na potrzebujących. W czasie głodu potrafiła opróżnić spichlerze i piwnice, aby nakarmić biednych.
Co więcej, Franciszka nie ograniczała się do pomocy materialnej. Sama zaczęła żyć w dużej prostocie. Pomimo zamożności i pozycji społecznej nosiła najprostsze ubrania. Sprzedała część swojego posagu, aby uszyć ubrania dla ubogich, a w czasie pielgrzymek do rzymskich bazylik potrafiła siadać na schodach kościoła wśród żebraków i sama prosić o jałmużnę. Tak przynajmniej mówią hagiograficzne przekazy. Nawet jeśli zabrakło im dosłowności, to mówią one o utożsamianiu się z ubogimi bez typowej dla niektórych osób zamożnych protekcjonalności.
Mistyczka późnego średniowiecza
Pod koniec życia Franciszka stała się znana także z doświadczeń mistycznych. Jej wizje zostały zapisane przez jej spowiednika Giovanniego Mattiottiego. Opisał ekstazy, wizje nieba, piekła i czyśćca oraz walki duchowe z demonem. Najczęściej doświadczała tych stanów podczas mszy świętej, po przyjęciu Komunii. Ekstazy mogły trwać kilka godzin, a nawet dni.
W jej duchowości centralne miejsce zajmowała tajemnica wcielenia. Chrystus ukazywał się jej jako człowiek naznaczony ranami ukrzyżowania, z których wychodziły promienie światła obejmujące cały świat. Jednocześnie ważnym motywem jej mistyki było duchowe macierzyństwo. W wizjach często pojawiało się Dzieciątko Jezus, które Franciszka miała trzymać w ramionach, kołysać i ogrzewać swoim płaszczem.
Założycielka wspólnoty
Gdy jej mąż wrócił z wygnania, postanowili wspólnie, że będą odtąd żyć w czystości. Około 1425 r. wokół Franciszki zaczęła gromadzić się grupa kobiet pragnących prowadzić intensywne życie religijne. W uroczystość Wniebowzięcia Maryi złożyły uroczyste śluby w Kościele Santa Maria Nova. Tak powstała wspólnota związana z duchowością benedyktyńską.
Początkowo kobiety nadal mieszkały w swoich domach. Dopiero w 1433 r. kupiono dom na zboczu Kapitolu. Po śmierci męża w 1436 r. Franciszka wstąpiła do wspólnoty i została jej przełożoną. Ostatnie lata życia spędziła w założonym przez siebie klasztorze, prowadząc surowe życie modlitwy, postów i pokuty. Zmarła 9 marca 1440 r. w pałacu rodziny Ponziani.
Ciekawym aspektem życia Franciszki są także wizje jej Anioła Stróża, jej duchowego przewodnika. Z tego powodu jest uznawana za patronkę kierowców, a w jej wspomnienie w Rzymie błogosławi się pojazdy.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Święto Kobiet i modlitwau Najpiękniejszej z Niewiast na Jasnej Górze
Kard. Pablo David przestrzega: wojna jest traktowana jak gra wideo
Modlitwa i paintball. Rekolekcje dla młodych mężczyzn we wrocławskim seminarium





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny