Światowy Dzień Radia 

Domena Publiczna

Światowy Dzień Radia 

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

„Dziwaczna trąba”, jak powiedział Józef Piłsudski, czyli po prostu radio, towarzyszy nam od wieku. Dziś tak zwyczajne, kiedyś było prawdziwą rewolucją. Wiąże się z nim wiele ciekawych historii. 

Wydawałoby się, że w dobie Internetu i telewizji nie ma racji bytu, a jednak nieprzerwanie towarzyszy ludziom na całym świecie od prawie stu lat. Światowy Dzień Radia to dobry moment, by przypomnieć o jego unikatowej historii i sile. A już sam początek radia jest ciekawy i zagmatwany. 

Proces o radio 

Jako pierwszy istnienie fal radiowych udowodnił w 1864 r. James Maxwell, w praktyce jednak fale elektromagnetyczne wytworzył dwadzieścia jeden lat później niemiecki fizyk Heinrich Hertz. Za pionierów radia uważa się jednak dwóch ludzi: serbskiego geniusza Nikola Teslę oraz Włocha Guglielmo Marconiego. Tesla jako pierwszy przeprowadził transmisję radiową, Marconi jednak jako pierwszy ją opatentował (jak się później okaże niesłusznie) i sprzedał. Ciągle rozwijając technologię, wydłużając odległość przesyłu Marconi w 1909 uhonorowany został nagrodą Nobla w dziedzinie fizyki „za wkład w rozwój telegrafii bezprzewodowej”. Kilka lat później jednak Nikola Tesla pozwał Marconiego przed Sądem Najwyższym USA o przywłaszczenie sobie kilku jego patentów. Procesy zrujnowały finansowo Teslę, a zakończyły się dopiero po śmierci obu bohaterów, rację przyznając ostatecznie właśnie jemu. 

Dziwaczna trąba 

Dziś jesteśmy już przyzwyczajeni do „gadających” urządzeń. Jednak prawie sto lat temu fakt, że głos człowieka wydobywa się z urządzenia składającego się z kilku kawałków metalu i drewna był dla zwykłych ludzi czymś niezwykłym. Dobrze obrazuje to nagranie, na którym słyszymy samego Marszałka Józefa Piłsudskiego, który mówi: 

Stoję przed jakąś dziwaczną trąba i myślę, że głos mój ma się oddzielić ode mnie i pójść gdzieś w świat beze mnie, jego właściciela. Zabawne pomysły mają ludzie. Zaprawdę trudno się nie śmiać z tej dziwnej sytuacji, w której nagle głos pana Piłsudskiego się znajdzie. Wyobrażam sobie tę zabawną chwilę, gdy jakiś ananas korbą nakręci, śrubkę naciśnie i jakaś trąba zamiast mnie gadać zacznie. Ciekawe. Chciałbym widzieć wtedy zebrane dzieci, do których trąba ludzkim głosem gada. 

Niebezpieczeństwa 

O tym, jak dużą siłę oddziaływania może mieć radio przekonał się 30 października 1938 r. aktor Orson Welles, który postanowił zrelacjonować mieszkańcom Nowego Jorku… atak kosmitów na ziemię. Jego audycja była tak realistyczna, że następnego dnia prasa rozpisywała się o masowej histerii mieszkańców miasta, wielkiej ucieczce i śmierci kilku obywateli. I choć żadnej śmierci nigdy nie udowodniono, a doniesienia prasy były przesadzone, audycja przeszła do historii, pokazując jak wielki wpływ na ludzi może mieć radio. 

Papież na łączach 

Do tego wspaniałego wynalazku szybko przekonał się również sam papież – Pius XI. Dwunastego lutego 1931 r. nie kto inny jak sam markiz Guglielmo Marconi powiedział przez radio: 

Mam ten niebywały zaszczyt, by zapowiedzieć, że za dosłownie parę sekund Najwyższy Kapłan (Supreme Pontiff), papież Pius XI zainauguruje Radiostację Miasta-państwa Watykanu. Elektryczne fale radiowe przekażą całemu światu jego słowa pokoju i błogosławieństwa.  

Sam papież miał słuchać radia już wcześniej. 

Światowy Dzień Radia 
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze