fot. PAP/Grzegorz Momot

Tatry: turyści zabłądzili po wskazówkach AI. W tydzień ratownicy TOPR pomogli 55 turystom

Pierwszy tydzień lipca był wyjątkowo pracowity dla TOPR-u, który w tym czasie udzielił pomocy 55 osobom. Ratownicy pomogli m.in. turystom, którzy zabłądzili, kierując się podpowiedziami sztucznej inteligencji.

Najpoważniejsze działania tatrzańscy ratownicy prowadzili w słoneczną sobotę 4 lipca, kiedy interweniowali aż 25 razy. Tego dnia śmigłowiec wielokrotnie transportował turystów z omdleniami, urazami i wyczerpaniem m.in. spod Orlej Baszty, z rejonu Kopy Kondrackiej i Rysów.

Jedną z najbardziej nietypowych interwencji była ewakuacja dwojga turystów z Litwy, którzy utknęli pod Niebieską Turnią. Jak poinformował ratownik dyżurny TOPR, chcąc skrócić drogę do Doliny Pięciu Stawów Polskich, turyści skorzystali z podpowiedzi sztucznej inteligencji, która wskazała im przejście Świnicką Ławką. Przez to znaleźli się w trudnym terenie wspinaczkowym i ostatecznie zostali ewakuowani śmigłowcem.

>>> Powrót upałów? W Paryżu od soboty będzie obowiązywał czerwony alert pogodowy

PAP/Grzegorz Momot

Tego samego dnia ratownicy prowadzili także akcję wobec dwóch taterników, którzy utknęli na północno-wschodniej ścianie Mięguszowieckiego Szczytu Wielkiego, a późnym wieczorem ruszyli na wielogodzinną wyprawę po naukowca, który po wyjściu z Jaskini Lodowej w masywie Ciemniaka złamał nogę. Poszkodowanego wyciągnięto z trudnego terenu przy użyciu technik linowych, a następnie przetransportowano w noszach do Doliny Tomanowej i dalej przewieziono samochodem do zakopiańskiego szpitala. Akcja zakończyła się dopiero przed godziną 8 rano następnego dnia. Równolegle ratownicy pomagali także turyście, który schodząc z Bystrej poza szlakiem, utknął w wiatrołomach. Dzięki dronowi ustalono jego położenie i przekazano mu tzw. zestaw survivalowy, dzięki któremu mógł bezpiecznie przeczekać noc. O świcie został ewakuowany śmigłowcem.

W kolejnych dniach ratownicy wielokrotnie pomagali osobom z urazami kończyn, zasłabnięciami i problemami zdrowotnymi. Ze względu na niski pułap chmur 6 lipca nie było możliwości użycia śmigłowca podczas akcji na Suchym Wierchu Ornaczańskim, gdzie turystkę z poważnym urazem nogi siedmiu ratowników transportowało w noszach do Doliny Starorobociańskiej, skąd quadem przewieziono ją do karetki.

„Jak pokazują minione dni, wypadkom w górach często towarzyszy prawo serii. W takich sytuacjach dotarcie do poszkodowanych może się znacząco wydłużyć, szczególnie, gdy nie ma możliwości użycia śmigłowca. Po raz kolejny apelujemy zatem o rozsądny dobór celów górskich wycieczek i nieprzecenianie swoich możliwości” – tak zakopiańscy ratownicy podsumowali pierwszy tydzień lipca na tatrzańskich szlakach. 

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze