fot. PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO

Tysiące osób pożegnały zabitego we Lwowie Andrija Parubija [+GALERIA]

Tysiące osób pożegnały we wtorek Andrija Parubija, deputowanego i byłego przewodniczącego Rady Najwyższej, zastrzelonego w sobotę przed swoim domem we Lwowie. Politycy, z którymi tam rozmawiała PAP, nie mieli wątpliwości, że za zamachem stoi Rosja.

– Sprawca sam dziś przyznał, że dla nich głównymi celami byliśmy my – ludzie, którzy „wznieśli” Majdan podczas rewolucji godności – powiedział w krótkiej rozmowie z PAP były prezydent Petro Poroszenko, nawiązując do proeuropejskich protestów na Majdanie z przełomu lat 2013 i 2014. – I oni z tym walczą, i nie mogą sobie z tym poradzić – dodał.

Religijna ceremonia pożegnania Parubija odbyła się w greckokatolickim soborze św. Jura (Jerzego). Uczestniczyli w niej m.in. deputowani Rady Najwyższej, przede wszystkim opozycyjnej partii Poroszenki, Europejskiej Solidarności.

Andrija Parubija żegnali też mieszkańcy Kijowa, fot. PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO

Przewodniczący parlamentu Rusłan Stefanczuk z partii Sługa Narodu obecnego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, pytany przez PAP, czy po zamachu na Parubija politycy ukraińscy mogą czuć się zagrożeni, odpowiedział: – W Ukrainie trwa przecież wojna.

– I rozumiemy, że nikt nie może czuć się bezpiecznie – ani politycy, ani zwykli obywatele. Śmierć pana Andrija jest tego jaskrawym przykładem, dlatego wszyscy musimy robić wszystko, aby takich śmierci więcej nie było – powiedział.

– Niech ostateczne wnioski przedstawi profesjonalne śledztwo, ale moim zdaniem, z tego co widzę, jednoznacznie mamy tu do czynienia z rosyjskim wpływem – dodał Stefanczuk.

fot. PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO

Po ceremonii w soborze św. Jura trumna z ciałem Parubija przejechała pod lwowski ratusz. Trębacz miejski odegrał tam ostatnią melodię na cześć poległych w wojnie ukraińsko-rosyjskiej. Kondukt udał się potem na Cmentarz Łyczakowski, gdzie były przewodniczący Rady Najwyższej został pochowany.

Wcześniej we wtorek ukraińskie media podały, że mężczyzna podejrzany o zabójstwo Parubija przyznał się do winy. Wobec podejrzanego zastosowano środek zapobiegawczy w postaci aresztu na 60 dni bez prawa do wniesienia kaucji.

„Podejrzany o zabójstwo deputowanego Parubija przyznał się do winy podczas rozmowy z dziennikarzami. Oświadczył, że była to »zemsta na ukraińskich władzach«. Ponadto chce, aby wymieniono go na ukraińskich żołnierzy znajdujących się w rosyjskiej niewoli” – podał portal Suspilne Lwów na Telegramie.

fot. PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO

Prokuratura wnioskowała do sądu o zastosowanie aresztu bez prawa do wniesienia kaucji. Podejrzany – Mychajło Scelnikow – poinformował, że nie sprzeciwia się takiej decyzji.

Czyn 52-letniego mieszkańca Lwowa został zakwalifikowany jako przestępstwo na podstawie dwóch artykułów kodeksu karnego Ukrainy, dotyczących umyślnego zabójstwa oraz nielegalnego posiadania broni.

54-letni Parubij został zastrzelony w sobotę przed domem we Lwowie przez mężczyznę poruszającego się rowerem elektrycznym i udającego kuriera jednej z firm dostawczych. W kierunku polityka, który zginął na miejscu, zabójca oddał osiem strzałów z broni krótkiej.

fot. PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO

Andrij Parubij urodził się w mieście Szeptycki (dawniej Krystynopol i Czerwonogród) w obwodzie lwowskim. Karierę polityczną rozpoczął w Radzie Obwodowej we Lwowie, gdzie był deputowanym. Następnie został wiceprzewodniczącym tego gremium.

Był aktywnym uczestnikiem rewolucji godności w latach 2013-14 – pełnił funkcję faktycznego komendanta i lidera miasteczka namiotowego oraz dowódcy oddziałów Samoobrony Majdanu. W 2014 r. został sekretarzem Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy; pracował na tym stanowisku krócej niż pół roku.

W 2016 r. Parubij został wybrany na przewodniczącego Rady Najwyższej (parlamentu); pełnił tę funkcję do 28 sierpnia 2019 r. Był jednym z głównych orędowników ustawy „O zapewnieniu funkcjonowania języka ukraińskiego jako państwowego”, uchwalonej w kwietniu 2019 roku.

Galeria (16 zdjęć)
Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Wybrane dla Ciebie

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze