fot. EPA/SERGEY DOLZHENKO

Ukraina: „promoskiewski” Kościół potępił zajęcie Krymu

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.
Ukraiński Kościół Prawosławny (Patriarchatu Moskiewskiego) nie uznaje zajęcia Krymu [przez Rosję], potępia wszystko, co dzieje się w Donbasie i wzywa prezydenta Rosji do zaprzestania tej agresji. Takie oświadczenie złożył 22 grudnia w rozgłośni „Swoboda” przewodniczący Synodalnego Wydziału Informacyjno-Oświatowego tego Kościoła abp Klemens (Weczeria). Podkreślił, że UKP PM wielokrotnie potępiał tę agresję i w pełni popiera wszystkie inicjatywy rządu ukraińskiego, zmierzające m.in. do określenia tego, co dzieje się na wschodzie kraju.

Pytany o komentarz do zmian wprowadzanych do ustawodawstwa ukraińskiego, a dotyczących bezpośrednio m.in. nazwy tego Kościoła, arcybiskup stwierdził, że „na razie nie widzimy żadnych problemów, które zmuszałyby nas dzisiaj do zmieniania czegoś w swych dokumentach statutowych”. Przewodniczący Wydziału przypomniał, że w zarejestrowanym przez władze i obowiązującym statucie tego Kościoła zapisano, że jest on „Kościołem samorządnym”. Podkreślił, że ośrodek kierowniczy UKP PM znajduje się na Ukrainie, „a nie w kraju-agresorze ani w żadnym innym obcym państwie”.

Na zakończenie swej wypowiedzi radiowej abp Klemens zapewnił, że ustawa uchwalona 20 grudnia przez Radę Najwyższą Ukrainy i podpisana 22 bm. przez prezydenta Petro Poroszenkę, zobowiązująca Kościoły mające swe ośrodki kierownicze w państwie uznanym przez Kijów za agresora do wskazania nazwy tych ośrodków w swej nazwie, nie dotyczy UKP PM.

Wspomniane przepisy wywołały gwałtowne sprzeciwy i oburzenie w Rosji a zwierzchnik tamtejszego Kościoła prawosławnego patriarcha moskiewski i całej Rusi Cyryl wezwał prezydenta Ukrainy do niepodpisywania nowej ustawy.

Zdaniem wielu komentatorów ukraińskich i niektórych rosyjskich najnowsze oświadczenie abp. Klemensa jest próbą odcięcia się UKP PM od agresywnej polityki Kremla, popieranej niemal bez zastrzeżeń przez Patriarchat Moskiewski i pokazania, że Kościół ten uważa się za całkowicie ukraiński, nie mający nic wspólnego z Moskwą. Taka postawa natomiast ma bezpośredni związek z nową ustawą – chodzi o to, aby UKP PM nie musiał zmieniać swej nazwy na nową: Rosyjski Kościół Prawosławny na Ukrainie, jak tego wymaga nowe ustawodawstwo.

Zobacz także
Wasze komentarze