fot. wikimedia commons

USA: „nie” dla kary śmierci

1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.
Katoliccy biskupi Stanów Zjednoczonych sprzeciwiają się zapowiedzianemu przez administrację Donalda Trumpa przywróceniu wykonywania kary śmierci na szczeblu federalnym. Przewodniczący komitetu episkopatu ds. krajowej sprawiedliwości i rozwoju ludzkiego bp Frank J. Dewane wezwał władze do rezygnacji z powrotu do kary śmierci i do wzięcia pod uwagę nauczania Kościoła na jej temat. 

W specjalnym oświadczeniu ordynariusz diecezji Venice przypomniał przemówienie papieża Franciszka do członków amerykańskiego Kongresu w 2015 r., w którym idąc za swymi poprzednikami wezwał do zniesienia kary śmierci na całym świecie. „Sprawiedliwa i konieczna kara” nie może bowiem „nigdy wykluczać wymiaru nadziei i celu, jakim jest poprawa”. Hierarcha odwołał się również do Katechizmu Kościoła Katolickiego, który odrzuca karę śmierci jako „zamach na nienaruszalność i godność osoby”. Również biskupi USA od 40 lat wzywają do rezygnacji z kary śmierci, czemu dali wyraz m.in. w oświadczeniu z 2005 r. „Kultura życia i kara śmierci”.

– W świetle tych od dawna wyrażanego i zdecydowanie podtrzymywanego stanowiska jestem poważnie zaniepokojony zapowiedzią Departamentu Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych, że po raz kolejny przywraca się, po wielu latach, karę śmierci jako formę karania. Wzywam natomiast władze federalne do wzięcia pod uwagę tego nauczania [Kościoła], jak również dowodów ukazujących jej niesłuszne i nieprawidłowe stosowanie, i do rezygnacji z ogłoszonych planów ponownego wykonywania kary śmierci – napisał bp Malone.

Kara śmierci na szczeblu federalnym nie jest wykonywana od 16 lat. To moratorium miało jednak charakter nieformalny. Obecnie zaplanowano na 2020 r. egzekucje 5 więźniów federalnych (spośród 62 z orzeczoną kara główną).

Kara śmierci obowiązująca od początku istnienia USA została zniesiona w 1972 r. Przywrócono ją jednak już cztery lata później. Niezależnie od szczebla federalnego, karę główną orzeka się i wykonuje w 29 spośród 50 stanów USA, najwięcej w Teksasie, oraz w wojsku

Zobacz także
Wasze komentarze