dłoń starszej osoby

fot. Pixabay

We Włoszech będą pomagać „parafialni pielęgniarze”

1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

We Włoszech rusza projekt „parafialnego pielęgniarza”, mający za zadanie pomaganie osobom chorym i rodzinom, które się nimi opiekują. Pomysł powstał we współpracy Biura ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia przy Włoskiej Konferencji Biskupiej i rzymskiej Agencji ds. Zdrowia. Na początek obejmie on trzy diecezje w różnych rejonach tego kraju: w Lacjum, Piemoncie i Bazylikacie.

Odpowiadający ze strony kościelnej za projekt ks. Massimo Angelelli zaznaczył, że pomysł ten zrodził się z obserwacji rzeczywistości. Coraz więcej bowiem jest osób chorych, których nie stać już na leczenie i rodzin, które nie dysponują środkami, aby zapewnić osobie chorej godną opiekę. „Trzeba więc stworzyć sieć wsparcia, szukając takich rozwiązań, które pozwolą zapobiec powstawaniu nowej kultury wykluczenia” – stwierdził włoski duchowny.

W rozmowie z Radiem Watykańskim wskazał on również, na czym konkretnie będzie polegać zadanie parafialnego pielęgniarza. “W tym projekcie są jak gdyby dwa punkty odniesienia. Pierwszym jest parafialny koordynator posługujący w duszpasterstwie chorych. Wyobraźmy sobie diakona, czy nadzwyczajnego szafarza Komunii św., który wie, jak skontaktować się z osobami potrzebującymi. Ta pierwsza faza gromadzenia danych pozwoli w stworzeniu listy potrzeb. Wtedy lokalny oddział służby zdrowia wyśle wykwalifikowaną osobę, a koordynator spotka się z nią, aby omówić sytuację. Nastąpi wymiana danych, przedstawione zostaną wszystkie potrzeby. Na przykład w jakiejś rodzinie jest osoba niepełnosprawna, w innej – samotna starsza osoba, w jeszcze innej ktoś choruję na nieuleczalną chorobę, jak Alzheimer czy też jakiś przypadek onkologiczny. Wtedy pielęgniarka będzie mogła powiedzieć: na tym terytorium możemy poprosić o pomoc domową, możemy także znaleźć sposoby ułatwiające dostęp do niektórych usług medycznych. Zostaną one ostatecznie wdrożone dla tych potrzebujących, a sytuacja będzie nadal monitorowana, aby sprawdzić, czy rzeczywiście zaradzono potrzebom i przezwyciężono problem”.

Zobacz także
Wasze komentarze