Fot. PAP/EPA/Ronald Pena R

Wenezuela: ojciec i syn uratowani spod gruzów w czwartym dniu po trzęsieniach ziemi

Ratownikom pracującym w Wenezueli udało się w niedzielę wydostać żywego mężczyznę i jego syna spod gruzów zawalonego budynku. Powodzenie akcji ratunkowej w czwartym dniu po trzęsieniach ziemi dało nadzieję tysiącom Wenezuelczyków, którzy wciąż poszukują swoich bliskich.

Ojca i syna wydostali na powierzchnię ratownicy z USA, Francji i Wenezueli pracujący w stanie La Guaira, który najbardziej ucierpiał w środowych trzęsieniach – podała agencja AP, podkreślając, że sukces odnotowano w czasie, gdy nadzieje na odnalezienie ocalałych słabną.

– W tym momencie wielu traci nadzieję. Widać to na ich twarzach. Gdy kogoś udaje się uratować, tego ojca i syna, to coś więcej niż przebłysk, to prawdziwa nadzieja dla ludzi – ocenił dziennikarz AP Juan Pablo Arraez, który był świadkiem akcji.

Według agencji Reutera mężczyznę i chłopca uratowano po 12 godzinach żmudnych wysiłków, przeszukiwania ruin przy użyciu specjalistycznych kamer i mozolnego przedzierania się przez niestabilne rumowisko, by w bezpieczny sposób dotrzeć do ocalałych.

>>> Wenezuela: liczba ofiar śmiertelnych trzęsienia ziemi wzrosła do 1450

epa13068193 A backhoe operates in an area affected by an earthquake in La Guaira, Venezuela, 26 June 2026. Venezuelan Interior Minister Diosdado Cabello announced that access to La Guaira state, the area hardest hit by the earthquakes, will be restricted starting at 20:00 local time (00:00 GMT on 27 June). EPA/Ronald Pena R
Dostawca: PAP/EPA.

To niejedyne osoby odnalezione w niedzielę. Zespół z amerykańskiego stanu Wirginia poinformował, że tego dnia udało mu się wydostać spod gruzów łącznie trzy osoby. Prezydent Salwadoru Nayib Bukele ogłosił zaś, że ratownicy z jego kraju wraz ze strażakami z Peru uratowali 60-letnią kobietę, która była uwięziona pod gruzami przez 86 godzin.

Eksperci przyznają, że szanse na przeżycie osób przebywających w zawalonych budynkach maleją z każdą mijającą godziną. Mimo to ratownicy wciąż przeszukują obszary dotknięte kataklizmem, nasłuchując wszelkich sygnałów wskazujących, że pod gruzami są żywe osoby – podała hiszpańskojęzyczna stacja CNN.

Według władz Wenezueli do kraju przybyło około 2,7 tys. ratowników z zagranicy. Tymczasem wielu Wenezuelczyków skarży się na niedobór ciężkiego sprzętu i opieszałość państwowych służb. Pojawiły się informacje o napięciach pomiędzy mieszkańcami a żołnierzami, którzy pilnowali terenu, ale nie pomagali w przeszukiwaniu gruzów.

Przewodniczący wenezuelskiego parlamentu Jorge Rodriguez ogłosił w niedzielę, że w wyniku trzęsień ziemi zginęło co najmniej 1450 osób, a 3150 jest rannych. Eksperci obawiają się, że ten bilans znacznie wzrośnie. ONZ szacowała liczbę zaginionych na ponad 50 tys.

Wstrząsy o magnitudzie 7,2 i 7,5 nawiedziły północną Wenezuelę w środę wieczorem czasu miejscowego (w nocy ze środy na czwartek w Polsce), powodując rozległe zniszczenia. Uszkodzonych lub całkowicie zawalonych jest ponad 770 budynków. Była to „największa klęska żywiołowa w historii Wenezueli” – zaznaczył Rodriguez.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze