Papież Franciszek podczas cotygodniowej audiencji generalnej na Placu Świętego Piotra, Watykan, fot. EPA/ANGELO CARCONI

Wewnątrzkościelna krytyka papieża?

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

„Papież jest człowiekiem, który ucieleśnia Ewangelię, a jego wewnątrzkościelna krytyka jest zbyt mało jasna oraz zbyt mało konkretna i w ogóle jej nie podzielam” – podkreślił kard. Christoph Schönborn w poniedziałek wieczorem podczas swojego wystąpienia w stacji telewizyjnej OE24. „Jestem bardzo zadowolony z Franciszka” – powiedział arcybiskup Wiednia i dodał: „A tak przy okazji, byłem bardzo zadowolony z jego poprzedników i znałem ich bardzo dobrze”.

Zauważył, że w zewnętrznej percepcji Franciszek i Benedykt XVI są różni ponieważ Benedykt/Joseph Ratzinger był także profesorem. „Byłem jego uczniem, był wybitnym profesorem, pozostał także profesorem jako papież, a jego nauczanie było wyjątkowe i ekscytujące. Jest wielu, w tym niechrześcijanie, którzy z fascynacją czytają jego pisma” – powiedział kard. Schönborn.

Człowiek spotkania
Jego zdaniem Franciszek jest „człowiekiem spotkania”. „Widać to choćby sposobie, w jaki obejmuje ludzi. Byłem u papieża z zawodnikami klubu Rapid Wiedeń i widziałem, jak piłkarze przyjęli go i jak on ich zaakceptował – to było odświeżające” – powiedział kardynał mówiąc o spotkaniu w maju w Watykanie.

fot: Claudio Peri, EPA

Mówiąc o przyszłości Kościoła w Austrii stwierdził, że nie jest pesymistą, ale to zależy od zaangażowania ludzi. „80 procent Austriaków chce, aby Austria pozostała chrześcijańskim krajem. Oczywiście pytanie brzmi: co robicie, aby tak było? Drodzy Austriacy, aby Austria pozostała chrześcijańskim krajem, co nie jest rzeczą oczywistą, trzeba coś z tym zrobić. Jeśli wartości chrześcijańskie są dla ciebie ważne, musisz je praktykować, inaczej po prostu znikną. Jeśli potrzebujesz tylko Kościoła, aby mieć piękny ślub, co jest oczywiście miłe, ale nie jest to tym, co zabezpiecza przyszłość chrześcijańskiej Austrii” – powiedział kard. Schönborn.

Zdjęcie: kard. Christoph Schönborn

„Kościół nie może iść dzisiaj za duchem czasu. Jest takie słynne powiedzenie brytyjskiego pisarza Gilberta Chestertona: «Ktokolwiek poślubia ducha czasu, szybko stanie się wdową». A to znaczy «tak» dla adaptacji, ale również wyzwanie dla wiarygodności. Chodzi o świadectwo w służbie innym” – powiedział hierarcha. Za przykład kard. Schönborn dał jezuitę, o. Georga Sporschilla. „Ojciec Sporschill jest znany wielu ludziom z tego, co zrobił w Rumunii dla dzieci ulicy, a teraz dla Romów i Sinti – taki człowiek jest po prostu wiarygodny. Jeśli mamy wystarczająco wiarygodnych przedstawicieli, przedstawicieli chrześcijaństwa, nie musimy się obawiać o przyszłości chrześcijaństwa” – zaznaczył arcybiskup Wiednia.

Pytany o możliwość kapłaństwa kobiet, kardynał powiedział, że dyskutuje się nad wprowadzeniem diakonatu dla kobiet, pierwszym stopniem święceń kapłańskich. „W pierwszych wiekach chrześcijaństwa były diakonisy i to może zostać ponownie wprowadzone, ale w nigdy w Kościele katolickim nie było kapłanek. To byłby zbyt głęboki atak na dwutysiącletnią tradycję Kościoła. Papież Franciszek powiedział, że tego się nie przewiduje” – powiedział kard. Schönborn.

Po pierwsze – Ewangelia
Arcybiskup Wiednia wskazał na centralny wymóg reformy Kościoła, praktykowanie Ewangelii, a więc tego, jak się zachowujemy wobec swojego bliźniego, co oczywiście pokazuje także kwestia uchodźców. „Czy to jest dla ciebie przede wszystkim ludzka istota, czy jest to wichrzyciel. I po drugie, jak traktujemy osobistą porażkę. Jezus nie powiedział, że musisz odnieść sukces, ale musisz być wiarygodny” – zaznaczył kardynał.

Wiedeński czas
Kard. Schönborn podsumowując 23 lata urzędowania na stolicy arcybiskupa Wiednia powiedział: „Były to czasami trudne chwile, początek był bardzo trudny. Jestem bardzo wdzięczny, że mamy dzisiaj dobre, ogólne zrozumienie w Kościele, lepszą atmosferę niż 20 lat temu” – powiedział metropolita Wiednia i dodał: „W początkowej fazie w połowie lat 90. XX w. wystąpiły silne polaryzacje pomiędzy konserwatystami a postępowymi. Dzisiaj czujemy, że się zbliżyliśmy. Mamy tę samą Ewangelię, chcemy coś zmienić w społeczeństwie w duchu Ewangelii. Dziś jestem bardzo wdzięczny za to, jak to się rozwinęło. Choć jest dobrze to zawsze mogłoby być znacznie lepiej”.

Wewnątrzkościelna krytyka papieża?
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze