***zdjęcie archiwalne*** Na zdjęciu archiwalnym z 09.11.2011. bp Wojciech Polak w siedzibie KEP. Niespełna 50-letni sekretarz generalny Episkopatu, biskup pomocniczy archidiecezji gnieźnieńskiej abp Wojciech Polak został nowym prymasem Polski poinformowano 17 maja 2014r. Zastąpi na tym stanowisku abp. Józefa Kowalczyka, który w sierpniu 2013 roku osiągnął wiek emerytalny – 75 lat – i na ręce papieża złożył rezygnację z pełnionej funkcji. (cat) PAP/Tomasz Gzell ***Zdjęcie do depeszy PAP pt. Abp Wojciech Polak nowym prymasem Polski***

Życzenia Prymasa Polski na święta Bożego Narodzenia

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

„Boże Narodzenie nie odbyło się w przepychu i bogactwie tego świata, ale w ubóstwie żłobu” – zwraca uwagę Prymas Polski abp Wojciech Polak w życzeniach na Boże Narodzenie 2017.

Publikujemy tekst życzeń Prymasa Polski:

Kiedy tam [w Betlejem] przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Powiła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie (Łk 2,6-7).

Wydarzenie, które zmieniło bieg świata i ludzkich dziejów. Bóg wszedł na świat. W Jezusie Chrystusie stał się człowiekiem. Stało się to wówczas, gdy Józef z Galilei, z miasta Nazaret, poszedł wraz Maryją do Betlejem w Judei, aby w czasie powszechnego spisu ludności, tam właśnie dać się zapisać. Pochodził bowiem z Betlejem, z domu i rodu Dawida. Idąc tam wiedział, że Maryja jest brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Idąc, spodziewał się, że Ona urodzi Syna. On zaś, jak wskazał mu sam Bóg, nada Mu imię Jezus. Ten bowiem zbawi lud swój od jego grzechów.

Jezus Chrystus, Zbawiciel świata i Odkupiciel człowieka, narodził się w Betlejem z Maryi Panny. Papież Franciszek powiedział kiedyś, że w tej historii uderza przede wszystkim to, jak to się stało: Bóg zrodzony z niewiasty. Bóg bowiem nie wchodzi na świat jako oślepiające światło. Nie przychodzi do nas w huku błyskawic czy gromów. Nie rozdziera nieba, by zstąpić. Przychodzi na świat w sposób najprostszy – jako dziecko zrodzone przez matkę. Odwieczny składa swe ziarno nadziei w bruzdach naszej ludzkiej historii. Narodziny Jezusa mówią nam o nadziei niezawodnej, widzialnej i zrozumiałej, bo przecież opierającej się na Bogu.

Ale tajemnica Bożego Narodzenia jest równocześnie tajemnicą smutku. Narodziny Jezusa niosą też ze sobą smak smutku. Dla pierworodnego Syna Maryi nie było miejsca w gospodzie. Ale może właśnie dlatego Boże Narodzenie nie odbyło się w świecie pozorów, ale w prostocie życia, nie na salonach ludzkiej potęgi czy władzy, ale w zaskakującej małości, nie w przepychu i bogactwie tego świata, ale w ubóstwie żłobu. A wszystko to po to, aby nigdy nie świętować nas samych, naszych własnych pozorów, ludzkiej potęgi czy siły, naszych własnych złudzeń i zabezpieczeń, zamiast Niego samego. Boże Narodzenie ma przede wszystkim smak nadziei. Są to święta światła, święta obecności, święta bliskości. Są to święta, w czasie których Jezusie Chrystus rodzi się do życia, aby dać nam życie, aby nam przynieść swoją miłość, aby nas nią nakarmić i umierając dla nas, wszystkich odkupić. Święty Augustyn słusznie więc powie: umarłbyś na wieki, gdyby On nie narodził się w czasie. Bez Jego pomocy, byłbyś zgubiony, zginąłbyś, gdyby On nie przyszedł.

Boże Narodzenie mówi, że Bóg przyszedł i jest z nami. Niech więc ta prawda rodzi w nas radość, pokój i miłość, niech umacnia nadzieję. Rozpoznajmy radosną obecność Nowonarodzonego. Niech ona pomoże nam i w tym roku głosić innym, że w Nim jest nasze zbawienie, jest szczęście dla tych, którzy we wszystkim powierzają się miłosiernemu Bogu. Zbliżmy się do Boga. Zatrzymajmy się przy żłóbku. Wejdźmy w prawdziwe Boże Narodzenie. Zanieśmy do Jezusa nasze radości i troski, troski i nadzieje naszych rodzin, naszych wspólnot, Ojczyzny naszej. Niech Ten, który przychodzi wypełni serca pokojem i miłością. Dzielmy się nimi z naszymi Braćmi i Siostrami, zwłaszcza z tymi, którzy ich tak bardzo dziś potrzebują. Narodził się nam Zbawiciel!

fot. PAP/Tomasz Gzell

Życzenia Prymasa Polski na święta Bożego Narodzenia
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze