epa05721061 A woman with an umbrella passes by red lanterns at Ditan Park to celebrate the upcoming China Lunar New Year in Beijing, China, 16 January 2017. The Chinese Lunar New Year, or Spring Festival, which falls on 28 January this year will mark the Year of the Rooster. EPA/ROMAN PILIPEY Dostawca: PAP/EPA.

Chiny: ujęto sektę, która głosi, iż Jezus wcielił się w kobietę

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

W Chinach policja zatrzymała niedawno 18 osób należących prawdopodobnie do zakazanej i prześladowanej przez władze sekty, nazywającej się Kościołem Boga Wszechmogącego.

Powstała ona na początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku i m.in. głosi, iż Jezus odrodził się, wcielając się w kobietę chińską, „aby uratować świat od apokalipsy”. Do aresztowań doszło w powiecie Changxing w prowincji Zhejiang na wschodzie kraju w wyniku śledztwa przeprowadzonego przez służbę bezpieczeństwa.

Według oficjalnej chińskiej agencji prasowej Xinhua wspomniane osoby aresztowano 26 lipca, skonfiskowano przy tym ich laptopy i książki, „wykorzystywane do celów kultu i szerzenia wiadomości”.

Działalność sekty, zwanej po chińsku Quannengshen, wywołała masowe sprzeciwy społeczne już wcześniej, po ujawnieniu w 2014 filmu wideo w sieciach społecznościowych, na których pięciu jej członków pobiło na śmierć 35-letnią kobietę w barze szybkiej obsługi za to, że odmówiła ona podania im numeru swego telefonu. Po tym wydarzeniu zatrzymano kilku członków grupy, z których dwóch wkrótce skazano na karę śmierci i stracono. W wyroku sądowym przytoczono wypowiedź oskarżonych, że ich ofiara „była opętana przez złego ducha”. „Była demonem i musieliśmy z nią skończyć” – miał powiedzieć jeden ze skazanych.

Agencja podała również, że tylko jeden człowiek ma kontakt z kobietą, w którą – według sekty – wcielił się Jezus. Jest nim Zhao Weishan, pochodzący z prowincji Henan, który założył tę grupę 25 lat temu i obecnie mieszka w Stanach Zjednoczonych. Według jego przedstawicieli na wygnaniu Kościół Boga Wszechmogącego od początku swego istnienia krytykował przy różnych okazjach Komunistyczną Partię Chin, oskarżając ją o prześladowania na tle politycznym. Na swej stronie internetowej podanon, że władze torturowały wielu ich współwyznawców.

Zdaniem policji chińskiej, cytowanej przez Xinhua, finansowanie sekty zależy głównie od wpłat jej członków i im wyższa jest suma pieniędzy, tym więcej praw i tym wyższą pozycję ma ofiarodawca w łonie grupy. Jeszcze przed pokazaniem wspomnianego wideo w 2014 władze w Pekinie uznały sektę za nielegalną, ponieważ „izoluje ona członków swych rodzin i przyjaciół oraz naciska na nich, aby dawali pieniądze w zamian za zbawienie”. W wyniku łapanek w całym kraju w ostatnich latach zatrzymano już setki osób podejrzanych o przynależność do tego ugrupowania.

Każdy członek „Kościoła” był gotów dawać pieniądze, a wpłaty wahały się od 10 tys. juanów (ok. 1,3 tys. euro) do kilkudziesięciu tysięcy juanów” – oświadczył Dong Jianfeng, szef policji w powiecie Changxiang. Dodał, że niektórzy ich krewni mieli wypadki drogowe a wielu innych przeżywało rozstroje nerwowe.

Prześladowania grupy są częścią nasilającej się w ostatnich latach kampanii jawnego ograniczania wolności religijnej w Chinach; dotyczy to zwłaszcza wspólnot wyznaniowych, pozostających poza kontrolą ze strony partii komunistycznej. Jedną z najbardziej znanych takich grupy jest Falun Gong, mająca tysiące zwolenników, głównie za granicą, określająca się jako „praktyka duchowa”, która jednak dla oficjalnego Pekinu jest „sektą satanistyczną”, a jej członkowie podlegają okrutnym prześladowaniom.

Chiny: ujęto sektę, która głosi, iż Jezus wcielił się w kobietę
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze