fot. PAP/Albert Zawada
Abp Adrian Galbas: księża w kryzysie nie powinni bać się prosić o pomoc
„Proszę księży, którzy od dawna mają niekończący się Wielki Piątek, by się tego nie wstydzili i nie bali się prosić o pomoc także ludzi, fachowców, którzy nie są przecież konkurencją dla Boga, lecz Jego darem” – napisał abp Adrian Galbas na swoim profilu w serwisie Facebook.
Metropolita warszawski odniósł się do opublikowanego w „Gościu Niedzielnym” felietonu ks. prof. Jerzego Szymika „List do młodego księdza”, poświęconego kapłaństwu, wierności powołaniu i przeżywaniu cierpienia. Arcybiskup przyznał, że tekst, którego autor jest cenionym przez niego teologiem i poetą, wywołał w nim zdecydowany sprzeciw.
Felieton ks. Szymika ukazał się 22 października na łamach „Gościa Niedzielnego”. Autor zwrócił się w nim do młodego pokolenia duchownych, zachęcając do wierności Chrystusowi, wytrwałości w powołaniu i gotowości do przyjmowania cierpienia. Przestrzegł zarazem przed nadmiernym przywiązaniem do wygody i współczesnej kultury terapeutycznej, wskazując, że odpowiedzią na najgłębsze trudności ludzkiego życia jest łaska Boża. Napisał m.in., że komplikacji życia nie rozwiąże „żadna terapia, żadna nauka, żaden work-life balance”, lecz „jedynie łaska” i współpraca z nią. W liście znalazło się również stwierdzenie: „Cierpienie jest dla Ciebie, miłość dla owiec”.

Do publikacji odniósł się abp Adrian Galbas SAC, który przyznał, że choć nie ma zwyczaju polemizować z tekstami prasowymi, tym razem postanowił zabrać głos. Jak wyjaśnił, po ukazaniu się felietonu otrzymał wiele wiadomości od zdezorientowanych księży, pytających, czy podziela stanowisko autora. „Otóż zasadniczo nie!” – odpowiedział metropolita warszawski w swoich mediach społecznościowych.
Arcybiskup napisał, że zamierzał szczegółowo przedstawić swoje zastrzeżenia, jednak otrzymał wiadomość od młodego księdza, która w pełni oddaje jego własne przemyślenia. Za zgodą autora opublikował fragmenty tej wypowiedzi.
Przytoczony duchowny zwrócił uwagę, że felieton ks. Szymika wywołał wśród księży liczne dyskusje, którym towarzyszą ból, rozczarowanie i bezradność. Wielu duchownych obawia się jednak publicznego zabrania głosu ze względu na możliwość niezrozumienia, napiętnowania czy konsekwencji w relacjach z przełożonymi.
Młody ksiądz przyznał, że w tekście ks. Szymika dostrzega troskę o powołanie, przywiązanie do Chrystusa i wezwanie do wierności. Zastrzegł jednak, że trudno mu zaakceptować sposób zestawienia łaski Bożej z psychoterapią, nauką i troską o równowagę życiową. Jak zauważył, stwierdzenie, że trudności życia nie rozwiąże żadna terapia, lecz jedynie łaska, może być szczególnie bolesne dla osób, które właśnie dzięki profesjonalnej pomocy odzyskują siły do życia i posługi.
„Kiedyś sam dzieliłem się z Księdzem Arcybiskupem tym, że w ogromnym kryzysie pomogły mi przetrwać modlitwa, przyjaźń i profesjonalna pomoc. Wszystko to miało swoje miejsce. W ludzkiej obecności i kompetentnej pomocy również rozpoznawałem działanie Boga” – napisał duchowny w wiadomości przytoczonej przez abp. Galbasa.
Odnosząc się do słów ks. Szymika „Cierpienie jest dla Ciebie, miłość dla owiec”, podkreślił, że również kapłan potrzebuje miłości, troski i wspólnoty, która dostrzeże jego samotność, lęk czy wyczerpanie. Zwrócił uwagę, że duchowni są odpowiedzialni nie tylko za powierzonych im wiernych, lecz także za siebie nawzajem, szczególnie gdy jeden z nich przeżywa poważne trudności.
Autor wiadomości krytycznie ocenił również ton felietonu, który określił jako paternalistyczny. Jego zdaniem, choć ks. Szymik deklaruje, że nie chce porównywać cierpienia różnych pokoleń, doświadczenia młodszych duchownych wydają się w jego tekście oceniane według z góry przyjętego wzorca. Wskazał przy tym, że młodzi księża potrzebują doświadczenia starszych współbraci, ale również gotowości do wysłuchania ich własnych problemów.
Duchowny odniósł się również do sposobu mówienia o kapłaństwie, w którym szczególnie mocno akcentowane są cierpienie, ofiara i wytrwałość. Napisał, że w felietonie zabrakło mu perspektywy Zmartwychwstania.
„Jest tak wiele o cierpieniu, ofierze i wytrwaniu, że pozostaje we mnie poczucie zatrzymania na Wielkim Piątku. A przecież Jezus zwyciężył” – napisał.
Wyraził również obawę o księży znajdujących się w poważnych kryzysach, w tym rozważających odejście z kapłaństwa. Jak dodał, tego rodzaju wypowiedzi mogą pogłębiać w nich przekonanie, że w Kościele nie ma miejsca na ich słabość, pytania i potrzebę pomocy.
Abp Galbas podziękował młodemu duchownemu za odwagę i podkreślił, że w pełni utożsamia się z jego słowami. Zwrócił się następnie bezpośrednio do księży doświadczających długotrwałych kryzysów, zachęcając ich, by nie wstydzili się swoich trudności i nie bali korzystać z profesjonalnego wsparcia.
„I nie przestawajcie wierzyć, że po każdym Wielkim Piątku przychodzi Rezurekcja. A tych, którzy mają się lepiej, proszę, by nie zamykali oczu i serca” – zaapelował metropolita warszawski.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |

„Bóg sam nie wystarczy”. O depresji wśród księży [KOMENTARZ]
Ksiądz zapytał robota, czy chciałby zostać księdzem. „Lepiej sprawdziłbym się jako ministrant”
Ksiądz z chorobą alkoholową może sprawować Eucharystię na moszczu winnym bez alkoholu [ROZMOWA]





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny