fot. EPA/SERGEY DOLZHENKO Dostawca: PAP/EPA.

Abp Gallagher podsumowuje wizytę na Ukrainie: nie zapominam o tych, którzy stracili wszystko 

Szef watykańskiej dyplomacji, abp Paul Richard Gallagher, po zakończeniu 6-dniowej misji na Ukrainie udzielił wywiadu mediom watykańskim. Podkreślił, że spotkał ludzi odważnych, wytrwałych i odpornych, gotowych cierpieć za wolność i pokój. Zadeklarował w imieniu Stolicy Apostolskiej: „My również, dysponując swoimi środkami, jesteśmy wezwani do walki i czynienia wszystkiego, co możliwe w tym kierunku” – informuje Vatican News.

Abp Gallagher odbył liczne spotkania polityczne, instytucjonalne i duszpasterskie. Głównym celem podróży było uczczenie 35. rocznicy ponownego otwarcia Kościoła rzymskokatolickiego w sanktuarium maryjnym w Berdyczowie. Uroczystości z udziałem tysięcy wiernych  odbyły się w niedzielę 19 lipca. Hierarcha był poruszony cierpieniem i znużeniem Ukraińców, ale także ich pragnieniem zawarcia sprawiedliwego pokoju, odbudowy ojczyzny i powrotu do normalnego życia.

Poczucie wspólnoty

„Moja wizyta – podsumował abp Gallagher – miała dwa cele: duszpasterski i dyplomatyczny. Uroczystości w Berdyczowie przypadły również w 25. rocznicę wizyty Jana Pawła II. Doświadczyłem poczucia bardzo silnej wspólnoty Ukraińców,  ogromnego oddania i wielkiej intensywności ludzi, którzy proszą Boga o pomoc”.  Abp Gallagher spotkał się m.in. z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim i szefem ukraińskiej dyplomacji Andrijem Sybihą. 

>>> Abp Gallagher na Ukrainie: pamięć o Janie Pawle II i modlitwa o pokój

Wizyta w sanktuarium w Berdyczowie

Odnosząc się do pobytu w Berdyczowie hierarcha podkreślił, że mimo trudności i przeszkód, przybyły tam tysiące wiernych: „Przede wszystkim zobaczyłem i doświadczyłem nabożeństwa, z jakim ci ludzie odnoszą się do Matki Bożej. Pielgrzymi przybywający do Berdyczowa od wielu lat, w chwilach trudności i próby znajdują tam skałę, na której mogą się oprzeć. Byli bardzo wdzięczni za obecność wysłannika Papieża. Czuli bliskość Ojca Świętego”. 

fot. EPA/SERGEY DOLZHENKO
Dostawca: PAP/EPA.

Co pozwoliło Ukraińcom przetrwać?

Na pytanie jak to możliwe, że Ukraińcy, który ponieśli ogromne straty, ludzkie i materialne, doświadczyli bestialstwa w Buczy i Irpieniu, to wszystko znieśli i nadal walczą, abp Gallagher odpowiedział: „Broń wiary podtrzymywała tych ludzi. Co więcej, są pewni, że walczą – i mówią o tym otwarcie – nie tylko za Ukrainę, ale za całą Europę. Sądzę, że czują, że nie mają alternatywy. To jest walka o przetrwanie narodu”. 

Zaangażowanie Watykanu w pomoc i proces pokojowy 

Hierarcha podkreślił, że podczas spotkań z władzami padły wyrazy wdzięczności wobec Papieża za jego liczne apele i wyrazy bliskości: „Pomaga nam to również w Stolicy Apostolskiej w dalszym zaangażowaniu w rozmowy ze społecznością międzynarodową i władzami rosyjskimi, a także w kontynuowaniu misji humanitarnych, takich jak misja kard. Matteo Marii Zuppiego, który działa na rzecz powrotu dzieci, więźniów i cywilów. 

Czy Papież uda się na Ukrainę?

Abp Gallagher powiedział, że na Ukrainie pytał go o to niemal każdy, kogo spotkał: „Moja odpowiedź jest bardzo prosta. Ojciec Święty traktuje to zaproszenie bardzo poważnie i przeanalizujemy warunki, aby określić termin, formę i program, które będą najbardziej korzystne dla Ukrainy i pokoju na świecie”. Podkreślił, że po stronie ukraińskiej zauważył wielką determinację  w dążeniu do osiągnięcia zawieszenia broni: „Trudno mi teraz powiedzieć, czy uda się to osiągnąć w krótkim czasie, ale musimy działać w tym kierunku. Sanktuarium w Berdyczowie słynie z dziesiątek uzdrowień. Nie możemy również wykluczać możliwości kolejnego cudu”.

Co najgłębiej wryło się w pamięć?

Pytany o to abp Gallagher wskazał na zbombardowane budynki: „Odwiedziliśmy je w kijowskiej dzielnicy, przy ulicy Braci Tarasiwców, razem z lokalnymi władzami i urzędnikami UNHCR. Zrozumieliśmy, jak wielką różnicę robi oglądanie obrazków w telewizji w porównaniu z tym, co widzi się na własne oczy. Widzisz wokół siebie zdezorientowanych i zrozpaczonych ludzi, którzy stracili wszystko, bo ich domy legły w gruzach. Jednocześnie w ich oczach i twarzach widać jednak pełną godności nadzieję na lepsze dni… to obrazy, które zostają z tobą na zawsze”. 

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze