Fot. flickr/archidiecezjakrakowsa

Abp Jędraszewski o tym, co dziś powiedziałby nam Jan Paweł II [WIDEO]

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Jak mówi, dla ludzi, zwłaszcza zgromadzonych na pl. św. Piotra, wybór Polaka na papieża był ogromnym zaskoczeniem. Sądzono, że zostanie podtrzymana tradycja wyboru papieża z Italii. Jednak dla obserwatorów życia watykańskiego i części przedstawicieli Kościoła wybór papieża spoza Włoch był przewidywalny.

Arcybiskup podkreśla, że konklawe trwało już długo, a chciano papieża, który jednoczyłby Kościół i nie opowiadałby się jednoznacznie politycznie – z tego względu, zdaniem arcybiskupa, mało prawdopodobny był wybór kardynała z USA lub Niemiec Zachodnich.

Ogłoszenie Wojtyły papieżem nie było dla Jędraszewskiego – jak mówi – „całkowitym szokiem”, było ogromną radością.

„Do nas, mieszkających wtedy w Rzymie, docierały dwie informacje – pierwsza o wielkim entuzjazmie Polaków, objawiająca się także tym, i chyba to było prawdziwe, że górale palą na górach ogniska; a druga informacja dotyczyła całkowitej konsternacji władz PRL – nie potrafiono właściwie przekazać wiadomości, że duchowny z Polski został papieżem. Ta konsternacja trwała, to był szok dla władzy” – mówi arcybiskup.

Nowy papież ogłosił, że chce odwiedzić kraj ojczysty. Do pierwszej pielgrzymki doszło w czerwcu 1979 r. Według Jędraszewskiego wtedy Polacy po raz pierwszy od 1945, a właściwie od 1939 roku, mogli się policzyć – zobaczyć jak licznym są narodem. Rok 1979 zaowocował rok później narodzinami Solidarności i przemianami politycznymi, ekonomicznymi, które – zauważa arcybiskup – z wielkimi oporami, ale torowały obraz nowej Europy.

Pytany o to, co dzisiaj Jan Paweł II powiedziałby do Polaków z okna papieskiego przy ul. Franciszkańskiej w Krakowie, mówi, że pojawiłyby się te wątki, które papież poruszył w 1991 r., kiedy po raz pierwszy przyjechał do Polski zrzucającej okowy komunizmu. „Nie można zapomnieć, że wojska radzieckie były w Polsce jeszcze do 93 roku. Ale Polska stawała się już nowa” – zwraca uwagę arcybiskup.

Przypomina, że pielgrzymka Jana Pawła II w 1991 r. była ułożona według kolejnych przykazań dekalogu. „Sięgał po same fundamenty życia moralnego, na których – przypominał – trzeba budować zręby Rzeczypospolitej” – wskazuje Jędraszewski.

Jego zdaniem Jan Paweł II powtórzyłby słowa z 1991 r. wobec nowych kontekstów, wyzwań, także ideologicznych, odniósłby się do tematów małżeństwa, rodziny, nadużyć wobec życia drugiego człowieka w postaci aborcji czy eutanazji i tu – uważa metropolita krakowski – byłby na pewno nieugięty.

Zobacz także
Wasze komentarze