PAP/Waldemar Deska

Abp Kupny: księża byli razem z żołnierzami broniącymi kraju

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Kapłani byli z żołnierzami niemal wszędzie, gdzie trwała walka o naszą wolność – mówił abp Józef Kupny w bazylice garnizonowej pw. św. Elżbiety we Wrocławiu, podczas Mszy św. z okazji 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Duchowieństwo było z narodem polskim i dzieliło jego los oraz, że co piąty kapłan zginął w czasie wojny.

Metropolita wrocławski zaznaczył, że prawda historyczna domaga się tego, by wyraźnie powiedzieć, że w walce o wolność Polski oddawali życie żołnierze Armii Krajowej, ruchu oporu, harcerze, powstańcy warszawscy. Mordowano ludność cywilną, kobiety, dzieci, a w niemieckich obozach koncentracyjnych na masową skalę eksterminowano Polaków tylko ze względu na ich przynależność do narodu polskiego.

Księża byli z żołnierzami od początku

Przypomniał, że razem z żołnierzami broniącymi kraju od 1 września byli księża. – Już dwanaście miesięcy wcześniej, wobec widma nadciągającej wojny Konferencja Episkopatu Polski wprowadziła do seminariów duchownych wykłady z duszpasterstwa wojskowego, a także elementy przysposobienia obronnego – mówił metropolita wrocławski.

Jak dodał, na ok. 10 tys. księży w przedwojennej Polsce, w czasie wojny zginęło lub zostało zamordowanych blisko dwa tysiące. – Niemal co drugi podlegał prześladowaniom: aresztowaniom, wywózkom do obozów. Do tego trzeba jeszcze dodać 580 zakonników i 289 zakonnic zamordowanych przez okupantów – dodał arcybiskup.

>>Był okrutnie torturowany i wyszydzany za kapłaństwo w obozie koncentracyjnym. Został zastrzelony [Bł. Józef Cebula OMI]

Hierarcha przypomniał, że Polacy nie tylko okres wojny i okupacji przetrwali z podniesioną głową. Nie ulegli bowiem pokusie bierności, zniechęcenia, czy poddania się złu i nie odeszli od Chrystusa i Jego Ewangelii także w czasach, kiedy znaleźli się, w sytuacji pokonanych, którym narzucono na czterdzieści kilka lat dominację ze Wschodu, w ramach bloku sowieckiego. – Dla nas walka nie skończyła się w roku 1945. Trzeba ją było podejmować wciąż na nowo – zaznaczył abp Kupny i dodał: „Nie zrealizowaliśmy naszych marzeń. Nie odzyskaliśmy wolności i niepodległości. Nastały lata odbierania narodowi jego podmiotowości, jego praw, nastały lata zniewolenia ducha. Dopiero pokoleniu solidarności udało się przywrócić naszemu państwu i narodowi wolność i niepodległość”.

EPA/NATIONAL DIGITAL ARCHIVE POLAND

Walczącym należy się szacunek

Abp Kupny zauważył także, że 80 lat od wybuchu wojny ci, którzy walczyli w obronie Polski nie należą dziś do osób zajmujących pierwsze i najważniejsze miejsca. – Ich męstwo i poczucie patriotycznego obowiązku budzą nasz najgłębszy szacunek. Składamy im wyrazy wdzięczności i czci. Jednak dzisiaj zajmują oni nieraz miejsca mało znaczące, powiedzielibyśmy, ostatnie, ze względu na podeszły wiek, słabnące siły, ze względu na stan zdrowia. A przecież zasługują na to, byśmy powiedzieli im: „przyjacielu przesiądź się wyżej”. Zasługują na to, byśmy okazywali im należny szacunek i cześć i zachowywali w pamięci ich walkę o wolność i niepodległość naszej Ojczyzny – wzywał kaznodzieja.

>>W trakcie II wojny światowej mordowany był co piąty ksiądz

Na zakończenie abp Kupny przypomniał, że rocznica tak tragicznego wydarzenia jak wybuch wojny jest także okazją do dziękczynienia Bogu za to, że w latach naznaczonych ogromem ludzkiego cierpienia i panowania zła, podtrzymywał w ludzkich sercach płomień nadziei na odzyskanie utraconej wolności i niepodległości. – Właśnie ta nadzieja i wiara w Bożą Opatrzność motywowała obrońców wolności do walki ze złem i dodawała odwagi w sytuacjach, po ludzku sądząc, beznadziejnych – mówił metropolita wrocławski, przypominając, że kiedy w maju 1945 r. wieść o kapitulacji hitlerowskich Niemiec obiegła umęczony i wykrwawiony kraj, w kościołach zabiły dzwony, a ludzie tam zgromadzeni śpiewali uroczyste „Te Deum”.

– W naszych kościołach dzisiaj też zabiją dzwony, by przypomnieć o 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej, o bohaterskiej obronie Westerplatte, o daninie krwi żołnierzy września i całego okresu okupacji. Donośny dźwięk dzwonów skieruje również nasze myśli ku Bogu, który stworzył nas i przeznaczył do życia w wolności, tej wewnętrznej, duchowej i zewnętrznej, i który z wolności uczynił dar i zadanie – dla nas i przyszłych pokoleń – zakończył homilię abp Kupny.

Eucharystia zgromadziła w bazylice garnizonowej przedstawicieli władz państwowych i samorządowych, żołnierzy oraz przedstawicieli środowisk kombatanckich a także setki Dolnoślązaków.

Zobacz także
Wasze komentarze