Abp Grzegorz Ryś, fot. PAP/Marcin Obara

Abp Ryś: chrześcijaństwo nie ochroniło przed zbrodniami nazizmu

O tym jak chrześcijaństwo nie chroniło przed antysemityzmem ale wręcz do niego prowadziło, ale również o tym, że antysemityzm nazistowski nie był wytworem chrześcijańskim mówili uczestnicy spotkania wokół wydanej ostatnio książki abp. Grzegorza Rysia „Chrześcijanie wobec Żydów. Od Jezusa po inkwizycję. XV wieków trudnych relacji”.

W spotkaniu Audytorium Muzeum POLIN w Warszawie wziął udział autor książki oraz redaktor Marian Turski i – w roli prowadzącego – redaktor Marek Zając. Redaktor Marian Turski podkreślił, że jako ocalony z Zagłady, nie mógł nie zadawać sobie pytania o obojętność Europy na los Śydów oraz o to jaką rolę odegrał Kościół w procesie ich alienacji. Przypomniał, że w 1938 r. gdy podczas Konferencji w Évian zastanawiano się co zrobić z uchodźcami żydowskimi z Niemiec, żadne państwo nie zdecydowało się udzielić im azylu, poza … Dominikaną.

fot. PAP/Darek Delmanowicz

Marian Turski przywołał inną książkę abp Rysia „Rut Moabitka, krewna Boga”, książkę o lojalności i wierności, książkę, w której opisane jest, jak należy przyjmować obcych. – Ta książka uczy również mnie, co dla mnie nie jest łatwe – zrozumienia cudzego myślenia – powiedział Turski. Przywołał postaci kilku katolików, którzy towarzyszyli mu na tej drodze, jak Krzysztof Śliwiński, Jerzy Turowicz, o. Stanisław Musiał. Ks. Adam Boniecki, ks. Michał Czajkowski i właśnie abp Grzegorz Ryś. Jak zaznaczył, próba zrozumienia cudzych dróg, ułatwia zrozumienie tych, którzy pogardzali takimi jak on.

Dlaczego busola, jaką jest Ewangelia nie ochroniła chrześcijańskiej Europy przed antysemityzmem? Odpowiadając na to pytanie, abp Ryś podkreślił, jak trudne dla niego podczas pracy nad książką było analizowanie tekstów najwybitniejszych postaci Kościoła i świętych, jak choćby Ambroży, Hieronim czy Augustyn. Przywołał m.in. argumenty św. Ambrożego, sprzeciwiającego się decyzji cesarza o odbudowie zniszczonej przez podburzony tłum chrześcijan synagogi. Jak zaznaczył były to argumenty niejako wbrew Ewangelii. – Nie sposób tego czytać bez narastającego zdumienia – powiedział metropolita łódzki.

Marian Turski, fot. PAP/Tomasz Gzell

Zaznaczył, że ziarna niechęci wobec Żydów zasiewał też św. Augustyn, co miało bardzo duże konsekwencje z uwagi na jego niekwestionowany w średniowieczu autorytet. Przywołał m.in. jego teksty o dopuszczalności użycia przez państwo siły wobec heretyków.

Nawiązując do obecnego nauczania Kościoła nt. Żydów stwierdził, że dziś łatwo wypowiadamy piękne i okrągłe zdania, nie zdając sobie często sprawy z ogromnego przewrotu mentalnego, który musiał się dokonać, by było to możliwe. Za Benedyktem XVI podkreślił, że być może przewrót ten nie byłby w ogóle możliwy bez doświadczenia Zagłady. Sama Ewangelia i refleksja teologiczna mogłaby nie wystarczyć.

Uczestnicy spotkania mówili też o tym, że oficjalne nauczanie papieży, zakazujących np. oskarżania Żydów o mordy rytualne, nie miało często wpływu na chrześcijańskie życie codzienne a wręcz podporządkowywało mu się niejako, choćby przez to, że promowano kult rzekomych ofiar tych mordów. Jak podkreślił abp Ryś, w takim kontekście oficjalne nauczanie nie mogło być wystarczającym lekarstwem na antysemityzm. Zwłaszcza, ze nie było to nauczanie o szacunku do Żydów, co raczej zachęcające do względnej i ograniczonej tolerancji wobec nich.

>>> Abp Grzegorz Ryś: bez dialogu z judaizmem nie zrozumiemy fundamentów chrześcijaństwa

fot. Wydawnictwo WAM

Zastanawiając się, czy miedzy chrześcijaństwem a zagładą Żydów w XX w. jest prosta ciągłość Marek Zając przywołał myśl prof. Pawła Śpiewaka, który stwierdził, że chrześcijaństwo nigdy bezpośrednio i oficjalnie nie wzywało do mordowania Żydów, nawet jeśli te mordy miały miejsce. W przypadku chrześcijaństwa jako systemu zadziałał „bezpiecznik” w postaci piątego przykazania. Nazizm zaś był nie tylko antysemicki. Był również antychrześcijański, anty – Boży.

Zacytowano również myśl prof. Johna Rotha: „Nawet jeśli chrześcijaństwo nie było warunkiem wystarczającym dla Holokaustu, było warunkiem koniecznym”. – Antysemityzm nazistowski nie jest wytworem chrześcijańskim ale chrześcijaństwo nie ochroniło przed działaniami zbrodniczymi – powiedział w nawiązaniu do tego abp Grzegorz Ryś. Na zakończenie podzielił się refleksją, że historia nie dzieli ale może dzielić polityka historyczna.

Książka „Chrześcijanie wobec Żydów. Od Jezusa po inkwizycję. XV wieków trudnych relacji” autorstwa abp. Grzegorza Rysia, historyka mediewisty, to próba ukazania stosunku chrześcijan do Żydów w starożytności i wiekach średnich, zatem w okresie budowania tożsamości zarówno Kościoła, jak i judaizmu rabinicznego. To poparta źródłami, analizą tekstów i wydarzeń, a jednocześnie przystępna opowieść o bolesnym pęknięciu we wspólnym dziedzictwie chrześcijan i wyznawców judaizmu. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa WAM.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze