Zdjęcie: Centralna Droga Krzyżowa pod przewodnictwem metropolity warszawskiego, fot. Piotr Nowak, PAP

Abp Ryś i jego Droga Krzyżowa

11 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Przeżywaliśmy wczoraj nabożeństwo wielkopiątkowe z papieżem w rzymskim Koloseum. Warto jeszcze dziś, w czasie wielkosobotniej ciszy, przypomnieć sobie fragmenty rozważań Drogi Krzyżowej, które dla Franciszka przygotował abp Grzegorz Ryś.

Te rozważania posłużyły papieżowi podczas jego spotkania z młodymi, w Krakowie w 2016 r. Cały tekst można znaleźć w książce „Moc wiary”. Jej kolejne rozdziały omawialiśmy podczas kolejnych niedziel Wielkiego Postu – w ramach cyklu „Ryś na Wielki Post” (w czterech częściach). Ostatnia część tej książki – „Droga Krzyżowa z papieżem Franciszkiem” – to niejako suplement do tych rozdziałów. Zachęcamy oczywiście do zajrzenia do całości, tu najważniejsze, naszym zdaniem, fragmenty.

Fot. materiały prasowe

Tuż przed przeżywaniem radości ze Zmartwychwstania naszego Pana zanurzmy się jeszcze raz w Jego zbawczą Mękę. Rozważania przygotowane przez abp. Rysia przydadzą nam się także na czas po Wielkim Poście. Co warte zauważenia – każda kolejna stacja oprócz tradycyjnej i znanej nazwy ma też podtytuł – bardzo konkretny, który stanowi dla nas wyzwanie, zadanie. To zadania dla chrześcijanina, które są w duchu Franciszka. I abp. Grzegorza Rysia oczywiście też. No to w Drogę.

Stacja I „Pan Jezus skazany na śmierć”

Podróżnych w dom przyjąć

Abp Ryś pisze: „To wszystko, Panie, brzmi przerażająco znajomo – jakby wprost zaczerpnięte z naszych gazet, przypomina sytuacje z naszych ulic. Odmawiamy gościny ludziom, którzy szukając lepszego życia, a czasami po prostu ratując życie (zagrożone śmiercią), pukają do drzwi naszych krajów, kościołów i domów. Są obcy, widzimy w nich wrogów, boimy się ich religii. I ich biedy (…) Odmowa przyjęcia łatwo staje się prawdziwym wyrokim śmierci. Na nich. A więc i na Ciebie!”

Stacja II „Jezus podejmuje krzyż”

Głodnych nakarmić

Abp Ryś pisze: „Skąd bierze się w świecie głód? Nie z braku chleba, lecz z braku solidarności. W naszym świecie nie brakuje chleba – 1/3 produkowanej żywności jest marnowana. Jednocześnie co 6 sekund umiera z głodu dziecko, a dzisiaj – tego wieczoru, blisko miliard ludzi na świecie nie wie, czy jutro będzie miało co jeść”.

„Panie Jezu, chwalimy Cię za wszystkich, którzy niosą miłosierdzie głodnym siostrom i braciom. (…) Pokazują, że – aby pomagać – potrzeba nie tyle wielkich środków, co hojnego serca! Daj nam takie serce – solidarne i zdolne do podzielenia się, również ze swego niedostatku”.

Zdjęcie: migranci jedzący ciepły posiłek w Belgradzie.
fot. EPA/KOCA SULEJMANOVIC

Stacja III „Pierwszy upadek Pana Jezusa”

Grzeszących upominać

Abp Ryś pisze: „Patrząc na Twój upadek, Jezu, myślę o swoich upadkach – o ciężkich grzechach, które zwaliły mnie z nóg. Już sama pamięć o nich mnie obezwładnia. Nie umiem o własnych siłach przyjść do Ciebie”. Abp Ryś przypomina w tym rozważaniu uzdrowienie paralityka z Markowej Ewangelii (Mk 2,3) i pisze dalej: „Dziękuję, że dziś jestem tutaj i słyszę, co mówisz do tamtego sparaliżowanego grzesznika. Mówisz wpierw: synu (!), a potem dopiero: odpuszczają ci się twoje grzechy. Nie zaczynasz od grzechów. Nazywasz mnie SYNEM – choć myślałem, że nie mam już do tego prawa (…) Święty Przyjacielu grzeszników”.

Stacja IV „Jezus spotyka swoją matkę”

Strapionych pocieszać

Abp Ryś pyta: „Czy nie jest tak, że najlepiej pocieszamy strapionych milczącą współobecnością? Bo współmilczenie nie jest jedynie niemówieniem. Jest raczej wspólnym słuchaniem i oczekiwaniem odpowiedzi od Pana! Tak mówi Pismo: „Dobrze jest czekać w milczeniu ratunku od Pana” (Lm 3, 26).

Stacja V „Szymon z Cyreny pomaga nieść krzyż”

Chorych nawiedzać

Abp Ryś pisze: „Panie Jezu, błogosławimy Cię we wszystkich, którzy pomoc chorym rozeznani nie tylko jako swój zawód, ale jako powołanie. We wszystkich, których najlepiej opisuje pojęcie „służba zdrowia”: w lekarzach, pielęgniarkach, wszystkich pracownikach szpitali i przychodni (…). Błogosławimy Cię za lekarzy na placówkach misyjnych i za wszystkich wspierających ich pracę ofiarodawców. Dla siebie prosimy o wrażliwość na osobę każdego chorego. O uzdolnienie do chętnej, niewymuszanej pomocy”.

Zdjęcie: Droga Krzyżowa ulicami Paryża, fot. IAN LANGSDON, PAP/EPA.

Stacja VI „Weronika ociera twarz Jezusową”

Więźniów odwiedzać

Abp Ryś pyta: „Co znaczy: więźniów odwiedzać? Nie chodzi o jakiekolwiek odwiedziny. Chodzi o spotkanie, które pozwoli więźniom odkryć w sobie na nowo twarz Syna lub Boga – niezatarty obraz Syna Bożego – źródło nieusuwalnej ludzkiej godności. Panie Jezu, Ty nas nawiedzasz w każdym zniewoleniu – w naszych nałogach, pożądliwościach i uzależnieniach. I zawsze widzisz w nas Córki i Synów Boga – także wtedy, gdy my widzimy już w sobie tylko więźniów, zniewolonych przez narkotyki, alkohol, pornografię, emocjonalność, hazard, komputer, komórkę, pieniądz, wygodę… cokolwiek! (…) Naucz nas myśleć z szacunkiem o każdym uwięzionym – w więzieniach, aresztach, obozach pracy, w miejscach odosobnienia. Bądź naszą drogą do nich”

Stacja VII „Drugi upadek Pana Jezusa”

Urazy chętnie darować

Abp Ryś pisze: „Błogosławimy Twoją obecność i moc we wszystkich, którzy wybaczają. Ty jesteś Miłosierdziem, które nas uzdalnia, by urazy chętnie darować. Prosimy Cię przy tej stacji: zniszcz w nas starego człowieka! Zabij w nas nielitościwego dłużnika. Naucz nas wybaczać chętnie – uprzedzająco, bez wyczekiwania na prośbę i zadośćuczynienie ze strony winowajców”.

fot. unsplash

Stacja VIII „Jezus poucza płaczące niewiasty”

Nieumiejętnych pouczać

Abp Ryś pisze: „Rozważając tę stację Drogi Krzyżowej uczymy się, że pouczenie winno być zawsze czynem miłości i miłosierdzia. Przepraszamy za te momenty w życiu, kiedy pouczaliśmy innych w gniewie, pysze – by postawić na swoim. (…) Polecamy Ci, Panie, wszystkich nauczycieli, wykładowców, katechetów, wychowawców, a nade wszystko rodziców: napełnij ich swoją mocą i miłosierdziem, by mogli prowadzić i pouczać powierzonych sobie”.

Stacja IX „Trzeci upadek Pana Jezusa”

Wątpiącym dobrze radzić

Abp Ryś przypomina fragment Ewangelii wg św. Marka: „Jezus rzekł apostołom: Wszyscy zwątpicie we Mnie. Na to rzekł mu Piotr: Choćby wszyscy zwątpili, ale nie ja! Odpowiedział mu Jezus: tej nocy trzy razy się Mnie wyprzesz” i pisze dalej: „Tuż przed męką pokazałeś, Jezu swym uczniom ZWĄTPIENIE JAKO UPADEK i jako PRZYCZYNĘ kolejnych upadków. Zwątpienie, które pociąga za sobą ucieczkę, rozproszenie, zdradę. Zwątpienie nie w siebie, nie we własne siły, ale zwątpienie w Ciebie – powiedziałeś: wszyscy zwątpicie we Mnie. (…) Zwątpienie, które odbiera mi siły i powala na ziemię. Zwątpienie, czy jeszcze kiedykolwiek powstanę z upadku. Każdy mój grzech pociąga za sobą następny. Z każdym następnym – coraz bardziej tracę nadzieję. Zwątpienie, które mi mówi: To już nałóg, silniejszy od ciebie! To zwątpienie – ostatecznie – jest zwątpieniem w Ciebie! Że nie jesteś dość silny, by mnie podnieść. Czy w ogóle możesz kochać kogoś takiego jak ja? Zwątpienie w realność Paschy”.

I dalej abp Ryś daje zadanie i wskazówkę: „Panie Jezu, dziękujemy Ci za wszystkie pytania, które rodzą się w nas, gdy zatrzymujemy się przy tej stacji. Nie chcemy łatwych odpowiedzi… Prosimy o pokorną otwartość na Twojego Ducha – Ducha Rady. Niech On w nas słucha, niech nam podpowiada: i właściwe pytania, i prawdziwe odpowiedzi”.

Stacja X „Jezus z szat obnażony”

Nagich przyodziać

Abp Ryś pisze o nagości Jezusa na Golgocie: „Nie obnażono Cię bez Twojej woli. Wybrałeś nagość, by okazać swoją jedność: z nagimi Adamem i Ewą, z każdym z marnotrawnych synów i każdą z marnotrawnych córek – obnażonych i upokorzonych przez grzech. (…) Ta jedność mnie zbawia. Gdyż Ojciec Twój nie potrafi spokojnie patrzeć na nagość swojego Dziecka”.

fot. EPA/FEHIM DEMIR

Stacja XI „Jezus przybity do krzyża”

Krzywdy cierpliwie znosić

Abp Ryś cytuje Dzieje Apostolskie: „Gdy usłyszeli mowę Szczepana, zawrzały gniewem ich serca i zgrzytali zębami na Niego. A On, pełen Ducha Świętego, patrzył w niebo (…) zawołał głośno: „Panie, nie poczytają im tego grzechu! Po tych słowach skonał”.

Abp Ryś dalej pisze: „Błogosławimy Cię, Panie Jezu, że takiej mocy udzielasz ludziom! MOCY, którą jest CIERPLIWOŚĆ – nie tyle wobec cierpienia, co wobec jego sprawców. Nawet wobec prześladowców. Ta cierpliwość nie jest jedynie zaciśnięciem zębów. Nie jest też bezczynną apatią ani stoickim spokojem w poczuciu chłodnej wyższości nad czyniącymi zło. Cierpliwość Szczepana, cierpliwość męczenników jest miłością do krzywdzicieli. Jest mocnym świadectwem. Jest pełnym pokoju milczeniem przerywanym modlitwą o wybaczenie. Jest ostatnim mocnym słowem i czynem miłosierdzia. Cierpliwość Szczepana jest odwzorowaniem Twojej, Panie: Ojcze, przebacz im, bo nie wierzą, co czynią”.

Abp Ryś dalej prosi: „Jezu Chryste, cierpliwy i wielkiego miłosierdzia, daj nam się w Ciebie zapatrzeć jak Szczepan. Daj nam odkryć cierpliwość jako czyn wielkiego miłosierdzia. Połóż nam swój palec na ustach, gdy chcemy wybuchnąć rozgoryczeniem i pretensją, agresją i skargą. Naucz nas modlić się za nieprzyjaciół”.

Stacja XII „Jezus umiera na krzyżu”

Spragnionych napoić

Abp Ryś przypomina: „Czego pragnie umierający człowiek? Jakie pragnienia ma umierające dziecko? Podano Ci ocet do ust. Ostatni gest człowieka względem Ciebie. Na sekundę przed Twoją śmiercią. Ostatnia drwina. Ostatni akt wrogości. (…) Przeraża mnie myśl, że to może się powtórzyć, także i dzisiaj. Że mogą zobojętnieć, że mogą chcieć uciec przed pragnieniem osamotnionych, umierających ludzi”.

fot. unsplash

Stacja XIII „Jezus zdjęty z krzyża i złożony w ramiona matki”

Modlić się za żywych i umarłych

Abp Ryś zwraca się tym razem do Matki Bożej: „Twoja modlitwa, Maryjo, na Golgocie – jest doświadczeniem mocy, nie słabości. Jest dowodem na to, że miłosierdzie nigdy – w żadnej sytuacji nie jest bezsilne! Wtedy, gdy wszyscy inni składają broń, miłosierdzie sięga po mocny oręż modlitwy”

Dalej abp Ryś modli się do Jezusa: „Błogosławimy i wysławiamy Cię za ludzi, którzy nie ustają w miłosiernej walce o innych, także wtedy, gdy wszyscy inni już się poddali. Dziękujemy za tych, którzy w pełnym zawierzeniu Tobie modlą się za zmarłych – tragicznie, niespodziewanie, w uporze, w buncie, w odmowie nawrócenia”.

Stacja XIV „Jezus złożony do grobu”

Umarłych grzebać

Tu arcybiskup przypomina historię Tobiasza, który pogrzebał swojego rodaka wyrzuconego poza mury Niniwy. Zrobił to mimo królewskiego zakazu.

Abp Ryś pyta: „Czy pogrzebanie zmarłego jest aż tak ważnym czynem miłosiernej miłości? Czy dla pogrzebania zmarłych warto zaryzykować aż tyle co Tobiasz? – gniew władcy, życie, majątek?! (…) Panie Jezu, chcemy tworzyć – i współtworzyć (!) – inny świat. Dlatego błogosławimy Cię za Józefa z Arymatei, który chciał być Tobiaszem dla Ciebie. I za dzisiejszych Tobiaszów. Błogosławimy Cię za tych, którzy potrafią zadbać o pochówek ludzi bezdomnych. Za tych, którzy pomagają ludziom samotnym i ubogim pogrzebać ich bliskich. Za tych, którzy dbają o zapomniane groby ludzi nieznanych. KTórzy troszczą się o groby nieprzyjaciół.

Dalej abp Ryś pisze: „Bądź błogosławiony za tych, którzy dbają o największe cmentarzyska świata i strzegą pamięci o miejscach takich jak Auschwitz, Birkenau, Dachau, Buchenwald i inne. Chroń nas przed lekceważeniem tego uczynku miłości. Bądź przynagleniem, byśmy nigdy nie opuścili pogrzebu naszych bliskich. Byśmy nikogo z naszych znajomych nie zostawili samego, gdy opłakuje swoich zmarłych. Daj, byśmy pamiętali o naszych zmarłych. W modlitwie osobistej i w czasie liturgii. Przez nawiedzenie grobu. Daj nam szacunek wobec śmierci! Ona jest bramą życia!”

W ciszy Wielkiej Soboty wsłuchajmy się już w życzenia abp. Grzegorza Rysia na Wielkanoc:

Krótki komentarz

Słów abp. Rysia komentować praktycznie nie trzeba. Są tak konkretne, tak wielkie, a jednocześnie tak proste. Dotykają istoty Męki naszego Pana i jednocześnie są jasną wskazówką do realizacji: tu i teraz. Jednak – pozwólcie Drodzy Czytelnicy – dosłownie kilka słów.

Ostatnie dwie stacje są tak mocno poświęcone modlitwie i pamięci za zmarłych. W Drodze Krzyżowej często koncentrujemy się na krzyżu, abp Ryś przy ostatnich stacjach mówi nam też o tym, jak ważne są uczynki miłości także po śmierci człowieka. Chyba zdarza się nam o tym zapomnieć – zapomnieć o tym, że to też uczynek miłości. To nic, że wobec osoby już nieżyjącej, ale wierzymy, że żyjącej wiecznie, albo na to życie wieczne oczekującej. Od razu przypomniał mi się film „Syn Szawła„, o którym pisałem niedawno. Jego uczynki miłości wobec zmarłych przetrwały przecież największą próbę!


Na dłużej zatrzymałem się też przy stacji XI. Połączenie słów „moc” i „cierpliwość”. Wydawałoby się, że to oksymoron albo przynajmniej coś, co do siebie raczej nie pasuje. Moc wydawałaby się raczej gwałtowna, tu i teraz, dająca efekt natychmiast. Jezus, papież i abp Ryś mówi nam, że niekoniecznie tak musi być.

Piękna w swej głębi jest też stacja VIII i rozważanie do niej. Zwątpienie – w siebie i przede wszystkim w Jezusa. Chyba zbyt często tego nie dostrzegamy, a jak widać może mieć to dalekosiężne skutki. Zwątpić to znaczy otworzyć drogę do grzechu. Bardzo ryzykowne, bardzo niebezpieczne. Rozważania do stacji III powinny nam za to towarzyszyć w przygotowaniach do zbliżającego się Święta Miłosierdzia Bożego. A przemyślenia dotyczące stacji V dedykować możemy wszystkim Misjonarkom i Misjonarzom!

Grzegorz Ryś

fot. archidiecezja.lodz.pl

Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze