fot. YouTube/ archidiecezja Łódzka

Abp Ryś: mimo grzechów i słabości zachowujmy otwartość na Boga

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

„Pan Jezus wierzy w to, że my mimo wszystkich swoich grzechów i słabości zachowujemy w sobie wciąż otwartość w kierunku Boga. Wierzy w naszą zdolność przyjmowania mocy od Boga. Wierzy w naszą zdolność otwierania się na to, że Bóg jest obecny w naszym życiu, przez swojego Syna w Duchu Świętym” – mówił abp Grzegorz Ryś podczas Mszy św. sprawowanej w archikatedrze łódzkiej w Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego.

Wprowadzając do liturgii metropolita łódzki przypomniał, że dziś odbywa się 96. Pielgrzymka Służby Zdrowia na Jasną Górę i zwrócił uwagę na to, jak ważna jest służba zdrowia. Zaznaczył jednocześnie, że tę Eucharystię sprawuje w intencji całej służby zdrowia archidiecezji łódzkiej.

>>>Co świętujemy w uroczystość Wniebowstąpienia?

W homilii abp Ryś mówił, że w tej uroczystości, jaką dziś przeżywamy, możemy dostrzec wielką wiarę Boga w człowieka. Zauważył, że Bóg ma większą wiarę niż my w siebie, czy też niż my w innego człowieka. Wniebowstąpienie nie jest końcem, ale początkiem, bo jest poleceniem skierowanym do uczniów i daniem im misji.

Hierarcha zwrócił uwagę na to, komu Pan przekazuje misję. Istotnym słowem jest słowo „jedenastu”, które jest bardzo bolesne. Przypomina o zdradzie Judasza. Z Mateuszowej Ewangelii dowiadujemy się także, że wśród tych jedenastu byli tacy, co wątpili. „Jezus zleca swoją misję tym, których grzech stał się jawny” – zauważył Ksiądz Arcybiskup.

Aby dawali świadectwo

W dalszej część swojego słowa kaznodzieja podkreślił, jak wielka jest wiara Boga w apostołów. Pan posyła ich, aby dawali świadectwo, aż po męczeństwo. Jezus przekazał im także, aby uczyli innych zachowywać wszystko to, o czym mówił. Abp Ryś zaznaczył, że uczenie zachowywania nauk Pana Jezusa powinno się dokonywać poprzez własną postawę i życie Jego słowem. „Jezus wiedząc jacy jesteśmy, że jesteśmy zdziesiątkowani przez grzech, że jesteśmy rozdwojeni, i że jesteśmy nieraz ze swoimi myślami gdzieś obok niego, to mimo wszystko On wierzy, że możemy być Jego świadkami aż po męczeństwo. Jezus wierzy, że możemy pokazać sobą, że da się żyć Jego słowem i możemy nauczyć tego jak się zachowuje wszystko to, czego On uczył. On w to wierzy. Pytanie tylko, czy jak patrzę rano w lustro, to też w to wierzę?” – mówił Abp Ryś.

>>>Abp Ryś: bądźcie gotowi zawsze obronić nadzieję

Otrzymacie moc

Arcybiskup wskazał na czym mamy zbudować naszą wiarę: „W dzisiejszym słowie Jezus otwiera nam oczy na to, w jaki sposób nam towarzyszy. Ja jestem z wami. Mnie jest dana wszelka moc – mówi Jezus. Natomiast w Dziejach Apostolskich jest taki fragment: Otrzymacie moc przychodzącego z góry Ducha Św. i będziecie mi świadkami. Tak naprawdę to Pan Jezus wierzy w to, że my mimo wszystkich swoich grzechów i słabości zachowujemy w sobie wciąż otwartość w kierunku Boga. Wierzy w naszą zdolność przyjmowania mocy od Boga. Wierzy w naszą zdolność otwierania się na to, że Bóg jest obecny w naszym życiu, przez swojego Syna w Duchu Świętym”.

Kaznodzieja podkreślił, że z dzisiejszego święta musimy w sobie odczytać gotowość na bycie blisko Jezusa i na przyjęcie Ducha Świętego, którego On chce nam dać. „Ile w nas jest pragnienia tej komunii i szukania bliskości? Ile w nas jest pragnienia czytania jego słowa? Ile w nas jest determinacji na spowiedź, która jest systematyczna? Ile w nas jest takiej determinacji bycia blisko, aby przyjmować w siebie Jego moc, Jego myślenie, Jego wartościowanie? On wierzy w nas, że my przy wszystkich swoich negatywnych doświadczeniach ciągle mamy w sobie tę otwartość na Niego i ciągle mamy w sobie zdolność przyjmowania takiej Jego mocy, która nas przemienia tak dalece, że czyni nas świadkami. Wtedy ktoś kto patrzy na nas, nie uczy się katechizmu, tylko uczy się tego jak zachować wszystko to, czego Jezus naucza” – mówił abp Ryś.

Zobacz także
Wasze komentarze