fot. cathopic

„Aby nie popadali w klerykalizm”, czyli o zasadach formacji księży

6 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Zakończyły się prace nad przygotowaniem projektu nowych zasad formacji kapłańskiej w Polsce. Jeszcze nie wiadomo czego dokładnie będą dotyczyć zmiany, ale wiemy na pewno, że są one potrzebne.

Czasem zarzuca się księżom, że są odrealnieni. Nie zakładają rodzin, więc nie znają problemów życia codziennego. Dobrze prowadzona formacja, ta początkowa i permanentna, to klucz do tego, aby księża byli bliżej ludzi i rozumieli ich problemy.

Bardzo potrzebny dokument

– Ten dokument był bardzo potrzebny m.in. z tego powodu, że poprzedni ma już 20 lat, a dodatkowo w 2016 r. ukazało się „Ratio Fundamentalis” Kongregacji ds. Duchowieństwa, które określa nowe zasady formacji w Kościele powszechnym. W związku z tym istniała konieczność zaktualizowania zasad formacji kapłańskiej w Polsce – wyjaśnił ks. Tomasz Trzaskawka, sekretarz Zespołu ds. Przygotowania Nowych Zasad Formacji Kapłańskiej. Projekt dokumentu pod nazwą „Droga formacji prezbiterów w Polsce” zostanie zaprezentowany biskupom podczas 384. Zebrania Konferencji Episkopatu Polski, które będzie się odbywało 8 i 9 października w Warszawie.

>>> Tarnów: rekordowa liczba kandydatów do kapłaństwa. Wśród nich absolwent AGH

Wytyczne Watykanu

Jak wspomina ks. Trzaskawka, podstawą do określenia nowych zasad formacji jest „Ratio Fundamentalis”. Kiedy zatem spojrzymy na dokument watykański, możemy próbować mierzyć się z pytaniem: jaki kierunek zmian zostanie przyjęty w Polsce? W „Ratio Fundamentalis” czytamy chociażby, że nawet najlepsze przygotowanie intelektualne przyszłego księdza nie wystarcza do uznania jego formacji za wystarczającą.

„Płaszczyzna intelektualna, z przewidzianymi studiami filozofii i teologii, nie jest jedynym kryterium w perspektywie oceny drogi przebytej przez seminarzystę na każdym etapie formacji jak i poczynionych przez niego postępów. To raczej całościowe rozeznanie, dokonane przez formatorów na wszystkich płaszczyznach formacyjnych, umożliwi przejście do kolejnego etapu tylko tym seminarzystom, którzy oprócz zaliczenia przewidzianych egzaminów osiągnęli wymagany stopień dojrzałości ludzkiej i powołaniowej”.

ksiądz

Fot. cathopic

Szczególna uwaga wobec dorosłych kandydatów

W watykańskich wytycznych czytamy, że punktem wyjścia jest „troska o rodzące się powołania kapłańskie”. Mimo że duszpasterstwo powołaniowe skierowane jest do różnych grup wiekowych, to dzisiaj „widząc rosnącą liczbę kandydatów w wieku dorosłym, którzy mają za sobą jakieś doświadczenie pracy zawodowej, dostrzega się konieczność poświęcenia szczególnej uwagi właśnie tej grupie wiekowej”.

>>> W tym roku zgłosiło się więcej kandydatów do kapłaństwa

„Aby nie popadali w klerykalizm”

Zwraca się również uwagę za zagrożenie klerykalizmem.

„Dlatego przyszli kapłani winni być wychowywani tak, aby nie popadali w „klerykalizm”, ani nie ulegali pokusie opierania własnego życia na poszukiwaniu ludzkiego poparcia, co nieuchronnie osłabiłoby ich zdolność do sprawowania posługi przewodnika wspólnoty, prowadząc ich do traktowania Kościoła jako czysto ludzkiej instytucji” – czytamy.

Ksiądz powinien unikać „obsesji na punkcie własnego wyglądu, zarozumiałej pewności doktrynalnej i dyscyplinarnej, narcyzmu i autorytaryzmu, roszczeniowości w narzucaniu się, jedynie zewnętrznej i ostentacyjnej troski o akcję liturgiczną, próżności, indywidualizmu, niezdolności do słuchania drugiego człowieka i wszelkiego karierowiczostwa”. Przyszli księża powinni być natomiast „wychowywani do prostoty, do skromności, do spokojnego dialogu, i do autentyczności”.

Formacja początkowa i permanentna

Formacja obejmuje czas poprzedzający święcenia kapłańskie. Na tym się jednak nie kończy. „Ratio Fundamentalis” zwraca uwagę na potrzebę permanentnej formacji kapłanów.

„Formacja permanentna jest koniecznością w życiu i w sprawowaniu posługi każdego prezbitera; wewnętrzna postawa kapłana powinna bowiem odznaczać się stałą dyspozycyjnością wobec woli Boga, naśladując przykład Chrystusa. Zakłada ona ciągłe nawracanie serca, umiejętność odczytywania życia i faktów w świetle wiary, a nade wszystko, miłość pasterską, by złożyć całkowity dar z siebie dla Kościoła zgodnie z Bożym zamysłem”.

Fot. cathopic

Zagrożenia dla księży

W dokumencie zwrócono uwagę na jakie zagrożenia mogą trafić księża po kilku latach kapłaństwa. Są to między innymi: doświadczenie własnej słabości, ryzyko poczucia się funkcjonariuszem religijnym, pokusa władzy i bogactwa, czy wyzwania związane z przeżywaniem celibatu.

>>> Jak to się stało, że zostałem oblatem? [WIDEO]

Księża i kobiety

Ksiądz powinien potrafić budować dojrzałe relacje z każdym. Bez względu na wiek, płeć czy status społeczny. Proces formacji początkowej (tej seminaryjnej) oraz permanentnej ma kapłana do tego przygotowywać.

„Znakiem harmonijnego rozwoju osobowości seminarzystów jest zdolność do utrzymywania dojrzałej więzi z mężczyznami i kobietami, każdego wieku i pozycji społecznej” – czytamy.

Ksiądz w Internecie

Nie mniej ważnym aspektem działalności księdza w dzisiejszych czasach jest jego obecność w mediach społecznościowych. Korzystanie z nich w sposób umiejętny nie tylko ułatwia kontakt z ludźmi, ale może także być sposobem na ewangelizację i docieranie z nauczaniem Kościoła w zupełnie nowe miejsca.

„Korzystanie ze środków społecznego przekazu i kontakt ze światem cyfrowym stanowią integralną część rozwoju osobowości seminarzysty, ponieważ poprzez „nowoczesne środki przekazu kapłan będzie mógł ukazywać życie Kościoła i pomagać współczesnemu człowiekowi w odkrywaniu oblicza Chrystusa, łącząc umiejętność posługiwania się tymi środkami, jaką zdobył, m.in. w okresie formacji, z solidnym przygotowaniem teologicznym i wyrazistą duchowością kapłańską, umacnianą w nieustającej rozmowie z Panem”.

>>> Franciszek do księży: Nie zniechęcajcie się!

Homoseksualiści w seminarium

Znajdziemy również jasny zapis co do obecności osób homoseksualnych w seminariach.

„Gdy idzie o osoby o tendencjach homoseksualnych, które usiłują wstąpić do seminariów lub które podczas formacji odkrywają taką sytuację, w zgodzie z własnym nauczaniem. Kościół, głęboko szanując osoby, których dotyczy ten problem, nie może przyjmować do seminarium i do święceń osób, które praktykują homoseksualizm, wykazują głęboko zakorzenione tendencje homoseksualne lub wspierają tak zwaną «kulturę gejowską». Osoby takie, w istocie, znajdują się w sytuacji, która poważnie uniemożliwia im poprawną relację do mężczyzn i kobiet. Nie można w żaden sposób zignorować negatywnych konsekwencji mogących zrodzić się na skutek święceń osób o głęboko zakorzenionych tendencjach homoseksualnych. (…) Należy ponadto przypomnieć, iż w szczerym dialogu i wzajemnym zaufaniu, seminarzysta jest zobowiązany do zakomunikowania biskupowi, rektorowi, kierownikowi duchowemu i innym wychowawcom, ewentualnych wątpliwości lub trudności w tejże kwestii”.

Fot. Domena Publiczna/cathopic

Ochrona niepełnoletnich

Ważną i ostatnio często podnoszoną kwestią jest sprawa wykorzystywania małoletnich. Przygotowanie seminarzystów do wykazywania szczególnej dbałości o ich ochronę również zostało zawarte w watykańskim dokumencie.

„Zarówno do programu formacyjnego początkowego, jak i stałego, należy włączyć specyficzne zajęcia, seminaria lub kursy o ochronie niepełnoletnich. Powinny być stosownie przekazane odpowiednie informacje, dotyczące również możliwego wykorzystywania i przemocy, jak na przykład handlu niepełnoletnimi, pracy niepełnoletnich oraz wykorzystywania seksualnego ich oraz osób dorosłych słabych i bezbronnych”.

Wszystkie te punkty i wytyczne są oczywiście kierunkiem, który od wielu lat się rozwija i jest uzupełniany o kolejne refleksje. Trudno szukać tutaj rewolucji. Świat jednak bardzo szybko się zmienia, a Kościół nie zawsze za tym nadąża. Potrzebne są zmiany, które odpowiadają na nowe wyzwania. Dlatego tak ważne jest, abyśmy za przewodników na drogach wiary mieli ludzi dobrze znających współczesną rzeczywistość, a jednocześnie wskazujących kierunek. Poznanie życia osób świeckich, małżeństw, rodzin i wszystkich innych grup ludzi jest konieczne nie tylko, aby być dla wiernych wiarygodnym, ale również by dobrze rozumieć ich problemy. Wszystko w dużej mierze zależy od samego seminarzysty, bo nawet najstaranniej napisane zasady formacji nie zastąpią pasji do swojego powołania.

Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze