PAP/EPA/VATICAN MEDIA HANDOUT

Ambasadorowie: Franciszek dąży do budowania światowego sojuszu na rzecz pokoju

Papież Franciszek wezwał rządy na całym świecie do podjęcia intensywniejszych wysiłków na rzecz budowania pokoju oraz działania na rzecz ubogich i zepchniętych na margines. Po wczorajszym spotkaniu papieża z korpusem dyplomatycznym wskazują na to ambasadorzy Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Podkreślają, że Franciszek wytrwale dąży do budowania światowego sojuszu na rzecz pokoju.

Dla amerykańskiego ambasadora Josepha Donnelly’ego było to pierwsze noworoczne spotkanie z papieżem, ponieważ swą funkcję pełni niespełna od roku. W rozmowie z Radiem Watykańskim wskazuje na znaczenie wysiłków podejmowanych przez Stolicę Apostolską na rzecz budowania pokoju i międzyludzkiego braterstwa. Podkreśla też rolę Stanów Zjednoczonych na tej arenie w minionym roku, kiedy aktywnie wspierały Ukrainę, pomagając jej mieszkańcom zachować wolność i nie dać się porwać przemocy Rosji.

>>> Papież: ponawiam apel o natychmiastowe zakończenie wojny w Ukrainie

Konflikty zapomniane

„Szczególnie uderzyło mnie w przemówieniu Franciszka to, że miniony rok był trudny dla pokoju i wszyscy mamy nadzieję, że w tym nadchodzącym roku możemy przyczynić się do jego osiągnięcia. Po inwazji i ataku Rosji na Ukrainę mamy nadzieję, że uda się zakończyć tę wojnę, że uda się osiągnąć pokój – mówi Joseph Donnelly. – Służy temu także współpraca wszystkich dyplomatów, także tych przy Stolicy Apostolskiej. W minionym czasie podejmowaliśmy wspólne wysiłki, by pomóc Ukrainie, aby zapewnić jej bezpieczeństwo, ale pracowaliśmy też nad wieloma innymi kwestiami, choćby nad tym jak stawiać czoło negatywnym skutkom zmian klimatycznych. Naszym zadaniem jest próba zbliżenia ludzi i sprawienia, byśmy mogli zbliżyć się do pokoju na naszej planecie”.

Z kolei ambasador Wielkiej Brytanii zauważa, że Franciszek nie tylko podkreślił niektóre z najbardziej bieżących problemów, z jakimi boryka się świat, ale z charakterystyczną dla Stolicy Apostolskiej optyką rzucił też światło na zaniedbane czy zapomniane konflikty i problemy. Christopher John Trott zauważa, że papieskie przemówienie wyznacza kierunek dla kluczowych działań dyplomatycznych

„Przedstawił swoją wizją stanu świata i była ona naprawdę wszechstronna. Była to wizja nie tylko samego Papieża, ale i Stolicy Apostolskiej, ponieważ jak mało kto zainteresowana jest ona tym, co dzieje w Birmie, Sudanie Południowym, na Haiti, bo wydaje się, że w obliczu wojny na Ukrainie zapomnieliśmy o wielu zapalnych miejscach. Byłem poruszony m.in., gdy mówił o Jemenie, bo od miesięcy nie słyszałem żadnych informacji o tym kraju – mówi Radiu Watykańskiemu ambasador Trott. – Ważne były też jego słowa o konieczności zniesienia kary śmierci, trwającej wciąż dyskryminacji kobiet i znaczeniu edukacji dla budowania pokoju. Papież wyraźnie sprecyzował obowiązki dyplomantów, podkreślił konflikty i niesprawiedliwość na całym świecie, ale wskazał też obszary współpracy i zakończył prośbą o wspieranie prawdy, sprawiedliwości, solidarności i wolności. Nie można było uzyskać wyraźniejszego wskazania, jakie są obecnie priorytety na polu dyplomatycznym, a teraz musimy pracować na rzecz ich realizacji”.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze