„Anioły – Świadkowie Ciszy” – wyjątkowy album o warszawskich Powązkach
Album „Anioły – Świadkowie Ciszy” przedstawia unikatowe na skalę europejską walory polskiej rzeźby figuralnej, którą można spotkać na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie. Projekt „Anioły – Świadkowie Ciszy” prowadzony jest od 2018 roku przez uznanego fotografa Sylverstra Greya. Album ze zdjęciami Cmentarza Powązkowskiego wydała Fundacja Stare Powązki, której misją jest zachowanie dziedzictwa i historycznego charakteru Starych Powązek. Zaglądamy do niego dziś, 2 listopada, w Dzień Zaduszny.
Dziś, w świadomości Polaków nekropolia pełni funkcję nie tylko cmentarza, ale i panteonu, miejsca spoczynku wybitnych osobistości świata kultury, nauki, gospodarki, polityki i wojskowości Stare Powązki to również wielka galeria rzeźby odzwierciedlająca historię rozwoju sztuk plastycznych od końca XVIII wieku do przełomu XIX i XX wieku. Wśród pomników i rzeźb na nekropolii odnajdziemy też wiele znakomitych obiektów sztuki sepulkralnej (sztuki cmentarnej) autorstwa uznanych rzeźbiarzy (np. Pawła Malińskiego i Xawerego Dunikowskiego).
>>> Zabytkowe obiekty na Starych Powązkach będą miały cyfrowe kopie

Dotychczas wydawnictwa ukazujące Cmentarz Powązkowski kierowały swą uwagę głównie na historię cmentarza i osób na nim pochowanych. Fundacja Stare Powązki postanowiła skupić się na rzeźbach aniołów. – Staraliśmy się wybrać nowoczesną formę prezentacji zarówno motywu, jak i techniki – mówi Sylvester Grey, autor albumu.
Album w centrum uwagi stawia rzeźbione postaci aniołów. Ich liczba i monumentalne piękno robią wrażenie na odwiedzających ten warszawski cmentarz. Technika wykonanych zdjęć nie jest przypadkowa. Mokra płyta kolodionowa i „papierowy negatyw” to techniki stosowane w XIX wieku. Metody te są bardzo wymagające, ponieważ zdjęcia robi się aparatem wielkoformatowym na płytach szklanych lub na papierze, przy użyciu specjalnych obiektywów typu „petzval”. Dzięki wykorzystaniu związków srebra, zdjęcia zyskują metaliczny blask, czernie są głębokie, światła wysycone, a końcowy efekt oczarowuje odbiorców.

Proces mokrej płyty kolodionowej był techniką fotograficzną wynalezioną i rozwiniętą w połowie XIX wieku. Odegrał on znaczącą rolę we wczesnej historii fotografii i był szeroko stosowany od lat pięćdziesiątych do osiemdziesiątych XIX wieku.
Metoda ta, pozwalająca uzyskać ostre i szczegółowe obrazy, cechuje się elegancją i wysokim poziomem kunsztu. Każde zdjęcie jest tworzone ręcznie, co sprawia, że każda odbitka jest unikalna i niepowtarzalna. To bardzo pracochłonna technika, wymaga od fotografa wiedzy z zakresu chemii. Dodatkowym utrudnieniem jest konieczność posiadania przenośnej ciemni, płyty szklane muszą być bowiem wywołane natychmiast po wykonaniu zdjęcia, kiedy to uczulony i naświetlony roztwór kolodionowy na płycie jest jeszcze mokry. Stąd wzięła się nazwa techniki – „mokry kolodion”.

Proces ten można podzielić na kilka etapów: przygotowanie płyty, uczulanie jej. Później przychodzi czas na ekspozycję (uczuloną płytkę trzeba wystawić na działanie światła). Następnie – wywoływanie i utrwalanie (wywołaną płytkę utrwala się w celu usunięcia wszelkich nienaświetlonych i niewywoływanych związków srebra). Później nie można zapomnieć o płukaniu i suszeniu, co może potrwać nawet kilkanaście godzin. Ostatnim etapem jest werniksowanie. Celem tego zabiegu jest zabezpieczenie delikatnego obrazu i poprawa jego wyglądu. Płytę pokrywa się odpowiednim werniksem, czyli lakierem stosowanym w malarstwie i rękodziele, którego głównym celem jest ochrona dzieła przed czynnikami zewnętrznymi (kurzem, wilgocią, promieniowanie UV).

Autor zdjęć – Sylvester Grey – specjalizuje się w fotografii tradycyjnej, wykonywanej z użyciem klastycznych filmów i papierów, które sam wywołuje. Jego prace wykonane w XIX-wiecznych technikach (pejzaże i portrety) emanują nostalgiczną atmosferą i dbałością o każdy szczegół. Cykl fotografii „Lofoten Island – Rorbuers” wykonany w technice długiej ekspozycji zdobył wyróżnienia w dwóch prestiżowych konkursach: International Photographer of the Year i Monovisions Photography Awards.
Intencją autora albumu „Anioły – Świadkowie Ciszy” było uwiecznienie piękna i melancholii pomników aniołów poprzez wydobycie estetyki rzeźb i uzyskanie dzieła sztuki fotograficznej.






| Galeria (6 zdjęć) |
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Abp Galbas: miłość potrafi przebić śmierć [+GALERIA]
12 rzeczy o aniołach, które każdy katolik powinien znać
Cmentarz Stare Powązki: modlitwa i historia [ZDJĘCIA]





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny