fot. EPA/NAREK ALEKSANYAN

Armenia: wzrost napięć między Kościołem a rządem

Premier „głosi kazania”, a zwierzchnik Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego (nie utrzymującego jedności z Rzymem) Karekin II i duchowieństwo używają języka polityki i wojny – twierdzi na łamach agencji Asianews Władymir Rozanskij. Dziennikarz wyraża przekonanie, że za konfliktem kryje się bolesna dla Ormian kwestia wyrzeczenia się przez władze w Erywaniu pretensji do Górskiego Karabachu, zajętego jesienią ubiegłego roku przez wojska azerskie.

Wielu duchownych Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego zareagowało na „polityczne kazanie” premiera Nikola Pasziniana podczas Wielkanocy, która w Armenii obchodzona jest według kalendarza gregoriańskiego. Patriarcha tego Kościoła, katolikos Karekin II ostrzegł wiernych w swoim orędziu wielkanocnym, że „znajdujemy się w trudnych i nieprzewidzianych czasach dla Armenii”.

Natomiast premier Paszinian wieczorem w Wigilię Paschalną spotkał się z członkami swojej partii Porozumienie Obywatelskie w mieście Artaszat, centrum administracyjnym regionu Ararat, a w trakcie dyskusji nieoczekiwanie odwołał się do Kazania na Górze Pana Jezusa, oświadczając, że „polityczny wymiar fundamentów chrześcijaństwa jest dla mnie nie mniej ważny niż duchowy”, ponieważ „Jezus Chrystus jest nie tylko Synem Bożym, ale także idealną postacią przywódcy”. Pan był także „wielkim rewolucjonistą, który przez pewien czas przemierzał świat, zmieniając go dogłębnie swoimi działaniami”. Następnie premier porównał los Zbawiciela z losem swojej partii, która kilkakrotnie „umierała”, a następnie „zawsze zmartwychwstawała”, widząc szczególne znaczenie w słowach Ewangelii głoszących: „Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie”,  słowa, „które zawsze dawały mi siłę w najtrudniejszych czasach” – podsumował Paszinian.

>>> Armenia: w okresie bożonarodzeniowym trwa lęk przed kolejną wojną

W minionych dniach niektórzy duchowni skomentowali te słowa premiera. Szef służby informacyjnej stolicy patriarchalnej, ks. Esai Artenian przypomniał, że „Chrystus został ukrzyżowany właśnie dlatego, że nie chciał być rewolucjonistą i nie chciał przejąć władzy…”.

EPA/HAYK BAGHDASARYAN

Nie jest to pierwsza kontrowersja, która pojawiła się między premierem a Ormiańskim Kościołem Apostolskim, a Paszinian odmówił nawet udziału w obchodach Wielkanocy, ograniczając się do pozdrowienia wszystkich wierzących w krótkim filmie opublikowanym w poprzednich dniach, w którym zamiast gratulacji przeczytał tekst Psalmu 26: „Oddaj mi, Panie, sprawiedliwość, bom nienagannie postępował”. W swoich przemówieniach premier zaczął cytować fragmenty literatury religijnej, nie wyjaśniając powodów, dla których to czyni.

>>> Armenia: władze zakazały nadawania propagandowych rosyjskich programów telewizyjnych

Natomiast Karekin II poprowadził wiernych w procesji z zapalonymi lampami do świecy paschalnej, a w jego homilii nie zabrakło także komentarzy na temat sytuacji politycznej, Zachęcając wiernych do „właściwej odpowiedzi na rzeczywistość, która nas dotyka, zadaniem naszego narodu jest przezwyciężenie wewnętrznych podziałów i braku komunikacji, uleczenie ran ludzi, którzy ponieśli wielkie straty, wzmocnienie Ojczyzny poprzez zjednoczenie sił”. Łaska Zmartwychwstałego musi sprawić, że „nie zostaniemy sprowadzeni do roli narodu słabego i zniechęconego, co zagrażałoby przyszłości i niepodległości naszej Ojczyzny” – stwierdził.

Ormiański Kościół Apostolski zawsze krytykował kapitulację rządu w kwestii Górskiego Karabachu „ziemi naszych wojowników i męczenników”-  przypomniał katolikos. Jego słowa zabrzmiały jako wezwanie do wznowienia walki z wrogiem, właśnie w dniach, gdy konflikty graniczne z Azerbejdżanem są wznawiane. „W Armenii politycy mówią wersetami psalmów i Ewangelii, podczas gdy duchowni używają języka polityki i wojny” – komentuje Władymir Rozanskij.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze