Fot. Josh Applegate/unsplash

Badanie: dla połowy młodych małżeństwo nie jest konieczne do szczęścia

Wśród młodzieży w wieku 16-19 lat model partnerski jest preferowanym modelem rodziny. Wskazuje na niego 46 proc. badanych. Ponad 1/3 ankietowanych (35 proc.) opowiada się za modelem tradycyjnym. Niemal połowa młodych uważa, że małżeństwo nie jest konieczne do szczęścia, a wśród powodów rezygnacji z posiadania dzieci wymieniają przede wszystkim wyrzeczenia i koszty rodzicielstwa – wynika z badania „Młodzież a wartości 2026”, które na UKSW przedstawiła socjolog dr Martyna Kawińska.

Podczas konferencji naukowej „Pokolenie Z. Anatomia kryzysu czy nowego porządku religijno-moralnego”, zorganizowanej 28 października na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, dr Martyna Kawińska zaprezentowała wyniki badań dotyczących poglądów młodzieży szkolnej na temat rodziny, małżeństwa i rodzicielstwa. Badanie objęło osoby w wieku 16-19 lat.

Jak zaznaczyła prelegentka, moduł poświęcony życiu rodzinnemu i małżeńskiemu został wprowadzony w badaniu dotyczącym religijności po raz pierwszy, dlatego nie ma możliwości porównania jego wyników z wcześniejszymi edycjami.

Model rodziny: partnerstwo

Najczęściej wskazywanym modelem rodziny był model partnerski, który wybrało 45,8 proc. respondentów. Na drugim miejscu znalazł się model tradycyjny, preferowany przez 34,6 proc. badanych. Pozostałe modele uzyskały w ujęciu ogólnym mniej niż 5 proc. wskazań.

Model partnerski częściej wybierały dziewczęta i młodsi respondenci, natomiast tradycyjny – chłopcy oraz starsi badani. Wśród 19-latków poparcie dla tradycyjnego modelu rodziny było większe niż wśród 16-latków.

>>> Elzear i Delfina. Małżeństwo w drodze do świętości [PATRONI DNIA]

Zdaniem dr Kawińskiej, wyniki te mogą wskazywać zarówno na wpływ wzorców wyniesionych z domu rodzinnego, jak i na zmiany w postrzeganiu ról kobiet i mężczyzn. Jak zauważyła, mimo przemian społecznych i kulturowych tradycyjny podział, w którym mężczyzna odgrywa główną rolę, pozostaje zakorzeniony w świadomości części młodego pokolenia.

Wyrzeczenia i koszty rodzicielstwa

Wśród przyczyn, dla których młodzi ludzie coraz rzadziej decydują się na posiadanie dzieci, badani najczęściej wskazywali wyrzeczenia związane z rodzicielstwem, koszty wychowania potomstwa oraz wygodę życia bez zobowiązań. Niemal połowa respondentów zwracała uwagę na wyrzeczenia, jakie wiążą się z posiadaniem dzieci.

Istotne okazały się również różnice między kobietami a mężczyznami. Karierę zawodową jako ważniejszą od rodzicielstwa częściej wskazywały kobiety. Częściej też deklarowały, że można być szczęśliwym bez dzieci – odpowiedziało tak 48 proc. kobiet i 38,7 proc. mężczyzn.

fot. pixabay

Najbardziej radykalne opinie dotyczące rodzicielstwa wyrażali najmłodsi respondenci, czyli 16-latkowie. Częściej niż starsi badani wskazywali na wyrzeczenia i koszty związane z wychowaniem dzieci, znaczenie kariery zawodowej oraz możliwość szczęśliwego życia bez potomstwa. Wśród 19-latków postawy te były mniej radykalne.

Różnice odnotowano również w zależności od miejsca zamieszkania. Wśród młodzieży z największych miast niemal 54 proc. respondentów uznało, że można być szczęśliwym bez dzieci, podczas gdy na wsi odsetek ten wyniósł 39 proc. Młodzi mieszkańcy wsi częściej wskazywali natomiast na wyrzeczenia związane z rodzicielstwem.

Małżeństwo to nie warunek szczęścia

W badaniu zapytano także, czy do szczęścia konieczne jest zawarcie związku małżeńskiego. Niemal połowa respondentów (46,5 proc.) nie zgodziła się z takim stwierdzeniem, a aż 32 proc. nie potrafiło jednoznacznie określić swojego stanowiska.

Co ciekawe, krytyczne podejście do tezy, że szczęście wymaga małżeństwa, częściej (53 proc.) deklarowały kobiety, zwykle częściej kojarzone z bardziej pozytywnym nastawieniem do małżeństwa. Tymczasem wśród osób przekonanych o znaczeniu małżeństwa dla szczęścia przeważali mężczyźni, spośród których 25,6 proc. poparło tę opinię. Związek szczęścia z małżeństwem częściej dostrzegali także 19-latkowie niż najmłodsi uczestnicy badania.

Respondenci wskazywali ponadto na powody wybierania związków nieformalnych. Niemal co drugi badany uważał, że ślub nie gwarantuje trwałości związku. Dla 33 proc. ważniejsza od społecznego nakazu była wolność wyboru, a samo bycie razem miało większe znaczenie niż zobowiązanie małżeńskie. Po 22 proc. respondentów wskazywało na możliwość bycia razem bez urzędowego potwierdzenia związku oraz na poczucie wolności i swobody, jakie daje życie w związku nieformalnym.

Jak podsumowała dr Kawińska, rodzicielstwo przestało być postrzegane jako społeczny przymus, stając się świadomym wyborem. Z kolei związki nieformalne są dla młodych ludzi wyrazem niezależności i swobody decydowania o własnym życiu. Zawarcie małżeństwa nie jest już traktowane jako oczywista norma społeczna, choć – jak zaznaczyła badaczka – nie oznacza to, że młodzież postrzega małżeństwo jako instytucję przestarzałą. Kohabitacja może być traktowana także jako etap poprzedzający decyzję o ślubie.

>>> Dzień Męża i Żony. „Celebrujcie swoje małżeństwo we dwoje”

Religijność a poglądy na rodzinę

W końcowej części wystąpienia socjolożka zestawiła odpowiedzi dotyczące życia rodzinnego ze stosunkiem respondentów do praktyk religijnych. Okazało się, że osoby regularnie praktykujące częściej dostrzegały związek między szczęściem a małżeństwem oraz mocniej opowiadały się za posiadaniem dzieci. Rzadziej natomiast wskazywały na koszty wychowania potomstwa.

W ocenie dr Kawińskiej przemiany społeczne, zmieniające się role kobiet i mężczyzn oraz rosnąca niezależność finansowa kobiet wpływają na sposób postrzegania małżeństwa i rodziny. Choć model partnerski pozostaje najpopularniejszy, jego realizacja jest coraz bardziej indywidualna, a decyzje dotyczące posiadania dzieci i formalizowania związków zależą w większym stopniu od osobistych przekonań i wyborów młodych ludzi.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

zł
Zobacz także
Wasze komentarze