fot. PAP/EPA/Alejandro Garcia

Biskup San Cristóbal: mam nadzieję, że słowa Papieża poruszą czerpiących korzyści z pomocy najsłabszym

Biskup San Cristobal na Teneryfie, Eloy Santiago, w rozmowie z Vatican News podsumowuje zakończoną 12 czerwca papieską pielgrzymkę na Wyspy Kanaryjskie skupiając się głównie na kwestii migracji i migrantów.

Zdaniem bp. Santiago bilans papieskiej wizyty jest bardzo pozytywny. Było to widać wszędzie. Ludzie radowali się: „To był prawdziwy moment łaski i błogosławieństwa dla nas jako narodu, ale także dla całego społeczeństwa Wysp Kanaryjskich. Moment głęboko przeżywany nawet przez osoby niewierzące”. Hierarcha podkreśla, że Leon XIV podbił serca Hiszpanów: „To wydarzenie przekroczyło granice naszej wiary”. Podkreślił, że w Hiszpanii Papież jest postrzegany jako bardzo ważna postać w świecie, walcząca o pokój i godność człowieka, więc Hiszpanie chcieli go zobaczyć i usłyszeć. Z drugiej strony zdradził, że Papież w rozmowie z nim nie krył głębokiego wzruszenia tak entuzjastycznym i ciepłym przyjęciem.

Najintensywniejszy moment pielgrzymki  

Hierarcha podkreśla, że w jego ocenie najmocniej wybrzmiały słowa Papieża, w których wezwał on do nawrócenia wszystkich czerpiących korzyści z migracji, czyli z ludzkiej tragedii. Natychmiast te słowa skojarzyły mu się z ostrym apelem Jana Pawła II do mafii na Sycylii w 1993 r. Ocenił, że był to najintensywniejszy moment pilgrzymki Leona XIV do Hiszpanii, który wszystkich poruszył: „Mam nadzieję, że będzie to impuls do dalszego rozwoju ewangelizacji w Kościele, który żyje i służy najuboższym”.

Pytany o coraz częściej pojawiające się słowo „reemigracja”, czyli zmuszanie przybyszów do powrotu do domu, bp Santiago powiedział, że nie chce słyszeć tego słowa, ponieważ to znak, że ludzkość poniosła porażkę. Zauważył, że życie ludzkie od początku świata zawsze było w ruchu. Uważa, że prawo do bezpiecznej migracji i zachowania godności musi być zagwarantowane. Hierarcha wyraził nadzieję, że obóz dla migrantów w Las Raíces, który odwiedził Papież, zostanie zamknięty, bo nie będzie już potrzebny.

Bp Santiago z ogromnym uznaniem wyrażał się o planowej 4 lipca papieskiej wizycie na Lampedusie, kojarzonej z tragedią sprzed 13 lat, gdy u wybrzeży wyspy zginęło blisko 400 migrantów: „Przesłanie, które Papież chce przekazać, jest jasne. Niestety, na trasie atlantyckiej co roku ginie nawet tysiąc osób. Wizyta na Lampedusie będzie miała ogromne znaczenie, ponieważ Morze Śródziemne to akwen, na którym zbyt wielu ludzi ginie, próbując dotrzeć do europejskich brzegów”. Hierarcha wyraził nadzieję, że papieska wizyta na Lampedusie będzie krokiem na drodze ku powszechnemu braterstwu i przyjaźni, bo wszyscy stanowimy jedną rodzinę ludzką.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze