Bp Ryś: chrześcijaństwo to radykalizm miłości

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

„Chrześcijaństwo nie zna innego radykalizmu, jak radykalizm miłości. Nie kocha się połową siebie. W miłości człowiek idzie na całość” – mówił podczas nabożeństwa za uchodźców abp Grzegorz Ryś. 

W wygłoszonym nauczaniu abp Ryś zwrócił uwagę, że odczytana Ewangelia św. Łukasza, w której Chrystus zwraca się do osób chcących pójść za Nim, doskonale pasuje do modlitwy za siostry i braci uchodźców, którzy zginęli, chcąc przedostać się do Europy. „Ona pyta nas o nasz stosunek do Jezusa. To jest bardzo ważne, bo wtedy, kiedy pytamy o naszą relację do Jezusa, zaczynamy też mówić o naszych siostrach, braciach i o naszej postawie wobec nich we właściwych kategoriach” – wyjaśnił.

Zwrócił uwagę, że jednej z tych osób Jezus odpowiada słowami, które oznaczają, że pójście za Nim oznacza pójście za bezdomnym. „Czy jest w nas taka gotowość, by pójść za bezdomnym?” – spytał.

„Widać jak bezdomny Jezus pozwala człowiekowi doświadczyć domu w takich miejscach, w których człowiek by tego domu zapewne nie szukał, gdzie by się nawet nie spodziewał, że go może znaleźć” – kontynuował. Zachęcił zebranych do zadania sobie pytania co tak naprawdę oznacza to w ich życiu.

Hierarcha odniósł się także do rozmowy Chrystusa z człowiekiem, która przed pójściem Jego drogą, chce pogrzebać umarłego ojca. Tłumaczył, że Jezus nie jest tutaj niewrażliwy, ale tymi słowami przypomina, że osobą, której nie było wolno grzebać najbliższych był arcykapłan.

„Jezus mówi to do każdego ze swoich uczniów. On tak naprawdę chce nam powiedzieć, że w gronie Jego uczniów nie ma ludzi pierwszej i drugiej kategorii. Albo że są rzeczy, które mają robić ludzie, którzy śluby specjalne składają, a cała reszta nie. Nie ma Ewangelii dla wybranych i Ewangelii dla wszystkich pozostałych” – uwrażliwiał.

Arcybiskup podkreślił, że wszyscy wierzący są arcykapłanami i ludźmi „związanymi z Jezusem na całego”. „W obu tych kategoriach – w kapłaństwie powszechnym i w tej radykalnej przynależności do Jezusa w miłości i w uczniostwie – można znaleźć tysiąc powodów, dla których powinniśmy z miłością podchodzić do tych, którzy próbują przedostać się do naszego świata i w nim zamieszkać. Którzy są bezdomni, bo zostawili swoje domu albo zostały one im zburzone albo zostawili coś, co dawno nie było domem – obóz uchodźców” – mówił.

Jak ocenił odczytany ewangeliczny fragment zaprasza wszystkich do chrześcijańskiego radykalizmu. „Nie kocha się połową siebie. W miłości człowiek idzie na całość. To piękne słowo. Potrzebujemy go, żeby myśleć na sposób Jezusowy i działać w sposób Jezusowy” – powiedział na zakończenie, zwracając uwagę, że sprawa uchodźców to nie tylko temat dla osób wyspecjalizowanych w tym zakresie, jak np. wspólnota św. Idziego.
Po słowie wygłoszonym przez abp. Rysia zebrani modlili się za osoby, które straciły życie próbując przedostać się do Europy ze swoich rodzinnych krajów. „16-letnia Milet z Erytei, która zginęła pod ciężarówką na autostradzie w Ventimiglia, próbując dostać się do Francji z rodziną” – wspominano konkretne ofiary, a przy każdym wezwaniu zapalano świeczkę.

Ostatnią częścią piątkowego wydarzenia w Krakowie było spotkanie z abp Grzegorzem Rysiem i Khalilem Ahmadem Arabem – uchodźcą z Afganistanu, który przyjechał do Polski w 2011 r. i przy wsparciu prawników z Centrum Pomocy Prawnej im. Haliny Nieć uzyskał w naszym kraju status uchodźcy.

Bp Ryś: chrześcijaństwo to radykalizm miłości
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze