epa05755800 Chinese performers dressed in traditional costumes perform a reenactment of a Qing dynasty (1636-1912) imperial sacrifice ritual to worship the Earth at Ditan Park (the Temple of Earth) to mark the first day of the Lunar New Year in Beijing, China, 28 January 2017. The Chinese Lunar New Year, or Spring Festival, falls on 28 January this year marking the Year of the Rooster. EPA/ROMAN PILIPEY Dostawca: PAP/EPA.

W Chinach wszelka działalność dysydencka „wielce ryzykowna”

1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Wszelka działalność dysydencka lub obrona praw człowieka jest dziś w Chinach pod wodzą Xi Jinpinga „wielce ryzykowna” – alarmuje chińska organizacja obrońców praw człowieka CHRD, która podaje przykłady stosowania tortur i przypadki znikania opozycjonistów.

CHRD, organizacja z siedzibą w Hongkongu, w swym rocznym sprawozdaniu sygnalizuje z niepokojem pogorszenie się w Chinach sytuacji w dziedzinie przestrzegania praw obywatelskich: swobody obywatelskie od chwili dojścia Xi do władzy w 2013 roku ulegają coraz większym ograniczeniom, aresztowania zaś obejmują wszystkie grupy społeczne.

„Obecny autorytarny rząd chiński (…) odchodził w 2016 roku od otwarcia politycznego i reform państwa prawa” – czytamy w komunikacie CHRD, który wymienia m.in. takie ciężkie przypadki karania za głoszenie swych poglądów, jak uwięzienie laureata Pokojowej Nagrody Nobla Liu Xiaobo. Przebywa on w więzieniu już osiem lat i ma tam pozostać jeszcze cztery lata.

Według danych CHRD w latach 2013-2016 zostało zatrzymanych 238 osób, od działaczy politycznych po obrońców sądowych, w tym połowę aresztowano formalnie na podstawie oskarżeń o działalność wywrotową lub zachęcanie do niej, naruszanie ładu publicznego lub narażanie na szwank bezpieczeństwa państwa.

Jednym z najbardziej niepokojących aspektów tej sytuacji jest obserwowana skłonność policji do „stosowania tortur w celu wymuszania na obrońcach praw człowieka zeznań stanowiących przyznanie się do rzekomych przestępstw” – podkreśliła Frances Eve z grupy dochodzeniowej CHRD.

Jakkolwiek chińskie prawo zabrania sądom uznawania zeznań wymuszonych w drodze tortur, Eve oświadczyła, że sądy w Chinach nadal je uwzględniają.

Miejscem, w którym stosuje się tortury, są tajne więzienia. Zgodnie z chińskimi przepisami policja może przez pół roku przetrzymywać zatrzymaną osobę w nieznanym miejscu odosobnienia bez prawa skontaktowania się z adwokatem lub rodziną.

W Chinach wszelka działalność dysydencka „wielce ryzykowna”
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze