Czy każde zło jest grzechem?

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Grzech jest zawsze złem, ale nie każde zło jest grzechem. Rozróżnienie tych dwóch kwestii moralnych jest konieczne chociażby w rzetelnym rachunku sumienia.

Jesteś odpowiedzialnym kierowcą. Jak co dzień jedziesz do pracy, nie przekraczając przepisów. Na drogę wbiegł jednak roztargniony przechodzień i w żaden sposób nie mogłeś uniknąć zderzenia. Pieszy ginie na miejscu. To przykład zła, które nie jest grzechem. Podobnych sytuacji można podać bardzo wiele.

Dobro i zło są uniwersalnymi kategoriami moralnymi, grzech natomiast jest kategorią religijną. Zakłada wystąpienie przeciwko Bożemu prawu. Warunkiem popełnienia grzechu jest świadomy i dobrowolny wybór zła. Innymi słowy, musisz rozpoznać konkretne zachowanie, postawę lub czyn jako zły i w pełni dobrowolnie go wybrać: musisz chcieć go popełnić. Te dwa czynniki (świadomość i dobrowolność) są konieczne, aby móc mówić o grzechu. Każde inne zło, choć nic nie może podważyć jego niegodziwości, nie jest grzechem.

– Grzech związany jest ściśle ze świadomością i wolnością. Czasami jednak zdarza się, że człowiek popełnia złe czyny czy krzywdzi innych, nie zdając sobie wcale z tego sprawy. W takim wypadku nie popełnia on grzechu, gdyż nie ma tu wewnętrznego, świadomego i dobrowolnego złego nastawienia serca, nie ma decyzji sprzecznej z miłością, nie ma wewnętrznego zaangażowania się w zło – podkreśla ks. Michał Kaszowski, wykładowca teologii dogmatycznej na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

Zrównywanie zła z grzechem może być moralną pułapką. Zdarza się, że penitenci spowiadają się ze swoich złych emocji, ze zła, które wyniknęło bez ich pełnej wewnętrznej zgody – to droga donikąd. To właśnie stopień naszej świadomości i dobrowolności wpływa na to, czy popełniliśmy grzech lekki, ciężki lub w ogóle go nie popełniliśmy. Każde zło jest jednak trudnym doświadczeniem dla naszego sumienia i psychiki. Nawet jeśli zupełnie przypadkowo wyrządziliśmy komuś krzywdę, to życie z taką świadomością nie będzie łatwe. Ważne jednak, abyśmy umieli jasno określić naszą odpowiedzialność moralną w takich sytuacjach.

– Dopuszczając się największego zła, człowiek nie popełnia nawet lekkiego grzechu, jeśli działa zupełnie nieświadomie i niedobrowolnie, np. kierowca, który pomimo zachowania należnej ostrożności wpadł w poślizg i zabił ojca wielodzietnej rodziny, spowodował cierpienie wielu osób, jednak nie ponosi żadnej winy osobistej, czyli nie popełnił grzechu, gdyż jego czyn nie wypływał z braku miłości – dodaje ks. Kaszowski.

Nie chodzi o to, aby relatywizować zło albo zmniejszać swoją winę w przypadku popełnionego grzechu. Warto mieć jednak świadomość, że nie każdego zła możemy uniknąć i nie każde jest grzechem.

Czy każde zło jest grzechem?
4.5 (75%) 4 ocen.

Zobacz także
Wasze komentarze