Fot. Facebook/Wojownicy Maryi Krosno
Czy można obrazić uczucia religijne? O tym, że katolik nie jest popychadłem [FELIETON]
Umorzenie postępowanie karnego w ponownym procesie protestujących katedrze poznańskiej w związku z wyrokiem TK w kwestii aborcji to kolejny przyczynek do dyskusji o tzw. obrazie uczuć religijnych. Jedno jest pewne – jako katolicy nie powinniśmy dawać sobie wchodzić na głowę. Bez względu na to, czy kogoś „uczucia religijne” zostały obrażone czy nie.
Oczywiście, protestujący, którzy w ramach sprzeciwu wobec decyzji Trybunału Konstytucyjnego o „wykreśleniu” jednej z przesłanek do aborcji zakłócili mszę świętą w katedrze w Poznaniu, uważają siebie pewnie za bohaterów i męczenników w dobrej sprawie. Tutaj ścierają się zupełnie dwie wizje świata: jedna, która mówi, że człowieczeństwo osób w fazie płodowej zależy od decyzji matki, oraz druga, nazwijmy to humanistyczna, która uważa godność każdego człowieka i jego prawo do życia za niezbywalne bez względu na to w jakim okresie życia się on akurat znajduje. Nie da się ich pogodzić, zwłaszcza kiedy dojdzie do tego w praktyce nierozwiązywalny spór o to, kiedy zaczyna się ludzkie życie. Dlatego jakiekolwiek dyskusje przeciwnych stron, które wychodzą z całkowicie odmiennych założeń, wydają się być jałowe. Dla mnie sam fakt, że są wątpliwości, czy dana osoba jest człowiekiem czy nie, powinien rozwiązać tę kwestię. Jeśli nie jesteśmy pewni, to nie możemy przerywać życia tej istoty. Po wielu dramatycznych wydarzeniach z historii, kiedy wątpliwości co do człowieczeństwa danych grup ludzi „usprawiedliwiały” rasizm czy straszliwe zbrodnie, powinno to być oczywiste. Niestety, do ludzi, którzy nierzadko deklarują empatię, troskę o najsłabszych i zwierzęta, takie argumenty nie przemawiają. Nie zamierzam im odmawiać zupełnie empatii – przecież wskazywanie na kobietę w ciąży, która przecież może znajdować się w dramatycznej sytuacji, jest rzeczą słuszną. Ale to nie musi prowadzić do „przerywania ciąży” jako moralnie usprawiedliwionego rozwiązania. A jest to równia pochyła – coraz śmielej mówi się o aborcji do samych narodzin, a w niektórych krajach nawet o tzw. aborcji postnatalnej, czyli już po urodzeniu. Łatwiej coś przyjąć, kiedy odebranie komuś życia opakujemy w „neutralne” słówka.

Prawo do protestu…
Nie zamierzam jednak być kolejnym głosem w sporze, który i tak niczego nowego nie wniesie. Chciałbym się podzielić swoimi uwagami dotyczącymi tego, jak katolicy powinni reagować na takie przypadki jak zakłócenie liturgii przez protestujących w obliczu nie dających się ze sobą pogodzić dwóch odmiennych wizji na temat życia ludzkiego. Nieszczęśliwie w Polsce poglądy na temat aborcji wiąże się z religią, a przecież niewiele to ma z nią wspólnego. To że przeciwni są jej katolicy, to tylko dobrze o nich świadczy, ale na całym świecie możemy spotkać przedstawicieli różnych religii jak i również ateistów, którzy przerwanie ciąży uważają za coś złego, a przynajmniej niewłaściwego w większości przypadków. Nic dziwnego zatem, że to właśnie kościoły katolickie „oberwały” najmocniej po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r.

Nie zamierzam jednak odbierać tym ludziom prawa do protestu. Cenię w ludziach i społecznościach „rewolucyjnego ducha”, który skłania ich do walki o swoje, nawet jeśli czasem przy okazji mogą odbywać się jakieś akty przemocy. W zasadzie to, że dzisiaj jako obywatele demokratycznego państwa cieszymy się licznymi prawami czy to w ramach instytucji państwowych czy miejsc pracy wynika z tego, że w poprzednich pokoleniach ludzie potrafili wyjść na ulice i powiedzieć wprost, że coś im się nie podoba. Dlatego nie miałbym nic przeciwko temu, żeby ktoś protestował – nawet głośno – przed kościołami. Szkoda, że w takiej sprawie jak aborcja, a przecież prawdziwych powodów do protestu wcale daleko byśmy nie szukali – jest choćby kwestia wciąż nierozliczonych nadużyć seksualnych w Kościele.
… a uczucia religijne
Natomiast dość agresywne wchodzenie do kościoła i przerywanie liturgii, w której biorą udział ludzie nierzadko szukający chwili wytchnienia, jest nie tylko nieprzyzwoity, co wręcz wyjątkowy złośliwy. A proszę zauważyć, że użyłem czysto ludzkiego argumentu, nie dotykając bezpośrednio kwestii świętości miejsca i obrzędu.
>>> Sąd warunkowo umorzył postępowanie w sprawie protestu w poznańskiej katedrze
Dość problematyczny jest dla mnie prawo dotyczące „obrazy uczuć religijnych”. Nie będę debatował nad tym, jak to powinno wyglądać w prawie, bo nie mam pojęcia. Chcę jednak podkreślić pewną niezręczność tego sformułowania. Otóż, odwołujemy się tutaj do kwestii subiektywnych – uczucia są ważne, ale nie muszą one świadczyć o tym, że dokonało się jakieś zło. Ktoś może mieć zły dzień albo być po prostu przewrażliwiony. A wolałbym, żeby oskarżenia wobec tych, którzy zakłócili mszę lub w sposób agresywny i niedopuszczalny atakują religię czy osoby wierzące opierał się na przesłankach bardziej obiektywnych.

Ostatecznie katolikom powinno zależeć na walce o ukaranie tych, którzy w ramach protestu dopuścili się rzeczy z naszego punktu widzenia nieakceptowalnych, nie z powodu obrazy jakichś uczuć, a tym bardziej zemsty. Zupełnie nie o to chodzi. Chodzi o to, że nie możemy sobie dać wejść na głowę. Jako grupa społeczna mamy prawo wypowiadać swoje opinie, nawet jeśli odbiegają one od zdania większości. I mamy prawo, by posiadanie nawet najbardziej niepopularnych poglądów na dany temat nie powodował bezkarnego zakłócania naszego życia religijnego. Nie powinny nas uciszać słowa o tym, że jesteśmy uprzywilejowani. Jeśli raz odpuścimy, będą kolejne razy, aż w końcu staniemy się popychadłem. A, za przeproszeniem, katolik żadnym popychadłem nie jest.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Rozpoczęła się tegoroczna edycja wczasorekolekcji w Łebie
Warszawa: pożar na stacji metra Racławicka; linia M1 nie kursuje
Rekordowa temperatura powierzchni Morza Śródziemnego [+GALERIA]





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny