fot. Vatican Media

Czy można uznać aborcję za „świadczenie medyczne”?

Środowiska pro-life alarmują, że uznanie aborcji za element polityki zdrowotnej UE oznaczałoby przekroczenie kompetencji Unii Europejskiej i ingerencję w krajowe systemy prawa karnego. W przededniu decyzji Komisja Europejska w sprawie inicjatywy „My Voice, My Choice” podkreśliły, że ciąża nie jest chorobą, a przerywanie jej nie może być traktowane jako świadczenie medyczne.

Przed rozstrzygnięciem przez Komisję Europejską europejskiej inicjatywy obywatelskiej „My Voice, My Choice” organizacje pro-life kwestionują możliwość finansowania z budżetu UE wyjazdów do innych państw członkowskich w celu dokonania aborcji. Ich zdaniem projekt wykracza poza kompetencje przyznane Unii w traktatach.

Inicjatywa zakłada stworzenie mechanizmu wsparcia dla kobiet, które – jak wskazują jej organizatorzy – nie mają dostępu do aborcji w swoim kraju. Komisja zarejestrowała projekt, argumentując, że wsparcie finansowe dla działań państw w dziedzinie promocji zdrowia może mieścić się w zakresie tzw. kompetencji wspierających UE na podstawie art. 168 Traktatu o funkcjonowaniu UE.

>>> Leon XIV: „Nie” dla mobilności transgranicznej w kwestii aborcji 

fot. EPA/CHRISTOPHE PETIT TESSON

Krytycy podnoszą jednak, że przerywanie ciąży – poza sytuacjami bezpośredniego zagrożenia życia kobiety – nie jest świadczeniem zdrowotnym, ponieważ nie ma charakteru terapeutycznego. W ich ocenie ciąża nie jest chorobą, a aborcja oznacza zamierzone zakończenie życia dziecka w prenatalnej fazie rozwoju. Z tego względu nie może być kwalifikowana jako element polityki zdrowotnej.

>>> Aborcja w katolickich szpitalach? Jednoznaczny sprzeciw 

Autorzy stanowiska wskazują, że we wszystkich państwach członkowskich UE aborcja pozostaje regulowana w prawie karnym, a różnice między systemami dotyczą jedynie zakresu wyjątków od odpowiedzialności karnej. Finansowanie przez UE wyjazdów w celu dokonania zabiegu w innym państwie miałoby – ich zdaniem – charakter ingerencji w krajowe rozwiązania prawne i mogłoby naruszać zasadę lojalnej współpracy między Unią a państwami członkowskimi.

Środowiska pro-life zwracają również uwagę, że choć inicjatywa przekroczyła próg miliona podpisów wymagany dla europejskiej inicjatywy obywatelskiej, jej dopuszczalność prawna pozostaje kwestią otwartą. Ostateczna decyzja Komisji może mieć – w ich ocenie – znaczenie precedensowe dla sposobu interpretowania pojęcia „zdrowia” w prawie unijnym oraz zakresu kompetencji UE w sprawach światopoglądowych.

Stanowisko w tej sprawie przedstawiła Federacja ONE OF US, apelując o odrzucenie prób uznania aborcji za element unijnej polityki zdrowotnej.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze