Czy wiesz, że przeżywamy właśnie „małe Triduum”?

5 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Mam nadzieję, że nie obrażą się na mnie i mnie nie zwyzywają wszyscy specjaliści od kalendarza liturgicznego, znawcy hierarchii świąt Kościoła katolickiego oraz teologowie po prostu. Zaznaczam: to tylko moje osobiste odczucia dotyczące dni, które teraz przeżywamy.  


Te dni to koniec oktawy Bożego Ciała. Mimo że w wielu parafiach podkreśla się określenie „dawna oktawa”, to w tych samych parafach tę oktawę przeżywa się i obchodzi jak dawniej właśnie. U mnie w rodzinie oktawa Bożego Ciała zawsze była ważnym wydarzeniem i do dziś mi to zostało. Nawet jeśli nie uczestniczę codziennie w wieczornej mszy św. zakończonej procesją dookoła kościoła, to codzienna msza jest nadal. To przecież piękne przedłużenie nabożeństwa, czci i zachwytu nad darem Bożego Ciała w postaci Najświętszego Sakramentu. Zdarza nam się do tego za bardzo przyzwyczaić i przechodzić trochę obojętnie. A każda Eucharystia to przecież cud

fot. pixabay

Ułożenie kalendarza  

W tym roku te dni ułożyły się w kalendarzu tak, że jeszcze bardziej możemy przyjrzeć się temu niezwykłemu wydarzeniu, jakim za każdym razem jest Eucharystia. Po dzisiejszym zakończeniu oktawy Bożego Ciała w piątek będziemy przeżywać Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa. To sąsiedztwo w kalendarzu mamy co roku, jednak tym razem dochodzi trzeci dzień – bardzo ważny i też dobrze korespondujący z tym, co przeżywamy w czwartek i piątek. To Uroczystość świętych apostołów Piotra i Pawła. Apostolski duet, który jest filarem Kościoła, a przecież Kościół to przede wszystkim Eucharystia. Czymże byłby bez niej, prawda?

fot. domena publiczna

Serce Jezusa – źródło wielu łask  

Ja te dni traktuję jak „małe” Triduum. Małe, bo przecież nic nie może równać się z Wielkim Czwartkiem, Piątkiem i Wielkanocą. Jednak także z tym „wielkim” to „małe” jest ściśle powiązane. W te dni najwyższą rangę ma oczywiście uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa. Przyznam, że w mojej pobożności kult Bożego Serca jest bardzo silny. Staram się często uczestniczyć w nabożeństwach czerwcowych, pierwsze piątki miesiąca są ważnymi dniami. Logiczne jest więc to, że uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa traktuję jako dzień kluczowy, wręcz kulminacyjny. To nie tylko symbolika, to dzień gorącej modlitwy wielu wiernych na całym świecie. Nie od dziś przecież kult Bożego Miłosierdzia, z sercem Jezusa przecież nierozłącznie związany, wynagradza Sercu Jezusowemu za wszelkie nasze i innych wobec Niego zniewagi. W tych modlitwach wypraszamy u Boga wiele potrzebnych łask i darów. Wymienia je – w piękny sposób litania do Serca Jezusowego. 

Pierwsi apostołowie, pierwsi kapłani  

Z kolei sobotnia uroczystość dwóch największych Apostołów, Piotra i Pawła, wskazuje nam na tych, którzy przekazywali wiarę. Święty Piotr był uczniem wybranym przez Jezusa do pełnienia posługi prymatu w Kościele. Gorliwość misyjna św. Pawła sprawiła, że bardzo wielu miejscach głosił Ewangelię i zakładał Kościoły. Zyskał miano Apostoła Narodów. Obaj przez swoje męczeństwo są związani z Rzymem. Posługa apostolska Piotra i Pawła w Rzymie oraz poniesione tam męczeństwo sprawiły, że Kościół rzymski nabrał kluczowego znaczenia w chrześcijaństwie.

Zdjęcie: św. Piotr i Paweł

Biskup Rzymu, następca św. Piotra oraz spadkobierca tradycji apostolskiej św. Pawła cieszy się pierwszeństwem i władzą biskupią w całym Kościele. Św. Piotr, pierwszy biskup Rzymu, jest uznawany za pierwszego w gronie Apostołów: otrzymał od Jezusa specjalną władzę określaną mianem prymatu. To oni uczestniczyli w Ostatniej Wieczerzy (której pamiątkę przeżywamy przecież w czasie „dużego” Triduum). A przecież misją, pierwszym i najważniejszym zadaniem każdego apostoła/kapłana jest głoszenie Ewangelii i sprawowanie Eucharystii. 

ksiądz msza

fot. cathopic

Dni, w które warto się zatrzymać  

Dajmy się ponieść tym dniom, wgłębmy się w przesłanie, które niesie Słowo Boże. Nie są to „święta nakazane” (obowiązek uczestnictwa we mszy św. mieliśmy tylko w Boże Ciało), jednak trudno sobie wyobrazić, by ktoś, kto głęboko przeżywa swoją wiarę, mógł przejść obojętnie wobec tych dni. Ja sam sobie tak zorganizowałem pracę, by w każdy dzień móc połączyć mszę św. z nabożeństwem czerwcowym. Postanowiłem też, że dzisiejszą Eucharystię przeżyję w kościele pw. Bożego Ciała, a piątkową w Bazylice Najświętszego Serca Jezusowego. Chcę być w miejscach, które o tych tajemnicach i prawdach wiary opowiadają całym sobą – przez wezwanie, budynek, poszczególne kaplice i historię. Oczywiście każda Eucharystia jest tak samo ważna i tak samo doniosła. Warto w te dni kontemplować, adorować i dziękować Bogu za dar Eucharystii, że jest tak blisko nas, na wyciągnięcie ręki! Nawet kiedy nasze oczy zdają się do tego faktu za bardzo się przyzwyczajać.   

Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze