fot. Karol Jeliński
Czym jest liturgia? Jak definiuje ją Sacrosanctum Concilium?
Celebracja, publiczny kult, ośrodek życia Kościoła? Na liturgię można spojrzeć z wielu stron. I trzeba to zrobić, aby właściwie ją zdefiniować.
Historia Kościoła zna wiele definicji tego, co dzisiaj nazywamy „liturgią”. Pojęcia takie jak ryt, obrządek, ceremonia, kult, dzieło Boże czy oficjum Boże – były w ciągu wieków używane na określenie świętych czynności, które od dwóch tysięcy lat celebruje się przy ołtarzach świata. Sobór Watykański II (1962–1965) także wniósł wkład w rozwój tego pojęcia. Cały XX w. był stuleciem silnie skoncentrowanym nad tym, aby pogłębić rozumienie świętej liturgii oraz – jeśli byłoby to potrzebne – zmienić używaną względem niej terminologię. Proces ten był silnie związany z rozwojem teologii liturgii, widocznym w sposób szczególny za czasów papieża Piusa XII (zm. 1958).
Definicja estetyczna
Przez wieki różne definicje kultu Bożego dotykały walorów estetycznych ceremonii. Podkreślały więc przede wszystkim elementy zewnętrzne. Liturgia była w myśl tych definicji przede wszystkim celebracją, a może lepiej: świętą celebracją. To właśnie poprzez nią Kościół wyrażał potęgę, godność, podniosłość i piękno kultu składanego na cześć Boga. W tej myśli docenione zostały przede wszystkim rzeczy wizualne: harmoniczne ułożenie obrzędów, piękno gestów, bogactwo znaków, podniosłość śpiewu, wymowa szat liturgicznych, usytuowanie oraz zawartość przestrzeni sakralnej oraz podkreślenie różnorodności funkcji w celebracji. Taka wizja liturgii nie była błędna, ale ograniczała się jedynie do tego, co widać i co można poczuć zmysłami. Definicji estetycznej brakowało jednak elementów teologicznych, bo posługując się wyłącznie nią, można było uznać liturgię za zbiór ceremonii do wiernego wykonania.
>>> Watykan przestrzega biskupów przed eksperymentowaniem z liturgią

Definicja jurydyczna
Inną wizją liturgii było ujmowanie jej w sposób jurydyczny, tj. prawny. Wizja ta łączyła się trochę z poprzednią, estetyczną definicją liturgii, bo bazowała na tym, że liturgia jest zbiorem ceremonii. Elementem istotnym było jednak zauważanie, że te wszystkie obrzędy są regulowane przez prawowitą władzę i sprawowane w imieniu całego Kościoła. Liturgia jawiła się zatem jako publiczny kult Kościoła. Ta wizja jest dostrzegalna w Kodeksie Prawa Kanonicznego z 1917 r. Poprzez nią dokonano ważnego w dziejach Kościoła rozróżnienia na pobożność i liturgię, podkreślając, że liturgię cechuje powszechność, publiczność, obiektywność i normatywność. Teologiczne ujęcie tego sposobu myślenia uchwyciło wymiar jedności eklezjalnej, który jest wyrażany przez sprawowanie tych samych obrzędów w całym Kościele. Takie myślenie, choć również nie było błędne, ograniczało liturgię do norm liturgicznych, aspektów prawnych i rubryk. Brakowało więc tutaj dostrzeżenia jej pozostałych wymiarów.
Definicja teologiczna
W przeciwieństwie do poprzednich definicji, które w większości były widoczne w dokumentach Stolicy Apostolskiej z XIX i XX w., Ruch Liturgiczny zaczął podkreślać duchowościowo-teologiczno-sakramentalną wizję liturgii. Promotorzy tego ruchu nie byli zazwyczaj liturgistami po studiach, ale byli duszpasterzami, którzy – odczuwając to, czego potrzeba wiernym ich czasów – zaczęli podkreślać, że liturgia jest ośrodkiem życia Kościoła. Dla nich była ona żywym działaniem Chrystusa w Kościele. Definicja teologiczna powstała dlatego, iż uważano, że za pomocą poprzednich dwóch definicji nie da się wyjaśnić dogłębnie natury i istoty liturgii. W myśl tej wizji liturgia była aktualizacją zbawczego dzieła Chrystusa. W ten sposób podkreślała walor teologiczny, nie ujmując zbyt mocno waloru prawnego oraz estetycznego. Było to o tyle dobre, o ile na horyzoncie widoczny był Chrystus – jedyny Pośrednik, uobecniający dzieło odkupienia w Kościele. Definicji tej brakowało jednak dostrzeżenia wymiaru zewnętrznego liturgii.

Definicja soborowa
Dla ojców soborowych, którzy znali wszystkie te trzy wizje liturgii, najistotniejsze było to, aby orzeczenia soborowe w jakiś sposób ujęły w sobie każdy wymiar obrzędów. Nie jest bowiem możliwe właściwe mówienie o liturgii, gdy pominie się jej aspekty zewnętrzne, albo gdy skupi się wyłącznie na kwestii prawnej. Potrzeba tutaj korelacji pomiędzy tymi różnymi jej wymiarami. Dlatego ojcowie w numerze 7 Konstytucji o Liturgii Świętej zawarli następujące słowa: „Liturgia jest uważana za wykonywanie kapłańskiej funkcji Jezusa Chrystusa. W niej uświęcenie człowieka zostaje oznaczone za pomocą widzialnych znaków i urzeczywistnia się w sposób właściwy dla każdego z nich; w niej przez Mistyczne Ciało Jezusa Chrystusa, czyli przez Głowę i jego członki, sprawowany jest pełny kult publiczny”. Ta definicja jest harmonijnym połączeniem w jedno wszystkich najważniejszych elementów liturgii:
1) punktem wyjścia nie jest ceremonia ani publiczny charakter, ale kapłaństwo Chrystusa;
2) znaki widzialne są o tyle istotne, o ile poprzez nie dokonuje się uobecnienie zbawczego dzieła Chrystusa w Kościele;
3) liturgia ma dwa wymiary: zstępujący (Bóg uświęca człowieka) i wstępujący (człowiek czci Boga);
4) w liturgii nie dzieła sam Chrystus, ale On i Jego Oblubienica – Kościół.
Wszystkie dotychczas przedstawiane definicje liturgii znajdują swoje zwieńczenie, pewnego rodzaju szczyt w soborowym orzeczeniu. Ono ujmuje zarówno wymiar teologiczny, jak i prawny oraz estetyczny w kategorii skuteczności sakramentalnej. Pojęcie „kultu”, ale też pozostałe terminy („ceremonia”, „święty obrzęd”, „dzieło Boże”) nie ulegają tutaj jak gdyby zniesieniu. Sobór nadaje im jednak inny sens, podkreślając, że liturgia na pewno jest każdym z tych pojęć, ale nie jest tylko tym pojęciem. Liturgia jest ceremonią, ale nie ogranicza się tylko do obrzędu. Liturgia jest dziełem Bożym, ale nie ogranicza się tylko do działania Bożego. Liturgia jest kultem, ale nie ogranicza się tylko do tego, co jest widoczne. Liturgia jest czymś więcej!
Ewolucja definicji liturgii, którą można zauważyć w XX w., podkreśla drogę stopniowego rozumienia tego, czym właściwie jest ta celebracja, łącząca niebo z ziemią. Sobór przyszedł tutaj z nowym ujęciem tego, co już w Kościele istniało. Nie dokonał rewolucji, ale na nowo odczytał wszystkie definicje liturgii z poprzednich dekad, ujmując je w nowej kategorii, poprzez podporządkowanie ich działaniu sakramentalnemu Kościoła.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Bp Artur Ważny o atakach w szkołach: zatrzymajmy falę przemocy, zaczynając od własnego języka i gestów
Zajęcia z przedsiębiorczości i tutoringu w kieleckim seminarium. Alumni zaczynają nowy rok akademicki
Matka Boża Szulerów. Pod Jej spojrzeniem nawracają się uzależnieni i hazardziści





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny