Fot. Unsplash/Dmitry Schemelev
Depresja mamy po porodzie zmniejsza szanse dziecka na przeżycie pierwszego roku
Niemowlęta kobiet, u których po porodzie wystąpiły objawy depresji, mają wyższe ryzyko zgonu przed ukończeniem pierwszego roku życia niż dzieci kobiet bez depresji poporodowej – wykazało badanie, o którym informuje czasopismo „JAMA Network Open”.
Badacze z Rutgers School of Public Health w New Jersey (USA) doszli do takich wniosków po przeanalizowaniu danych dotyczących ponad 414 000 porodów w stanie New Jersey z lat 2016–2020 i danych o zgonach w tej grupie dzieci przed pierwszym rokiem życia. Szpitale w tym stanie mają obowiązek poddawać pacjentki badaniom przesiewowym w kierunku objawów depresji poporodowej jeszcze przed wypisem ze szpitala. Badania te są przeprowadzane przy użyciu Edynburskiej Skali Depresji Poporodowej – powszechnie stosowanego kwestionariusza służącego do wykrywania objawów depresji u kobiet w ciąży i po porodzie.
Naukowcy ustalili, że wskaźnik śmiertelności niemowląt wynosił 7,2 zgonu na 1000 urodzeń w przypadku dzieci, których matki zgłaszały objawy depresji po porodzie, podczas gdy w grupie dzieci, których matki nie zgłaszały takich objawów, wskaźnik śmiertelności wynosił dwa zgony na 1000 urodzeń.

Po uwzględnieniu czynników demograficznych i społeczno-ekonomicznych dotyczących matek oraz niemowląt stwierdzono, że u dzieci, których matki wykazywały objawy depresji, ryzyko zgonu przed ukończeniem pierwszego roku życia było niemal trzykrotnie wyższe niż w grupie porównawczej. Zależność ta utrzymywała się również po uwzględnieniu rasy i przynależności etnicznej matek, poziomu ich wykształcenia oraz ubezpieczenia zdrowotnego, a także niezależnie od tego, czy dzieci były urodzone o czasie czy przedwcześnie.
„Odkryliśmy związek między objawami depresji u matek a śmiertelnością niemowląt w wielu różnych grupach matek i dzieci. Wyniki te nie oznaczają, że depresja matki jest przyczyną zgonów niemowlęcia, wskazują jednak na istnienie istotnej zależności, którą musimy znacznie lepiej zrozumieć” – skomentowała główna autorka badania Rebecca Woofter z Rutgers School of Public Health.
>>> Anemia w czasie ciąży wiąże się z mniejszą objętością mózgu u dzieci
Naukowcy przeanalizowali również główne przyczyny zgonów niemowląt w grupie objętej badaniem. Okazało się, że objawy depresji u matek wiązały się z wyższym ryzykiem zgonu z powodu: wcześniactwa, schorzeń okresu okołoporodowego, wad wrodzonych i nieprawidłowości chromosomalnych oraz zespołu nagłej śmierci niemowlęcia.
Badacze nie potrafią na razie podać potencjalnych przyczyn zaobserwowanego związku, wskazują jednak, że depresję u kobiet w ciąży lub po porodzie powiązano wcześniej z powikłaniami porodu, ale też z gorszą jakością opieki mam z depresją nad niemowlęciem. Zaburzenia nastroju utrudniają pełnienie roli matki, nawiązanie emocjonalnej relacji z dzieckiem, a to z kolei przekłada się na większe ryzyko zaburzeń rozwojowych u dzieci. Depresja poporodowa jest również ściśle powiązana z gorszymi warunkami społeczno-ekonomicznymi. Natomiast, w niektórych przypadkach zależność ta może przebiegać w odwrotnym kierunku: matka, która dowiaduje się o poważnym schorzeniu swojego noworodka, może w rezultacie doświadczyć objawów depresji.

Jak zaznaczyli autorzy pracy, nowe badanie wykazało jedynie istnienie związku, lecz nie pozwala ono stwierdzić zależności przyczynowo-skutkowej między objawami depresji u matek a zgonami niemowląt. Choć uwzględniono w nim szereg cech dotyczących matek i dzieci, inne, nieobjęte analizą czynniki mogą również odgrywać istotną rolę, wskazali badacze.
Ich zdaniem rezultaty te wskazują mimo wszystko, że istnieje związek między zdrowiem psychicznym matki a zdrowiem dziecka i zwracają uwagę na potrzebę zapewnienia ciągłości opieki zdrowotnej dla mam i noworodków.
Badanie dowodzi również, że nawet jeśli w badaniu przesiewowym uda się wyłapać objawy depresji u kobiety po porodzie, nie zawsze skutkuje to postawieniem diagnozy, skierowaniem jej do specjalisty czy wdrożeniem leczenia.
„Badania przesiewowe dostarczają nam informacji w momencie, gdy niemal każda matka wciąż przebywa w szpitalu. Jednak rozpoznanie objawów to dopiero pierwszy krok. Samo badanie przesiewowe nie wystarczy. Musi ono iść w parze ze skutecznym kierowaniem pacjentek do dalszej opieki oraz zapewnieniem dostępu do odpowiedniego leczenia” – podsumowała współautorka pracy Slawa Rokicki z Rutgers School of Public Health.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Ks. Tomasz Trzaska: depresja jest chorobą, która wymaga leczenia
Psychiatra: depresja jest coraz lepiej rozumiana i coraz skuteczniej leczona
Ekspert: pies może być dobrym wsparciem dla osób z depresją





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny