EPA/XINHUA NEWS AGENCY

Dlaczego w Chinach nie ma schizmy, w przeciwieństwie do Ecône?

Po konsekracji 1 lipca czterech biskupów związanych ze środowiskiem lefebrystów w Ecône w mediach społecznościowych, a następnie w części prasy, pojawiły się zarzuty o rzekomo nierówne traktowanie przez Stolicę Apostolską „schizmy lefebrystycznej” i sytuacji Kościoła katolickiego w Chinach.

Jak zauważa na łamach włoskiego dziennika katolickiego „Avvenire” Lucio Brunelli, krytycy wskazywali, że wobec biskupów lefebrystów zastosowano surowe sankcje kanoniczne, podczas gdy wobec chińskich biskupów mianowanych przez władze komunistyczne Stolica Apostolska miała wykazywać większą elastyczność. Zdaniem autorów tych zarzutów miałoby to oznaczać stosowanie „podwójnych standardów” wobec tradycjonalistów i władz w Pekinie.

Zdaniem autora artykułu opublikowanego w „Avvenire” porównanie to wynika jednak z nieznajomości historii Kościoła w Chinach. Po utworzeniu w 1957 roku przez władze chińskie Patriotycznego Stowarzyszenia Katolików Chińskich rozpoczął się proces podporządkowywania wspólnoty katolickiej państwu i uniezależniania jej od Stolicy Apostolskiej. Biskupi wyświęcani bez papieskiego mandatu podlegali automatycznej ekskomunice, podobnie jak biskupi lefebrystyczni konsekrowani bez zgody papieża.

fot. PAP/EPA/CYRIL ZINGARO

Mimo tych podobieństw kolejni papieże – od Pawła VI po Leona XIV – unikali określania sytuacji w Chinach mianem schizmy. Choć termin ten pojawił się w wypowiedzi Jana XXIII w 1958 roku, później z niego zrezygnowano. Powodem była ocena, że wśród chińskich katolików nie istniała rzeczywista intencja zerwania jedności z Rzymem, a niezależność od Stolicy Apostolskiej była przede wszystkim skutkiem nacisku politycznego.

Jak podkreślono, wielu chińskich biskupów wyświęconych bez mandatu papieskiego w kolejnych latach potajemnie zwracało się do Watykanu o uznanie ich posługi i ponowne przyjęcie do pełnej komunii z Kościołem, wyrażając przy tym wierność papieżowi.

fot. EPA/RICCARDO ANTIMIANI

Według Stolicy Apostolskiej sytuacja chińska różni się zasadniczo od przypadku Ecône. W Chinach rozłam był konsekwencją ingerencji państwa i prześladowań religijnych, natomiast konsekracje lefebrystów były dobrowolną decyzją podjętą w opozycji do Rzymu, połączoną z głębokimi sporami doktrynalnymi dotyczącymi Soboru Watykańskiego II i nauczania kolejnych papieży.

Autor artykułu przypomina, że ważnym etapem w relacjach Watykan–Pekin było podpisanie w 2018 roku tymczasowego porozumienia dotyczącego nominacji biskupów. Dokument ten, mimo że pozostaje kompromisem i nie rozwiązuje wszystkich problemów związanych z wolnością religijną w Chinach, wprowadził zasadę, że mianowanie nowych biskupów wymaga zgody papieża. Dzięki temu wszyscy chińscy biskupi pozostają obecnie w komunii z biskupem Rzymu i nie sprawują swojej posługi w otwartym sprzeciwie wobec papieża. W przypadku biskupów lefebrystów takiej zgody zabrakło: zostali oni wybrani i konsekrowani z inicjatywy Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X bez mandatu Stolicy Apostolskiej. Zdaniem autora analizy są to więc dwie odmienne sytuacje, których porównywanie służy przede wszystkim celom polemicznym.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Wybrane dla Ciebie

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze