kard. Stanisław Dziwisz, fot. PAP/Darek Delmanowicz
Kard. Dziwisz prosi sąd o zwolnienie z kolejnych wezwań
Kard. Stanisław Dziwisz zwrócił się do Sądu Okręgowego w Krakowie z prośbą, by nie był ponownie wzywany do złożenia zeznań w procesie dotyczącym krzywd Janusza Szymika. Były metropolita krakowski powołał się na wiek, stan zdrowia i zalecenia lekarzy. Sąd podkreśla jednak, że samo pismo nie zwalnia świadka z obowiązku stawiennictwa.
Kard. Stanisław Dziwisz zwrócił się do Sądu Okręgowego w Krakowie z prośbą, by nie był ponownie wzywany na przesłuchanie w charakterze świadka. Były metropolita krakowski powołał się na podeszły wiek, stan zdrowia oraz zalecenia lekarskie dotyczące unikania sytuacji stresowych.
Hierarcha ma zeznawać w procesie cywilnym wytoczonym Archidiecezji Krakowskiej i parafii w Międzybrodziu Bialskim przez Janusza Szymika. Powód domaga się 20 mln zł zadośćuczynienia za krzywdy, których miał doznać w dzieciństwie. Według jego relacji w latach 1984-1989 był wykorzystywany seksualnie przez ówczesnego proboszcza parafii, ks. Jana Wodniaka.
W piśmie skierowanym do sądu kard. Dziwisz przekonuje, że nie posiada informacji, które mogłyby mieć znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Zwrócił też uwagę, że w latach 1978-2004 przebywał w Rzymie jako osobisty sekretarz Jana Pawła II.

Kardynał nie stawił się na rozprawie 15 lipca. Jego nieobecność tłumaczono wcześniej zaplanowanym urlopem oraz wyjazdem do Watykanu. Następny termin przesłuchania wyznaczono na 3 sierpnia.
Przedstawiciele sądu zaznaczają jednak, że samo pismo nie zwalnia świadka z obowiązku stawiennictwa. Jak wyjaśnił sędzia Zbigniew Zgud, rzecznik Sądu Okręgowego w Krakowie, deklaracja o braku wiedzy nie może zastąpić formalnego zeznania.
Sąd oczekuje obecnie na opinię lekarza sądowego. Jeśli potwierdzi ona, że stan zdrowia kard. Dziwisza uniemożliwia jego przyjazd do sądu, przesłuchanie może odbyć się w miejscu zamieszkania hierarchy. Jeżeli jednak nie będzie medycznych podstaw do usprawiedliwienia nieobecności, sąd może nałożyć na świadka grzywnę, a nawet zarządzić jego przymusowe doprowadzenie.
Pełnomocnicy Janusza Szymika uważają, że kard. Dziwisz mógł posiadać informacje dotyczące sprawy, przekazane mu przez ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny