fot. PAP/EPA/PAULO CUNHA

fot. PAP/EPA/PAULO CUNHA

Dlaczego związek Fatimy z Polską jest dziś tak żywy? [ROZMOWA]

Liczba polskich pielgrzymów w Fatimie w ostatnich latach znacznie wzrosła. Polacy są obecnie drugą, po Hiszpanach, najliczniejszą grupą przybywającą do sanktuarium spoza Portugalii – mówi ks. Carlos Manuel Pedrosa Cabecinhas, rektor sanktuarium w Fatimie.

Jest on gościem odbywającego się w Zakopanem 406. zgromadzenia plenarnego Konferencji Episkopatu Polski. W rozmowie z KAI zwraca uwagę na znaczenie orędzia fatimskiego dla Polaków, związek objawień z doświadczeniem komunizmu oraz konieczność modlitwy o pokój w Ukrainie.


>>> Ile jest na świecie parafii dedykowanych Matce Bożej Fatimskiej?

wikipedia
Fot. Autorstwa Nieznany – cny.comSecretariado Nacional da Pastoral da Cultura – „Francisco e Jacinta Marto, candeias que Deus acendeu”santiebeati.it, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=3552368

O. Stanisław Tasiemski OP: Dlaczego związek Fatimy z Polską jest dziś tak istotny i żywy?

Ks. Carlos Cabecinhas: Liczba polskich pielgrzymów w ostatnich latach wyraźnie wzrosła. Polacy są obecnie drugą, po Hiszpanach, najliczniejszą grupą pielgrzymów spoza Portugalii. Hiszpanie są naszymi sąsiadami, więc ich obecność jest zrozumiała również ze względu na bliskość geograficzną. Polacy zajmują kolejne miejsce. Kiedy wyjeżdżałem z Fatimy, aby przyjechać tutaj, w wieczornej modlitwie różańcowej uczestniczyły 23 polskie grupy. Było ich tak wiele, że liczebnie przewyższały wszystkie pozostałe grupy obecne tego wieczoru. Nie jest to przypadek odosobniony. Obecność polskich pielgrzymów staje się coraz bardziej widoczna.

Dlatego konieczne było włączenie Mszy św. w języku polskim do oficjalnego programu sanktuarium. Wcześniej odprawiano wiele Mszy św. po polsku, ale nie były one ujęte w programie. Obecnie codziennie znajduje się w nim również Eucharystia w języku polskim.

Co sprawia, że Polacy pokonują tak wiele kilometrów, aby przybyć do Fatimy?

Przyczyn jest kilka. Pierwszą jest silna więź między św. Janem Pawłem II a Fatimą. Po zamachu na Placu św. Piotra 13 maja 1981 r. Ojciec Święty był przekonany, że Matka Boża Fatimska uratowała mu życie. W ten sposób nawiązała się wyjątkowa więź między polskim papieżem a sanktuarium. Przed pontyfikatem Jana Pawła II mówiąc o „papieżu Fatimy”, wskazywano na Piusa XII. Po Janie Pawle II nie ma już wątpliwości, że to właśnie on jest w ten sposób kojarzony z Fatimą. To jeden z powodów szczególnej więzi Polaków z tym sanktuarium.

Fot. PAP/EPA/PAULO CUNHA
Fot. PAP/EPA/PAULO CUNHA

Drugim jest duża popularność orędzia fatimskiego w Polsce. Trzecim – polskie doświadczenie historyczne. Przez wiele lat Polska żyła w warunkach reżimu komunistycznego, w systemie politycznym, który prześladował ludzi wierzących i próbował usunąć Boga z życia społecznego.

Komunizm narzucony ze strony Rosji oraz bliskość tego kraju sprawiały, że zagrożenie to było w Polsce odczuwane w szczególnie dotkliwy sposób. Orędzie fatimskie odnosi się zarówno do systemów próbujących usunąć Boga z życia człowieka, jak i do zagrożenia związanego z Rosją i szerzeniem jej błędów. Polacy od dawna dostrzegają więc w Fatimie światło, które pomagało im zrozumieć trudną rzeczywistość, w której żyli, i wskazywało drogę nadziei. Tę nadzieję przynosiła Matka Boża.

Sanktuarium gromadzi także świadectwa chrześcijan, którzy doświadczyli prześladowań w krajach komunistycznych. Jakie znaczenie mają one dla pielgrzymów?

Myślę przede wszystkim o ludziach z krajów dawnego bloku komunistycznego – nie tylko z Polski, ale również ze Słowacji, gdzie Kościół był brutalnie prześladowany, a także z Rosji i innych państw, w których chrześcijanie doświadczyli represji. Słuchając świadectw osób, które przeżyły komunizm i prześladowania w swoich krajach, można w Fatimie odnaleźć nie tylko promyk nadziei, lecz także światło przypominające, że zawsze istnieje rozwiązanie i że Bóg nie opuszcza tych, którzy Mu ufają. Maryja jest znakiem Bożego miłosierdzia.

fot. PAP/Albert Zawada

Św. Jan Paweł II mówił o objawieniach fatimskich, podkreślając, że cierpienie dzieci sprawiło, iż serce Matki zawołało w Fatimie. Jest to doświadczenie bliskie wielu chrześcijanom z krajów, które znajdowały się pod rządami komunizmu. Czują oni, że Maryja przyszła w imieniu Boga, aby wyrazić ból swoich dzieci, potępić wyrządzane im krzywdy i przypomnieć, że Boże zbawienie jest blisko, a Bóg o nich nie zapomniał.

Czy biskupi, którzy doświadczyli prześladowań w czasach komunizmu, dzielili się z księdzem swoimi przeżyciami związanymi z Fatimą?

Nie miałem okazji osobiście spotkać wielu takich biskupów, choć funkcję rektora sanktuarium pełnię od 15 lat. Znam jednak ich świadectwa i relacje: podkreślali w nich, że orędzie fatimskie było źródłem nadziei w trudnym czasie prześladowań, a także wezwaniem do zaufania Matce Bożej i Jej obietnicom.

Papieże, a szczególnie Benedykt XVI, mówili, że Fatima należy do najbardziej proroczych objawień współczesnych czasów. Jej orędzie odnosi się do dramatów, których doświadcza dzisiejszy świat. Warto przy tym podkreślić, że orędzie fatimskie nie jest skierowane przeciwko narodowi rosyjskiemu. Rosja była kojarzona z reżimem walczącym z Bogiem, ale odpowiedzialność za takie działania spoczywa na rządzących.

fot. PAP/EPA/PAULO CUNHA
fot. PAP/EPA/PAULO CUNHA

Dzisiaj nie chodzi już o dramat komunizmu i próbę narzucenia go innym narodom. Mamy do czynienia z innym niebezpieczeństwem: wykorzystywaniem imienia Boga do prowadzenia wojny i atakowania innych ludzi. W ten sposób szerzy się błędy, przed którymi przestrzegało orędzie fatimskie. Zagrożenie polega na tym, że niektórzy przedstawiają wojnę jako obronę wartości chrześcijańskich, a jednocześnie używają imienia Boga, by podejmować działania sprzeczne z Jego wolą.

Czy w Fatimie słychać echa wojny Rosji przeciwko Ukrainie?

Od samego początku. Każdego dnia modlimy się o pokój. Niedługo po wybuchu wojny papież Franciszek postanowił powierzyć Rosję i Ukrainę Matce Bożej. W tym celu wysłał kard. Konrada Krajewskiego, aby w jego imieniu dokonał tego aktu. Papież dostrzegł związek między orędziem fatimskim a wojną, zwłaszcza w kontekście modlitwy o pokój i nadziei związanej z obietnicą pokoju, którą przyniosła Matka Boża.

Ta więź pozostaje żywa do dziś. Nieustannie modlimy się za Ukrainę i o sprawiedliwy, trwały pokój w tym kraju. Uważamy to za nasz obowiązek wynikający z orędzia fatimskiego. Dlatego intencja ta jest stale obecna w naszych modlitwach. Zwiększyła się również liczba ukraińskich pielgrzymów. Wcześniej nie byli oni tak regularnie obecni w sanktuarium, a dziś stali się jego stałymi gośćmi. Modlimy się o pokój na całym świecie, a szczególnie o zakończenie wojny na Ukrainie.

fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl

Co daje księdzu największą radość w pracy rektora sanktuarium?

Przede wszystkim nieustannie zaskakuje mnie wpływ, jaki orędzie fatimskie wywiera na ludzi i na cały świat. Kiedy odwiedzam różne kraje, niemal zawsze spotykam figurę Matki Bożej Fatimskiej i ludzi, którzy darzą Ją głęboką czcią. To daje mi wiele radości. Największą radość sprawia mi jednak przebywanie w sanktuarium i obserwowanie, jak staje się ono oazą wiary, miejscem głębokiego doświadczenia Boga za pośrednictwem Maryi. To właśnie doświadczenie Bożej obecności jest najważniejsze. Pielgrzymi mogą je przeżywać zarówno podczas liturgii, jak i w osobistej modlitwie przed figurą Matki Bożej w Kaplicy Objawień.

Porusza mnie to, że miejsce, za które odpowiadam, pomaga ludziom spotkać Boga i skupić się na tym, co fundamentalne w wierze. Maryja nie odwraca naszej uwagi od istoty chrześcijaństwa, lecz pomaga nam skierować ją ku temu, co najważniejsze.

Radość sprawiają mi także spotkania z ludźmi, którzy odwiedzili Fatimę. W różnych miejscach świata opowiadają mi o swoich doświadczeniach związanych z sanktuarium, o pragnieniu powrotu do Fatimy lub o tym, że chcieliby pojechać tam po raz pierwszy.

Czy miał ksiądz okazję rozmawiać z papieżem Leonem XIV o objawieniach fatimskich i ewentualnej wizycie Ojca Świętego w sanktuarium?

Tak, miałem okazję nieformalnie zaprosić Ojca Świętego do odwiedzenia Fatimy. Leon XIV widział już oryginalną figurę Matki Bożej Fatimskiej, która na co dzień znajduje się w Kaplicy Objawień, a została przewieziona do Rzymu z okazji jubileuszu maryjnego.

Fot. PAP/EPA/PAULO NOVAIS / POOL
Fot. PAP/EPA/PAULO NOVAIS / POOL

Papież ofiarował figurze złotą różę. Kiedy miałem okazję pozdrowić Ojca Świętego, powiedziałem mu: „Wasza Świątobliwość, Matka Boża Fatimska złożyła wizytę w Rzymie. Teraz czekamy, aż Wasza Świątobliwość złoży wizytę w Fatimie”. Papież uśmiechnął się, ale nie odpowiedział.

Później nasi biskupi wystosowali formalne zaproszenie, podobnie jak prezydent Portugalii. Sądzę więc, że Leon XIV odwiedzi Fatimę. Nie wiem, jak długo będziemy musieli czekać, ale jestem przekonany, że będzie to dla nas wielka radość móc go tam powitać.

Ks. Carlos Manuel Pedrosa Cabecinhas (ur. 19 października 1970 r. w Leirii) jest portugalskim duchownym i teologiem, od 2011 r. rektorem Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie. Święcenia kapłańskie przyjął w 1995 r. Studiował liturgikę w Papieskim Ateneum św. Anzelma w Rzymie, gdzie w 2008 r. uzyskał doktorat. Jest wykładowcą teologii i liturgii, a także członkiem Krajowego Sekretariatu ds. Liturgii w Portugalii. W diecezji Leiria-Fátima pełnił liczne funkcje duszpasterskie i administracyjne. Jako rektor sanktuarium odpowiadał m.in. za przygotowania do obchodów stulecia objawień fatimskich w 2017 r.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

zł
Zobacz także
Wasze komentarze