„Dobrze, że jesteś”: rok po śmierci Zbigniewa Wodeckiego

1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Już jutro (23-go maja) na sklepowe półki trafi wyjątkowy album „Dobrze, że jesteś” powstały na kanwie niedokończonych utworów Zbigniewa Wodeckiego, z udziałem m.in. Kayah, Kuby Badacha i Sławka Uniatowskiego.

Wydawnictwo promuje kompozycja „Chwytaj dzień” z tekstem Jacka Cygana, którą śpiewają Zbigniew Wodecki w duecie z Kayah. Do utworu powstał wzruszający teledysk, z sentymentalnymi, archiwalnymi ujęciami Zbigniewa Wodeckiego. Twórcą scenariusza i reżyserem jest Roman Przylipiak.

„nie kochaj się w przedmiotach
nie pożądaj zła
trzymaj się w życiu tego co łagodne, co pogodne
co ci w duszy gra”

Człowiek-orkiestra, genialny muzyk, ulubieniec publiczności… Zbigniew Wodecki odszedł rok temu, 22 maja. Zmarł po ciężkiej chorobie w wieku 67 lat. Do ostatnich chwil przy jego łóżku czuwała najbliższa rodzina: żona i dzieci. Dziś mija pierwsza rocznica śmierci artysty. Nie każdy wie o tym, że Zbigniew Wodecki pozostawił po sobie muzyczny testament.

„Stworzyliśmy do singla piękny teledysk, w którym moja postać jest tłem do wzruszających ujęć z życia Zbigniewa, to uroczy i bardzo wzruszający obrazek. To piękna kompozycja Zbyszka, jak na Wodeckiego przystało, wielce melodyjna i jakaś niedzisiejsza, bajkowa… Mam nadzieję, że wszystkim słuchaczom udzieli się ta niesamowita atmosfera, która towarzyszyła nam przy pracy nad tą piosenką, i refleksja, że nic nie jest dane nam na zawsze, dlatego warto żyć chwilą. Klarujmy zatem wina swe!” – powiedziała w rozmowie z portalem Viva.pl Kayah.

„Dobrze, że jesteś”: rok po śmierci Zbigniewa Wodeckiego
6 (100%) 1 ocen.

Zobacz także
Wasze komentarze