fot. freepik.com/freepik
Ekspert: osoby z ADHD żyją krócej średnio o 7-9 lat
Osoby z ADHD żyją krócej średnio o 7-9 lat, częściej się rozwodzą i ulegają wypadkom — powiedział PAP psychiatra Tomasz Gondek. Ekspert pokreślił znaczenie właściwej diagnostyki i leczenia ADHD. W Polsce z tym zaburzeniem żyje ok. 900 tys. dorosłych, rozpoznanie ma ok. 120 tys. osób.
Październik jest miesiącem świadomości ADHD.
Dr Tomasz Gondek, psychiatra, współzałożyciel Sekcji Kształcenia Specjalizacyjnego Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, zauważył, że ADHD wpływa często na całe życie osoby z nadpobudliwością psychoruchową z deficytem uwagi.
– Osoby z ADHD częściej osiągają niższe wykształcenie, niż wynikałoby z ich możliwości intelektualnych, częściej ulegają wypadkom, wpadają w długi. W tej grupie więcej jest też prób samobójczych. Brak właściwej diagnozy i leczenia ADHD może się wiązać z większym ryzykiem rozwoju innych zaburzeń, w tym depresji i zaburzeń lękowych — tłumaczył Gondek.
ADHD rzutuje na relacje w życiu osobistym, mają na to wpływ m.in. objawy takie jak impulsywność, trudność z panowaniem nad emocjami (tzw. dysregulacja emocjonalna, wybuchowość) czy kłopot ze skupieniem się na nieciekawych czynnościach, a do takich należą np. obowiązki domowe.
Osoby z ADHD często tracą lub zmieniają pracę, co wiąże się z trudnościami finansowymi. Ponadto zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi zwykle występuje razem z innymi zaburzeniami psychicznymi, które mogą rozwijać się na tle nierozpoznanego i nieleczonego ADHD. Ekspert zauważył też, że osoby z tym zaburzeniem mają gorszy ogólny stan zdrowia, częściej chorują na otyłość, choroby serca czy astmę.
– Dlatego ważne jest prawidłowe rozpoznanie i leczenie ADHD — zaznaczył Gondek. Wśród najważniejszych oddziaływań dla pacjentów z tej grupy wymienił psychoedukację, psychoterapię oraz farmakoterapię. Ich wdrożenie poprzedza postawienie diagnozy. W Polsce stawia ją lekarz psychiatra na podstawie kryteriów opisanych w międzynarodowych podręcznikach diagnostycznych.
Gondek wskazał, że podstawą rozpoznania jest wywiad ogólny. – Lekarz musi stwierdzić, czy pacjent nie ma innych problemów zdrowotnych, poważnych zaburzeń psychicznych (jak ciężki epizod depresji, epizod zaostrzenia zaburzenia dwubiegunowego czy psychozy) czy somatycznych.
– Kiedy je wykluczymy, prowadzimy diagnostykę w kierunku ADHD — powiedział Gondek. Jest to zwykle wywiad, przy którego prowadzeniu lekarz może posiłkować się schematem DIVA-5.
By lekarz mógł osobie dorosłej postawić diagnozę, muszą być spełnione trzy najważniejsze kryteria. To występowanie objawów w ostatnim czasie i przed 12. rokiem życia (bo ADHD jako zaburzenie neurorozwojowe jest obecne od wczesnego dzieciństwa) oraz ocena, czy symptomy ADHD wpływają na funkcjonowanie pacjenta w przynajmniej w dwóch obszarach życia. Chodzi o pracę, edukację, życie rodzinne, czas wolny i zainteresowania, samoocenę i relacje społeczne.
– Ta część procesu diagnostycznego jest bardzo ważna. Często słyszę, że teraz każdy ma ADHD. Można mieć niektóre objawy, ale jeśli ich obecność nie ogranicza istotnie możliwości życiowych pacjenta, to lekarz nie ma podstaw do postawienia diagnozy – tłumaczył Gondek.
Psychiatra zaznaczył też, że symptomy ADHD nie są specyficzne tylko dla tego zaburzenia i mogą mieć inne źródła, co wymaga od lekarza całościowego spojrzenia na pacjenta. Jednocześnie u 4/5 osób z ADHD występuje przynajmniej jedno dodatkowe zaburzenie psychiczne. Z tego też powodu ważny jest wspomniany już wywiad ogólny otwierający diagnostykę.
– Na wszystko potrzebny jest czas. Pierwszy wywiad trwa około godziny, przeprowadzenie wywiadu diagnostycznego w kierunku tylko samego ADHD to, w niebudzących wątpliwości przypadkach, co najmniej półtorej godziny – powiedział lekarz. Zaznaczył jednak, że te łącznie ok. 2,5 godz. nie wystarczą, jeśli „sytuacja nie jest oczywista” i lekarz widzi też inne problemy, które krok po kroku należy potwierdzić lub wykluczyć.
– To najczęściej są zaburzenia nastroju, lękowe, osobowości, niekiedy złożone zaburzenie stresowe pourazowe, zaburzenia afektywne dwubiegunowe czy uzależnienia. Mogą one niekiedy mylnie sugerować ADHD przez podobieństwo objawów, ale czasem też występować razem z nim, dlatego diagnostyka nie może być prowadzona tylko w kierunku samego ADHD – tłumaczył psychiatra. Wskazał, że w bardziej złożonych sytuacjach, szczególnie gdy obecne jest podejrzenie zaburzeń osobowości, lekarz będzie potrzebować opinii drugiego eksperta i kieruje pacjenta do psychologa klinicznego lub neuropsychologa, który przeprowadza diagnozę różnicową.
Gondek powiedział, że przeprowadzenie takiej diagnostyki potencjalnie jest możliwe u psychiatry przyjmującego na NFZ, bo Fundusz przewiduje na początku leczenia do trzech wizyt diagnostycznych trwających 45 min.
– Na wywiad ogólny i przeprowadzenie wywiadu na podstawie schematu diagnostycznego DIVA-5 to powinno wystarczyć. Natomiast nie wystarczy już czasu na pogłębioną diagnostykę różnicową, bo na kolejne wizyty Fundusz przewiduje tylko kwadrans — wskazał lekarz. Zaznaczył, że wtedy psychiatra może skierować pacjenta na badanie do psychologa klinicznego, także na NFZ.
Jednak w przypadku diagnostyki ADHD na NFZ problemem są bardzo odległe terminy do poradni zdrowia psychicznego. Ponadto nie wszyscy lekarze chcą się podjąć przeprowadzenia rozpoznania. Utrudniony dostęp do psychiatrów w publicznej ochronie zdrowia przy rosnącej świadomości ADHD spowodowały, że na rynku komercyjnym w ostatnich latach pojawiło się wiele poradni specjalizujących się w diagnostyce tego zaburzenia.
Gondek zaznaczył, że popyt i nieprecyzyjne przepisy wytworzyły pole do powstania szarej strefy.
– Regulacje prawne określają tylko, że diagnozę medyczną stawia psychiatra, ale nie definiują, jak ma przebiegać proces diagnostyczny, ani kto może go przeprowadzać. Dochodzi do sytuacji, że ktoś inny prowadzi diagnostykę, a ktoś inny stawia diagnozę — tłumaczył ekspert.
Wyjaśnił, na co zwracać uwagę przy wyborze poradni. Wymienił kilka „czerwonych flag”.
– Po pierwsze, należy dopytać, ile czasu będzie miał psychiatra na pierwszej wizycie. Bo jeśli będzie to 20-30 minut, to jest to zdecydowanie za mało. W tak krótkim czasie lekarz nie zdoła przeprowadzić pełnego wywiadu — powiedział ekspert.
Zalecił, by sprawdzić kompetencje osoby, która będzie przeprowadzała wywiad na podstawie schematu DIVA.
– Zdarza się, że takie wywiady przeprowadzają nie psychologowie, a studenci psychologii. A nawet znane są przypadki, że był to księgowy czy prawnik. Dopytajmy zatem jakie ma przygotowanie osoba, która podczas diagnostyki spędzi z nami najwięcej czasu i będzie zadawała nam pytania dotyczące naszego zdrowia psychicznego – zauważył Gondek.
Kolejna „czerwona flaga”, to dawanie formularza DIVA-5 pacjentowi do samodzielnego wypełnienia, co określił jako błąd w sztuce.
Gondek wskazał też, że niektóre poradnie już na wstępie oferują „pakiety” badań, za które trzeba zapłacić. – Przecież dopiero w wywiadzie okazuje się, co jeszcze należy sprawdzić, który element diagnostyki pogłębić. Z góry tego nie wiadomo – wyliczał lekarz.
Psychiatra zaznaczył, że zgodnie z najnowszymi badaniami 3,1 proc. populacji dorosłych ma ADHD, czyli w Polsce to ok. 900 tys. – 1 mln osób. Natomiast szacuje się, że diagnozę w naszym kraju ma ok. 120 tys. osób, biorąc pod uwagę system publiczny i niepubliczny. To znaczy, że rozpoznanie ma ok. 13 proc. osób z zespołem nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi.
Tomasz Gondek jest głównym autorem artykułu „Diagnostyka i postępowanie terapeutyczne u dorosłych z ADHD. Rekomendacje Sekcji Kształcenia Specjalizacyjnego Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego i koalicji organizacji na rzecz osób z ADHD”, którego aktualizacja została opublikowana w 2025 roku w Psychiatrii Spersonalizowanej.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |

Warszawa: odsłonięto tablicę upamiętniającą Lucianę Frassati-Gawrońską, siostrę św. Pier Giorgia Frassatiego
Duszpasterz katolików języka hebrajskiego w Iraelu: pojednanie nie oznacza zapomnienia o ranach
Papież wśród 50 najbardziej wpływowych Amerykanów





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny